Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W obronie życia i rodziny. Dziesiątki osób przeszły ulicami Zamościa

Pod hasłem „Czas obronić rodzinę. Czas obronić życie” w niedzielę, 6 września, ulicami Zamościa przeszedł XI Marsz dla Życia i Rodziny. Pomimo niesprzyjającej pogody w wydarzeniu uczestniczyły liczne rodziny, młodzież oraz osoby, dla których ochrona życia i małżeństwa oraz rodziny stanowi ważną wartość.

fot. nadesłane

Marsz dla Życia i Rodziny jest cykliczną inicjatywą koordynowaną przez Centrum Życia i Rodziny, organizowaną każdego roku w wielu polskich miastach. Tegoroczne hasło miało być publicznym wyrazem przywiązania do wartości rodziny oraz szacunku dla ludzkiego życia – od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Uczestnicy wyruszyli spod kościoła Matki Bożej Królowej Polski. Przemierzając ulice Zamościa, nieśli transparenty i hasła promujące wartość rodziny oraz ochronę życia.

Szczególnym elementem tegorocznego wydarzenia była obecność relikwii świętych. Czoło Marszu symbolicznie „prowadzili” święci, których obecność została zaznaczona poprzez 21 relikwii. Jest to wyjątkowa tradycja, wyróżniająca zamojski Marsz na tle podobnych wydarzeń organizowanych w Polsce.

Rodzina jako źródło radości i spełnienia

Jednym z najważniejszych przesłań wydarzenia była obrona rodziny i przypomnienie o jej znaczeniu dla społeczeństwa. Organizatorzy zwracali uwagę na sposób, w jaki rodzicielstwo jest przedstawiane we współczesnej przestrzeni medialnej. Coraz częściej ukazuje się je jako nadmierny ciężar, ograniczenie osobistej wolności czy przeszkodę w realizowaniu własnych planów.

Tymczasem uczestniczące w Marszu rodziny chciały dać zupełnie inne świadectwo. Ich obecność miała pokazać, że rodzicielstwo może być źródłem radości, miłości i poczucia spełnienia.

Temat ten nabiera szczególnego znaczenia w obliczu niekorzystnych trendów demograficznych. W Polsce współczynnik dzietności pozostaje bardzo niski, a liczba urodzeń nie zapewnia prostej zastępowalności pokoleń. Zdaniem organizatorów troska o rodzinę powinna więc być jednym z najważniejszych zadań państwa i całego społeczeństwa.

„Czas obronić życie”

Drugim mocno wybrzmiewającym podczas Marszu przesłaniem była ochrona życia ludzkiego. Organizatorzy przypominali, że każdy człowiek – od momentu poczęcia do naturalnej śmierci – posiada niezbywalną godność i powinien być objęty ochroną.

Wśród uczestników i organizatorów obecny był sprzeciw wobec liberalizacji przepisów dotyczących aborcji. W wystąpieniach podkreślano potrzebę prawnej ochrony życia poczętego oraz odpowiedzialności państwa za osoby znajdujące się w sytuacjach szczególnie trudnych.

Organizatorzy wskazywali również na konieczność wsparcia kobiet i rodzin, które zmagają się z problemami materialnymi, zdrowotnymi czy życiowymi. Ich zdaniem polityka prorodzinna nie może ograniczać się jedynie do deklaracji, ale powinna oznaczać realną pomoc, tak aby żadna rodzina nie czuła się pozostawiona bez wsparcia.

„Głos Nienarodzonych” przypominał o tych, którzy nie mogą mówić

Podczas tegorocznego Marszu wielokrotnie rozbrzmiewał charakterystyczny dźwięk dzwonu „Głos Nienarodzonych”. Jego bicie miało skłonić uczestników i mieszkańców miasta do refleksji nad losem dzieci, którym nie było dane się urodzić.

Symboliczny głos dzwonu stał się jednym z najbardziej przejmujących elementów wydarzenia. Organizatorzy podkreślali, że jest on wezwaniem do ochrony życia osób, które same nie mogą upomnieć się o swoje prawa.

Modlitwa na zakończenie

Po przejściu ulicami Zamościa uczestnicy zgromadzili się w kościele Ojców Franciszkanów, gdzie odprawiona została Msza Święta w intencji ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Po Eucharystii odbył się również cykliczny publiczny różaniec w intencji zatrzymania aborcji.

XI Marsz dla Życia i Rodziny był nie tylko manifestacją poglądów, ale również okazją do wspólnej modlitwy i świadectwa. Mimo niesprzyjającej pogody wydarzenie zgromadziło wielu uczestników, którzy chcieli w przestrzeni publicznej wyrazić swoje przywiązanie do rodziny i przekonanie o wartości ludzkiego życia.

