Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Transport piwa na polu. „Jak do tego doszło, nie wiem” (wideo)

W rejonie zdarzenia drogowego z udziałem pojazdu ciężarowego na drodze krajowej nr 17 nie ma utrudnień w ruchu. Policjanci przekazali więcej szczegółów rozrzucenia około 200 transporterów z piwem na przydrożnym polu.

Krasnostawscy policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia drogowego, do którego doszło dziś przed godziną 9 na drodze krajowej nr 17 w miejscowości Ignasin w powiecie krasnostawskim, na trasie Piaski – Krasnystaw.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów kierujący ciężarówką z ładunkiem w postaci kilkuset transporterów piwa zjechał do rowu i doprowadził do rozrzucenia towaru na pobliskim polu.

32-latek był trzeźwy i nie odniósł obrażeń ciała. W rozmowie z policjantami stwierdził, ze nie wie jak do tego doszło. Został ukarany mandatem w wysokości tysiąc złotych.

Jak się okazało ciągnik siodłowy marki Renault nie posiadał ważnych badań technicznych. Rozrzucony towar wraz z ciężarówką znajdował się poza jezdnią, dzięki czemu nie było większych utrudnień w ruchu.

(fot. wideo Policja Krasnystaw)

24 komentarze

  1. Baśka
    Odpowiedz

    Chmielaki w sierpniu.

  2. Dziadek ze Slamsowa
    Odpowiedz

    Większych utrudnień w ruchu nie było, ale zanim zorientowano się, że to tylko puste skrzynki, a browca „niet”, to chłopu sporo upraw stratowano

  3. Oskar Blaszke
    Odpowiedz

    Ludzie tam działy się dantejskich sceny, dużo rannych i podeptanych, miejscowe chłopy biegali że skrzynkami do domów.

  4. Jez
    Odpowiedz

    Nie, najlepiej wj*bać się w rów tirem, narobić syfu, roboty drogówce i policji ale kary żadnej nie dostać. Jakby wiózł czekoladki z twarzą prezydenta to od razu inna gadka by była, bo tu przecież tyle piwka się zmarnowało.

    1. Remik
      Odpowiedz

      A jaka to robotę miała ta drogówka mandat wypisać?

  5. Marcin
    Odpowiedz

    Jak do tego doszło ? Jeśli nie usnął to zapewne telefonik winny ….a mandat lemingi dostał za stworzenie zagrożenia drogowego , co by było gdyby poboczem szedł pieszy albo nawet ty „antysowiecie „….

    1. war 321
      Odpowiedz

      mandat i tak maly dostal

  6. W głowie
    Odpowiedz

    Jak do tego doszło nie wiem…. Przez twe oczy zielone

  7. MM
    Odpowiedz

    Pewnie gapił się na telegon lub tablet. Robią to nawet na ekspresówkach.

  8. Memek
    Odpowiedz

    Matt ma racje za nieposzanowanie złotego trunku

  9. Witold Janusz
    Odpowiedz

    Ale się rolnik ucieszy! Wszak co na jego polu to jego jest.

    1. Mareczek
      Odpowiedz

      To nie USA, jeśli rolnik by to zabrał byłaby to zwykła kradzież.

      1. Witold Janusz
        Odpowiedz

        To może chociaż znaleźne mu dadzą?

      2. Mareczek
        Odpowiedz

        Z resztą na polu prawie nic się nie znalazło większość (99,9%) leży w rowie i na takiej drodze polnej dojazdowej przy szosie za rowem pomiędzy drzewami (widać na zdjęciu, że większość ładunku jest przed polem rzepaku i zboża) a dokładniej to wszystko leży przed żółtymi słupkami, które informują dokąd sięga pas drogowy bo tak na nich jest napisane, a gdzie zaczyna się działka rolnika.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia