Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wiceminister pochwalił się w Lublinie nowym stanowiskiem. Ogłosił też plan na produkcję energii ze słomy

Projekt dotyczący produkcji na większą skalę "polskiego ciepła i polskiej energii elektrycznej" przedstawił w Lublinie wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski. Realizacja projektu ma być ściśle związana z naszym regionem, z uwagi na jego typowo rolniczy charakter.

W poniedziałek, przed siedzibą PGE przy al. Kraśnickiej w Lublinie, odbyła się konferencja wiceministra rolnictwa Janusza Kowalskiego poświęcona sytuacji na rynku energii. Poseł ogłosił, że w najbliższych dniach obejmie stanowisko pełnomocnika rządu do spraw transformacji energetycznej obszarów wiejskich. Dodał również, iż zamierza skupić się przede wszystkim na projekcie wytwarzania energii z biomasy.

Kluczowy udział ma w tym mieć m.in. województwo lubelskie. Wszystko dlatego, że Lubelszczyzna jest typowo rolniczym regionem, a biomasa ma pochodzić przede wszystkim właśnie od rolników, którzy dzięki temu będą mogli uzyskać dodatkowy dochód. Poseł zaznaczył, że trwają już prace legislacyjne, które mają otworzyć możliwości inwestycyjne w biomasę, aby na obszarach wiejskich można było realizować takie projekty.

Janusz Kowalski podkreślił, że uzyskana w ten sposób energia może zastąpić importowany gaz ziemny. Jako przykład wskazał takie kraje jak Niemcy, Szwecja czy Dania, gdzie wprowadzono już tego typu rozwiązania. U naszych zachodnich sąsiadów produkowanych ma być 5 gigawatów energii elektrycznej z biomasy, co odbywa się m.in. poprzez spalanie słomy.

Jak wskazał wiceminister, słoma ma wartość energetyczną 14 gigadżuli, a używany w elektrociepłowni węgiel 22 gigadżule. Dlatego też 1,5 tony słomy może zastąpić tonę węgla. Tymczasem nasz kraj ma posiadać duży, lecz wciąż niewykorzystywany potencjał w tym kierunku. Jeżeli chodzi o sam gaz, to poseł zapewnia, że Polsce może go powstawać w ten sposób ok. 8-10 mld metrów sześciennych rocznie.

Pomysł na uzyskiwanie energii z biomasy na szeroką skalę wraca co pewien czas. Pod koniec ubiegłego roku przedstawiciele administracji rządowej, świata nauki i biznesu podpisali w tym zakresie porozumienie, zakładające współpracę na rzecz rozwoju sektora biogazu i biometanu. Wszystko to ma na celu osiągnięcie produkcji „zielonego gazu” na takim poziomie, aby zabezpieczyć bezpieczeństwo energetyczne w zakresie zapotrzebowania na gaz ziemny. Do tego jednak niezbędne są odpowiednie regulacje prawne.

Tymczasem w Polsce branża ta od lat znajduje się w stagnacji. W całym kraju znajduje się ponad 300 biogazowni zaś dla przykładu w Niemczech jest ich ponad 10 tys. Naukowcy od dawna wskazują, że każdego roku do zagospodarowania jest nawet około 150 mln ton biomasy. Powstały z niej biogaz, po oczyszczeniu, m.in. ze związków siarki i dwutlenku węgla, ma właściwości identyczne z sieciowym gazem ziemnym.

Wiceminister rolnictwa dodał, że za budowę projektów biometanowych, biogazowych i biomasowych miałyby odpowiadać m.in. PGE i Orlen. Wskazując na PGE przypomniał, iż od niedawna ma ona swoją siedzibę właśnie w Lublinie, dlatego też projekt może być kolejnym impulsem rozwojowym dla zlokalizowanych w mieście uczelni wyższych, a także zapewni nowe miejsca pracy.

(fot. Janusz Kowlalski)

28 komentarzy

  1. gregor
    Odpowiedz

    Panie mynyster chyba żeś pan spadł z osła w cyrku żaden rolnik ci nie sprzeda słomy za 100 zł zapomnij.Obecnie bela 200kg słomy kosztuje około 250 do 300 zł.Wiec jeśli ktoś ma ci mynyster ja sprzedać za 100 to lepiej ja pociąć będzie nawóz .No ale jak to PIS lubi chlapać dziobem i się przechwalać bo ich efekty są godne pozalowania

  2. Dyrdymałkiewicz nijaki
    Odpowiedz

    To robienie z goowna miodu, przypomina mi czasy jak zamiast brakującej na komunistycznym rynku kawy proponowano robienie nam jej z palonych chwastów (mlecz).

    1. Witold Janusz
      Odpowiedz

      Ja pamiętam pomysł produkcji małpy z kryla. Ale to chyba był kabaret jakiś…

  3. ciorneoczi
    Odpowiedz

    słomę to chyba ze swojego łba będzie wyciągał

  4. Stefanek
    Odpowiedz

    Państwo z dykty będzie robiło energię ze słomy.
    Brawo PiS polski węgiel dalej sprzedawajcie za granicą.

    1. Ha Ha (nie mylić z "cha")
      Odpowiedz

      Polski węgiel nie jest sprzedawany, „braciom”, a oddawany jako pomoc wojenna.
      Problem w tym, że jak Polskabie w potrzebie poprosiła o odsprzedanie nam części tego „podarunku”, to pan Żełenski odmówil.

    2. Rami
      Odpowiedz

      Drewno tez sprzedaja za granice w ogromych ilosciach

  5. lucypher
    Odpowiedz

    O ile janusz będzie w Lublinie to słomy z jego butów nie zabraknie.

  6. Jogi
    Odpowiedz

    A rolnik odrazu bedzie oddawał słome za 100 zł a nawóz kupował za 10 tysi he he dobre.

  7. olo
    Odpowiedz

    Energia ze słomy…hmmm. A ja proponuję jeszcze energia z liści. Zobaczcie ile teraz marnuje się zeschniętych liści. Może i z nich robić energię. Za komuny partia zrobiła zebranie górników na kopalni. Górnicy deklarowali zwiększenie wydobycia. – Ja proponuja abyśmy pracowali 9 godzin dziennie – mówi jeden; zgłasza się drugi i mówi – A ja propouja byśmy pracowali 10 godzin dziennie. Wstaje Pitulak i mówi – A ja proponuja byśmy pracowali w wolna sobota. No bo w wolna sobota leżym na kanapie, oglądamy telewizja i żadnego pożytku. Na to wstaje Kowalski i mówi – A ja proponuja byśmy pracowali w niedziela. No bo co nam z tej niedzieli. Leżymy na kanapie, oglądamy telewizja, z nudów łapiemy się za baby a potem rodzą się takie Pitulaki.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy