Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Tragiczny wypadek na lokalnej drodze. Nie żyje 2,5-letnia dziewczynka, dwie osoby są ranne

Tragicznie w skutkach zakończył się poranny wypadek, jaki miał miejsce na drodze pomiędzy Łuszczowem a Kijanami. Droga jest całkowicie zablokowana.

Do wypadku doszło w środę przed godziną 7 w miejscowości Łuszczów Pierwszy. Na drodze powiatowej łączącej Łuszczów z Kijanami zderzyły się dwa pojazdy ciężarowe mitsubishi i osobowy opel. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lublina i Łęcznej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący oplem 30-letni mężczyzna jechał od strony Kijan. Na łuku jezdni najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto zjechało na przeciwległy pas ruchu. Wtedy doszło do zderzenia z jadącym z naprzeciwka mitsubishi. Następnie auta wypadły z drogi i uderzyły w drzewa.

Opel po zderzeniu został rozerwany. Podróżująca nim 2,5-letnia dziewczynka pomimo długiej reanimacji zmarła na miejscu. Kierowcy w wieku 30 i 53 lat zostali przetransportowani do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku. Droga jest całkowicie zablokowana. Należy korzystać z objazdów lokalnymi drogami.

(fot. lublin112)
2018-03-28 09:01:14

169 komentarzy

  1. Ella
    Odpowiedz

    O rany. Ile tu jadu. I sami niewinni komentujący. Zginęło dziecko. A ilu z was popiera aborcję i popiera zabijanie dziecka. TO JEST TO SAMO. Nie osądzajcie bo nie wiecie co was jutro spotka.

  2. Izolda
    Odpowiedz

    Straszna tragedia niewyobrażalny ból. Być moze głupota ojca ale nie mam sądzić .Należy współczuć rodzicom,rodzinie.Strata dziecka jest największą możliwą kara dla niego .Dla matki jest to strata niewyobrażalna.Nie oceniajmy pochopnie nikogo niewiadomo co czeka każdego z nas.

  3. !!!
    Odpowiedz

    Możecie napisać co chcecie i to potępiać. Przeżyłam taka sama tragedie. Straciłam dziecko w taki sam sposób. Ale w końcu wybaczyłam mężowi. Poszliśmy na terapie. Mój mąż jest wrakiem człowieka. Zapytacie czy mi go żal? Żal mi go. Bo kocham go. Synka tez nadal kocham i tęsknie. Z drugiej strony czy Wy nigdy nie popełniliście żadnego błędu? Ile razy byliście blisko śmierci? Ile razy przekroczyłeś prędkość i byłeś bliski końca? Nic go nie usprawiedliwia za ten czyn. Ale mój mąż to tez człowiek.Jestem pewna ze nikt z was nie jest bez grzechu. Wylejcie na mnie wiadro pomyj. I tak nie będę czytać odpowiedzi. Łącze się w bólu z rodzina.to czego teraz potrzebują to spokój i wytrwałość.

    1. Nowakowsmi
      Odpowiedz

      Nie, ja nigdy bym się nie zdecydował na szybką jazdę 30letnim wrakiem z dzieckiem na tylnim siedzeniu. To nie jest chwilowe roztargnienie a świadoma głupota.

    2. QWERTY
      Odpowiedz

      Dziękuję za to świadectwo!
      Jak widać po komentarzach jest niesamowicie potrzebne.
      Niestety wielu ludziom anonimowe oskarżanie i osądzanie innych przychodzi z taką łatwością.
      Może jestem naiwna, ale nie wyobrażam sobie bym mogła przestać kochać męża, gdy pojawia się dziecko, a nawet gdy to dziecko tragicznie odchodzi…
      To właśnie w takich trudnych momentach powinno się objawiać nasze człowieczeństwo.
      Zastanówcie się nad tym Wy, którzy NIE możecie pierwsi rzucić kamieniem.

  4. Tata
    Odpowiedz

    …..Tato zwolnij… !!! Kochani nie zakręt , nie auto, nie nawierzchnia , nie opony, wybiegająca sarna itd… . Jedyną przyczyną tej tragedii jest bezmyślność TATUSIA. Doprowadzenie tego pojazdu do ogromnej prędkości co skutkowało takimi a nie innymi konsekwencjami.
    Aniołku spoczywaj w pokoju?

  5. St.
    Odpowiedz

    Ludzie, opanujcie się z tymi obraźliwymi komentarzami, wyzwiskami, przywoływaniem programu ,,500+”, i tym podobnymi, bo to nie ma w tym momencie najmniejszego znaczenia…
    Stała się rzecz najgorsza – zginęło niewinne dziecko! Wystarczy odrobina ludzkich uczuć, zamiast pluć jadem, zastanówcie się nad sobą, czy nigdy Wam się nie zdarzyła jakaś ,,podbramkowa” lub bliska wypadku sytuacja, a ci którzy wierzą, niech pomodlą się za dziewczynkę…
    Nie potępiam i nie zachwalam postępowania kierowcy opla, postąpił nieodpowiedzialnie, ale jednocześnie uważam że już dostał porządną nauczkę, natomiast dodatkowa kara jest już w rękach prokuratora, nie nam to oceniać…

    Ludzie, odrobina pokory…

    1. Gyt
      Odpowiedz

      My wlasnie mamy prawo do oceny. I kara sie nalezy. Bo nastepnym razem zabije Twoje dziecko. Jesli ktis nie uszanowal zycia swego dziecka to tym bardziej nie uszanuje twojego.
      Nie chce aby taki koles zyl w spoleczenstwie skoro ma taki problem z przestrzeganiem prawa i przepisow.

      1. Orson
        Odpowiedz

        Na pewno masz prawo walnąć sobie barana o ścianę

      2. St.
        Odpowiedz

        Oczywiście, każdy ma prawo do wyrażenia wlasnego zdania, ale niech się to odbędzie w kulturalny sposób…

  6. hmm
    Odpowiedz

    Nie no na pewno nie jechał za szybko ,zapewne kolo 50 tki ,co widac po skutkach i tych resztkach samochodu …tu nie trzeba eksperta zeby znać przyczyne

  7. Aaron Fleischman
    Odpowiedz

    Trzeba przyznać, że sprawca tego tragicznego wypadku przekroczył tu pewną granicę. Bo do tego, że drogowi bandyci mają w głębokim poważaniu życie swoje i innych uczestników ruchu, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Ale że w przypadku tego jełopa nie zadziałał najbardziej elementarny instynkt każdego rodzica, czyli pragnienie chronienia własnego dziecka i zapewnienia mu bezpieczeństwa, tego już zrozumieć nie sposób.

    Najczęściej pojawiającą się linią obrony w komentarzach jest ta odwołująca się do intencji drogowego zabójcy, czyli „nie zrobił tego umyślnie – przecież nie chciał zabić”. Rozumiem, że prędkości do warunków jazdy też nie dostosował nieumyślnie i nieświadomie? Równie dobrze ktoś mógłby wziąć naładowany karabin AK-47, wymierzyć w tłum, oddać serię, a potem tłumaczyć się, że chciał tylko postrzelać, a nie zabić, bo „człowiek strzela – Pan Bóg kulę nosi”. Adwokaci też bronią morderców w ten sposób, że za wszelką cenę chcą zmienić kwalifikację czynu z zabójstwa na np. „pobicie ze skutkiem śmiertelnym” albo „nieumyślne spowodowanie śmierci”, czyli wmówić sądowi, że sprawca „przecież nie chciał zabić”.

    Tymczasem intencje nie mają tu znaczenia, bo koniec końców są niepoznawalne. Jeśli przez czyjeś umyślne działanie (czyli np. niedostosowanie prędkości do warunków jazdy, jak tutaj) ginie człowiek, to sprawca jest ZABÓJCĄ i wszystko w temacie.

    1. Smż
      Odpowiedz

      Ależ ty jesteś mądry po fakcie… Dziecko mu zginęło w wypadku. Wypadek to nie celowe zabójstwo.

  8. Każdy powinien to wiedzieć
    Odpowiedz

    Odkąd położyli tam nowy asfalt i w tak beznadziejny sposób wyprofilowali zakręt to ciągle są wypadki. To miejsce jest koło lasku i pomimo że droga wszędzie może być sucha to tam występuje zazwyczaj lód.

  9. M.
    Odpowiedz

    Czytam komentarze i nóż w kieszeni mi się otwiera.
    Drodzy wszechwiedzacy internauci. Znawcy prawa, przepisów drogowych. Gdzie w artykule jest choć słowo o tym ze kierowca jechał za szybko ? Skad bierzecie te daleko idące wnioski ?
    Mogło być mnóstwo innych przyczyn tego tragicznego wypadku, ale wy musicie opluc ile się da kierowcę osobówki, który właśnie stracił swoje dziecko !

    Straszne ile jest w was zawiści.
    Nie życzę nikomu aby spotkalo go cos tak strasznego, a dla całego społeczeństwa był piratem drogowym, zabójca i tym podobne.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Dodam jeszcze, że „bardzo mocne słowa krytyki” pod adresem kierowcy mogą (paradoksalnie) dobrze świadczyć o społeczeństwie.
      Ludzie mają dość idiotów za kierownicą oraz ciągłego ryzykowania swoim życiem na drodze. Nie można czuć się bezpiecznie na drodze, bo jednemu czy drugiemu kierowcy ze wścieklizną drogową się ciągle spieszy, albo jeździ niebezpiecznie, bo… lubi szybko jeździć.
      Drogi są wspólne, i mała część degeneratów drogowych, nie może terroryzować całego grona normalnych kierowców, chcących spokojnie i bezpiecznie dotrzeć do celu.

      1. M.
        Odpowiedz

        Jeśli nawet kierowca jechał za szybko, był pod wpływem alkoholu czy czegokolwiek, my jesteśmy ludźmi, i nie mamy prawa go osadzac, na podstawie naszych podejrzeń.
        Bo prawdy nie zna nikt z komentujacych, a kazdy jest pierwszy ze obrzucic błotem. Jest wam wtedy lepiej ?
        Zginęło niewinne dziecko i bez waszych mądrości kierowca poniesie konsekwencje prawne jeśli to on jest winny. Jeśli nie, to i tak do końca życia będzie żył z ta tragedią. On i jego rodzina.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Może z takiego tego samego powodu z jakiego Ty bierzesz go w obronę, a może z takiego powodu, że nikt nie chciałby zderzyć się z innym pojazdem który zjeżdża na przeciwny pas ruchu.
      Jeżeli okaże się, że jednak był piratem drogowym i dziecko zginęło z powodu niebezpiecznej jazdy to co? Dalej będziesz go bronić?

      Jeżeli okaże się, że to nie jego wina, wtedy cofnę wszystko co powiedziałem i przeproszę.

  10. Luu
    Odpowiedz

    Brak słów dosłownie…Niewyobrażalna tragedia , a w tym czasie trudnym pomodle się , chodź to Ci zycia nie zwróci Aniolku .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy