Rozpoczęła się tegoroczna ogólnopolska inwentaryzacja chomika europejskiego, czyli najbardziej kolorowego ssaka Europy, który jeszcze do niedawna był niezwykle popularnym gryzoniem w znacznej części naszego kraju. Dzięki temu zostaną zaktualizowane informacje z 2005 roku o miejscach występowania tego największego z chomików, którego zasięg zmniejszył się w Polsce o ponad 75 proc. Co więcej naukowcy szacują, że jak tak dalej pójdzie, to w 2030 roku zwierzę to wyginie całkowicie.
Dlatego też chomik europejski został wpisany przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody na Czerwoną listę jako gatunek krytycznie zagrożony. Przyczyn zmniejszania się liczebności tych gryzoni jest kilka. Mowa jest m.in. o mechanizacji rolnictwa, czy też zwiększaniu areałów pól uprawnych poprzez likwidację miedz, które stanowią schronienie dla tych zwierząt. Chomik uważany jest też za szkodnika, przez co przez lata był tępiony.
W ostatnim czasie naukowcy starają się zawiązywać porozumienia z rolnikami w celu ochrony chomików. Dotyczy to zwłaszcza terenów, gdzie znajdują się kolonie tych gryzoni. W jego ramach dopierane są odpowiednie uprawy, zachowywane są miedze, a orka opóźniana do czasu, kiedy chomiki zdążą przygotować się do zimy. Tego typu współpraca układa się już w Jaworznie na Śląsku.
Jednocześnie prowadzone są badania w całej Polsce, których celem jest odpowiednia pomoc tym zwierzętom. Realizuje je Uniwersytet Rolniczy w Krakowie. Stworzona została ankieta, której wyniki pozwolą na zdobycie wiedzy na temat miejsc aktualnego występowania chomika. Jak podkreślają naukowcy, każda informacja o występowaniu tego ssaka jest bardzo cenna. Wyniki ankiety posłużą do zaktualizowania granic obszaru występowania chomika europejskiego w Polsce, rozpoznania wiedzy na temat występowania gatunku, szczególnie w obszarze zamieszkania, oraz zebrania opinii od rolników o konfliktach wynikających z obecności gatunku na polach uprawnych.
(fot. lublin112)
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To pewnie chodzi o te chomiki z okolic Szczebrzeszyna, bo jest ich tam dużo ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najpierw to trzeba zrobić porządek z Lisami. Przez te szczepienia namnożyło się tego tyle że wytępiły już większość kuropatw a co dopiero gryzonie. Co robią ci myśliwi?, za chwilę na każdym kroku będzie można spotkać lisa, sarnę, dzika czy łosia a to są tylko szkodniki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
100/100 i nie tylko wilkow zatrzesienie dzikow saren i b. duzo łsi zwierzat ktore nie wystepowały na tym terenie w szwecji wybija sie co roku ok. 100tyś!! łosi i cisza ekoterrorystow
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
U nas nie wolno,podobno siostrzenica tak samo lubi dzikie zwierzątaka jak wujek kotka i schabowego..