Do wypadku doszło w niedzielę po godzinie 20 na ul. Janowskiej w Lublinie. Na wysokości ul. Pod Gajem samochód wpadł do rowu. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy drogówki wynika, iż kierująca Toyotą Yaris kobieta poruszała się w kierunku centrum. Na niewielkim łuku jezdni straciła panowanie nad pojazdem. W wyniku tego auto wpadło w poślizg, zjechało do rowu i przewróciło się na bok.
Jak nam przekazano, akcja ratunkowa była niezwykle wymagająca, gdyż głowa kobiety wystawała poza auto, znajdowała się między karoserią a betonowym podjazdem. Aby ewakuować poszkodowaną niezbędne było ustabilizowanie auta oraz jego uniesienie.
W wypadku poszkodowana została jedna osoba. Kobietę przetransportowano do szpitala. Teraz policjanci prowadzą czynności wyjaśniające. Ulica jest całkowicie zablokowana.
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie dośc że tępa to tak tępa że pasów nie zapięła. Cześwa?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To pojęcie względne. Po pierwsze alkomaty można wyrzucić do kosza, gdyż objawy zatrucia aldehydem octowym występują nawet do 3 tygodni po spożyciu alkoholu, to że ktoś nie ma promili nie oznacza, że jest trzeźwy. Po drugie niektórzy – statystycznie częściej niestety panie – nawet na trzeźwo kierują jak po kilku piwach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Akurat ta pani była w pracy ,a może szukać przyczyny w oponach i hamulcach ?