Organizatorem Marszu było Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej oraz zaangażowani w jego przygotowanie wolontariusze.

16 komentarzy

  1. Mietek
    Odpowiedz

    Super inicjatywa. Rozumiem, że wszyscy biorący udział w tym marszu adoptowali dziecko zostawione w oknie życia, lub pomagają charytatywnie tym, co są niepełnisprawni, upośledzeni i wręcz w stanie wegetatywnym, a urodzili się pomimo zalecenia lekarzy do zabiegu aborcji. Czy tylko hipokryzja i szopka na pokaz?

  2. Refleksja
    Odpowiedz

    Pomóżcie tym , którzy żyją i zmagają się z okrutnymi chorobami, gdzie wy jesteście wtedy , nie łazić po ulicach tylko realnie pomóc, pomóżcie wygonionym przez kurie z dmow swoich w Poznaniu, co macie im do powiedzenia. To nie czasy powojenne i ciemnota, nikt po dziesięcioro dzieci nie będzie posiadał. Nie bedzie żadnej zastępowalności. Zmniejszona liczba urodzeń dotyczy wszystkich cywilizowanych krajów , nie tylko Polski. Niech ludzie żyją tak jak uważają, nikt nie będzie nikomu narzucał swojej wizji. Te czsy już minęły bezpowrotnie. Ciekawa jestem czy demonstrujący mają po siedmioro dzieci i od nich po dziesięcioro wnuków.

  3. nie_lubie_glupoty_i_klamstwa
    Odpowiedz

    Chciałbym zwrócić uwagę na to, że historycznie kościół wspierał niewolnictwo do końca jego istnienia (druga połowa XIX wieku). W Polsce było to maskowane pod pojęciem pańszczyzny. Zgłębiłem ten temat w . Okazało się, że to właśnie instytucje kościelne były największym beneficjentem niewolnictwa w Polsce. A i co ciekawe. Praktycznie do końca XIX wieku edukacja również była kontrolowana przez kościół. Ktoś by powiedział, że świetnie. Ale to mialo dać możliwość kontrolowania jaka wiedza jest przekazywana i kształtowania myśli następnych pokoleń. A przykazania Boże są dodatkiem, do którego mają się dostosować masy. Idealne wpasowanie w obraz władzy pokazany przez Orwella w folwarku zwierzęcym….

  4. Drwal
    Odpowiedz

    Tak a jak się urodzi to w dudzie mają… hipokryci

  5. Jerzy co w DPSie leży
    Odpowiedz

    Coraz mniej liczne te parady. Widać ludzie zmądrzeli.

  6. Zaćmiony
    Odpowiedz

    … najbardziej podoba mi się ich tęczowy transparent z napisem „marsz dla życia i rodziny” wykonany w jakiejś groteskowej czcionce. Ide o zakład, że to pomysł nowego pokolenia maryjnego commando.

  7. emerytka bez beretu
    Odpowiedz

    A co z nienarodzonymi dziećmi mężczyzn, którzy wolą zakładać czarne sukienki zamiast rodziny?

  8. módlcie się i róbcie
    Odpowiedz

    Ilość dzieci w rodzinie idzie w parze z jakością ojców. To nie są stare czasy. Dzisiejsi faceci wychowani bez dobrych męskich wzorców przez matki, zostawione same sobie przez zapijaczonych mężów, to w dużej części maminsynki pijaki i ćpuny, kto chce z takim nieodpowiedzialnym czubkiem bez pieniędzy mieć więcej dzieci ? Chyba że musi, to ma. Bo natura ma swoje prawa czyli że u każdego pojawia się chęć na seks. Dlatego ciemnota i brak antykoncepcji i dostępu do aborcji jest przez Kościół kat. pożądana. Po to te marsze, żeby baby były uległe i nadal brały na swoje barki wiekszy lub wyłączny ciężar utrzymania rodziny. Taki model cały czas jest w Kościele- chłopy do modłów i się lenią, a zakonnice są do roboty.

  9. OZE - sroze
    Odpowiedz

    … o jojoj!
    pewnie żaden uczestnik nigdy prezerwatywy nawet nie widział

  10. Widz
    Odpowiedz

    Czy modlono się za setki poszkodowanych kobie i dzieci, przez agresywnych alkoholików w rodzinach? Akurat ściana wschodnia,niestety wraz z Podhalem jest w czołówce statystki… Dbać o rodzinę trzeba nie tylko w kościele i na wiecach, ale codziennie!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia