Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Renault stanął w płomieniach. Dym widać było z kilku kilometrów

Najprawdopodobniej zwarcie instalacji elektrycznej było przyczyną wczorajszego pożaru samochodu osobowego koło Świdnika. Właściciel auta doznał niegroźnych poparzeń.

We wtorek około godziny 17 w Krępcu koło Świdnika w płomieniach stanął samochód osobowy. Właściciela auta powiadomił o wszystkim straż pożarną. W międzyczasie sam starał się ugasić płomienie. Na miejscu interweniowały dwa zastępy strażaków z JRG w Świdniku.

– Po przyjeździe na miejsce naszych zastępów okazało się, że ogniem objęty jest samochód osobowy marki Renault Laguna, stojący na wjeździe do jednej z firm. Pożar został szybko ugaszony, płomienie uszkodziły również znajdującą się obok skrzynkę elektryczną – wyjaśniał nam st. kpt. Paweł Dańko z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdniku.

Z tego też względu na miejsce wezwano pogotowie energetyczne. Właściciel auta doznał niegroźnych poparzeń ręki, jemu pomocy udzielili ratownicy medyczni. Straty zostały oszacowane na ok. 7 tys. zł. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie w instalacji elektrycznej pojazdu.

2018-08-29 10:11:18
(fot. nadesłane Jakub)

10 komentarzy

  1. Jaca
    Odpowiedz

    kolejne reno się sfajczyło , trzeba trzymać średnią – jeden na miesiąc

  2. Lubelski Koziołek
    Odpowiedz

    W autach francuskich najczęściej palą się niemieckie przewody.

  3. Lu
    Odpowiedz

    czyli francja aligancja? 🙂

  4. Bławat
    Odpowiedz

    Ktoś mi się kiedyś chwalił, że mu renia idzie jak rakieta. Może cumy nie puściły?

  5. Radi
    Odpowiedz

    Chyba nigdy nie kupię francuskiego samochodu, który to już kolejny się zapalił?

  6. ruski agent
    Odpowiedz

    Mariuszku, zdajesz sobie sprawę, że LPG to w większości produkt rafinacji ropy a nie ten gaz z sojuza?

  7. Mariusz Tatary
    Odpowiedz

    Kolejne „zwarcie” w instalacji LPG. A w mediach cisza. Ruska mafia gazowa dalej blokuje rzetelne raporty o skutkach gazowania samochodów.

    1. Grave Digger
      Odpowiedz

      Raczej kolejny Francuz „lepiony” u Janusza druciarza w garażu wliczając w to profesionalne montowanie chińskich ledów do jazdy dziennej i inne naprawy wykonywane zgodnie ze wszelkimi zasadami szeroko pojętej sztuki pt. mechanika pojazdowa. Także „gazowanie” samochodów nie ma tu nic do rzeczy, no chyba, że jak jeden „mądry” zdążył już przetestować wymontowujesz butlę przed przeglądem żeby przycebulić i zapłacić mniej to nie dziwię się, że masz pretensje do instalacji LPG, o którą de facto odpowiednio nie potrafisz zadbać ?

    2. snm
      Odpowiedz

      To raczej geniusz francuskich rozwiązań. Przewody jak z chińskich zabawek i montaż przez Abdula byle się trzymało.

      1. abażór
        Odpowiedz

        oprócz przewodów w każdym aucie są bezpieczniki i to nie wina auta jak jakiś kowal pan Miecio podrutuje… tak zapali się każde auto… generalizowanie jest domeną ludzi o wąskich horyzontach umysłowych…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia