W piątek PKP PLK poinformowało o zakończeniu prac inwentaryzacyjnych na przebudowywanej linii kolejowej łączącej Lublin z Dęblinem. W ubiegłym roku główny wykonawca zadania, włoska firma Astaldi, zerwała kontrakt z kolejarzami i zapowiedziała, że nie dokończy inwestycji. Pozostawiła też swoich podwykonawców bez należnego im wynagrodzenia za prace które wykonali i materiały, jakie dostarczyli.
Przez wiele miesięcy na szlaku kolejowym nic się nie działo. Kolej tłumaczyła to koniecznością dokładnego zinwentaryzowania tego, co zostało do tej pory zrobione. Jak jednak przekazuje prezes PKP PLK Ireneusz Merchel, właśnie rozpoczynają się negocjacje z firmami mające na celu wznowienie robót na przebudowywanym odcinku. Ma to być siedem przedsiębiorstw, które jak twierdzą kolejarze, mają potencjał aby szybko i już bez żadnych problemów dokończyć inwestycję.
Same prace mają ruszyć w marcu, zaś na przełomie III i IV kwartału, a więc w okolicach września – października, znów mają zacząć kursować pociągi do Dęblina. Początkowo jednak tylko po jednym torze. Oznacza to ponad roczne opóźnienie w stosunku do zaplanowanego na początku prac harmonogramu. Kolejarze jednocześnie przekazali, że podwykonawcom firmy Astaldi wypłacono już łącznie 100 mln zł. Najnowsze szacunki wskazują, że łączna wartość roszczeń może sięgnąć 150 – 160 mln zł.
(fot. lublin112)
11 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No nie myślę, by termin, który tu podajecie, został dotrzymany.