Kierowca toyoty, który w środę, 10 grudnia, na al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie potrącił miejskiego radnego Konrada Wcisło, został już przesłuchany i przedstawiono mu zarzuty. 21-latek odpowie za spowodowanie wypadku drogowego, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Śledczy złożyli też wniosek o zastosowanie wobec mężczyzny wolnościowego środka zapobiegawczego. Mowa tu o dozorze policji.
Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce późnym wieczorem w rejonie skrzyżowania z ul. Związkową. Radny wracał ze sklepu Lidl. Przechodził przez jezdnię mając zielone światło. Kiedy znajdował się już na końcu przejścia, z ul. Związkowej wyjechał samochód osobowy. Kierowca wjechał w pieszego, po czym nie udzielając mu pomocy, uciekł z miejsca wypadku.
Pomimo tego, iż świadkowie zapamiętali jedynie, że była to biała toyota z oznaczeniami jednej z popularnych aplikacji do zamawiania przewozów, funkcjonariusze szybko ustalili, a następnie zatrzymali 21-latka. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, miał on wyjaśniać, że pieszy wbiegł na jezdnię. Zapewniał, iż nie miał świadomości, że go potrącił. Pomimo tego po pewnym czasie zatrzymał się i zaczął oglądać samochód szukając uszkodzeń. Stwierdził jednak, iż auto jest tak poobijane, że nic nie było widać.
Potrącony pieszy trafił do szpitala. Doznał licznych urazów. Jak wyjaśnia poszkodowany, obecnie od pasa do szyi ma założony gips.
42 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
schodził z przejscia wiec nawet jesli wbiegł to juz 3/4 przejscia miał za soba , do paki slepego gnoja z tojoty
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawie co radny miał w siateczce po zakupach. Gożałkę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to kara kupowania u niemca