Konferencja prasowa odbyła się 1 maja przed siedzibą Powiatowego Urzędu Pracy we Włodawie. Przedstawiciele lubelskiego okręgu Partii Razem wskazywali, że sytuacja społeczno-gospodarcza tych terenów wymaga pilnych działań państwa.
Agnieszka Dyczko-Przybysz, członkini Zarządu Okręgu Razem Lubelskie, podkreśliła, że stopa bezrobocia w powiecie włodawskim należy do najwyższych w regionie. Jak wskazała, w 2025 roku wynosiła niemal 18 proc., podczas gdy średnia dla województwa lubelskiego to 8,1 proc. Według działaczki problem pogłębia ograniczenie środków przekazywanych na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu.
– Powiat włodawski potrzebuje większych nakładów na szeroko zakrojoną walkę z bezrobociem. Tymczasem Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, rządzone przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk z Nowej Lewicy, przyznało Powiatowemu Urzędowi Pracy we Włodawie zaledwie jedną siódmą dotychczasowych środków przeznaczonych na aktywne formy pomocy dla bezrobotnych. A tych, jak sprawdziłam na stronie internetowej Powiatowego Urzędu Pracy we Włodawie, już brakuje. W aktualnościach od początku roku przewijają się jedynie informacje o wstrzymaniu naboru wniosków – zauważyła Dyczko-Przybysz.
„Młodzi muszą wyjeżdżać”
Przedstawiciele partii zwracali uwagę, że brak perspektyw zawodowych prowadzi do odpływu młodych mieszkańców do większych miast.
Dyczko-Przybysz mówiła, że osoby z mniejszych miejscowości często zmuszone są wybierać emigrację zarobkową lub akceptować niekorzystne warunki zatrudnienia. Jej zdaniem na lokalnym rynku pracy to pracodawcy dyktują zasady, a mieszkańcy nie mają realnej alternatywy.
Włodawa „na marginesie gospodarczym”
Katarzyna Szargało-Szkałuba, radna Rady Miejskiej w Zamościu i członkini władz okręgu partii, oceniła, że Włodawa od lat pozostaje na uboczu rozwoju gospodarczego. Jej zdaniem sezonowa turystyka i walory rekreacyjne, w tym okolice Jeziora Białego, nie wystarczą do budowy stabilnej gospodarki przez cały rok. Wskazała również na problem wykluczenia komunikacyjnego miasta.
– Turystyka – zwłaszcza ta sezonowa, czy turystyka jednego dnia, to stanowczo za mało, by utrzymać miasto i zatrzymać tu młodych ludzi. Z samych noclegów czy usług nad Jeziorem Białym nie zbudujemy stabilnej przyszłości przez dwanaście miesięcy w roku. Największymi włodawskimi pracodawcami są szpital, zakład karny i urzędy, które są ważnymi instytucjami, ale miasto nie może oddychać wyłącznie budżetówką – tłumaczyła.
Jak podkreślała, brak dogodnych połączeń drogowych i kolejowych odstrasza inwestorów, a Włodawa została pominięta przy kluczowych inwestycjach infrastrukturalnych.
– Remonty na DW812 w stronę Chełma czy Białej Podlaskiej trwają, ale to wciąż za mało. Ominięta przez drogi ekspresowe S12 i S17 Włodawa stała się „ślepą uliczką”. Nawet fakt, że jest miastem granicznym, nie pracuje na jej korzyść – od lat nie możemy doprosić się o realny tranzyt i przejście graniczne z prawdziwego zdarzenia. Inwestor nie kupuje sentymentów – on kupuje sprawnie działającą logistykę – dodała Szargało-Szkałuba.
Problemy szpitala i brak inwestycji
Działaczka przypomniała także o trudnej sytuacji finansowej włodawskiego szpitala. Według Partii Razem konieczne są większe nakłady na ochronę zdrowia, decentralizacja finansów samorządów oraz odbudowa transportu publicznego.
Kamil Iwaniuk z Partii Razem stwierdził, że duże ugrupowania polityczne ignorują codzienne problemy mieszkańców mniejszych miejscowości. Krytykował zarówno rządzących, jak i polityków prawicy. Przedstawił trzy główne postulaty ugrupowania: zwiększenie finansowania urzędów pracy i programów aktywizacyjnych, rozwój publicznych miejsc pracy oraz wsparcie rolnictwa i lokalnego przemysłu spożywczego.
– Nie można oszczędzać na ludziach, którzy tracą zatrudnienie albo próbują zdobyć nowe kwalifikacje. To właśnie w małych miejscowościach najbardziej brakuje ofert pracy, możliwości przebranżowienia i wsparcia dla osób, które tracą zatrudnienie – zauważył Iwaniuk.
„Potrzebna tarcza dla pracowników”
Na zakończenie konferencji działacze podkreślili, że skoro w czasie pandemii państwo przeznaczyło miliardy na pomoc przedsiębiorcom, dziś potrzebne jest równie zdecydowane wsparcie dla pracowników i osób pozostających bez pracy.
– Włodawa ma duszę – czuć ją na Festiwalu Trzech Kultur czy podczas zbliżającej się 16 maja Nocy Muzeów. Ale miasto potrzebuje silnego ciała czyli dobrej pracy i infrastruktury” – zakończyła Katarzyna Szargało-Szkałuba.
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I będzie bezrobocie rosło. Firmy się zamykają, ludzie nie chcą zakładać swoich bo nie widzą sensu, dofinasowań nie dają a jak juz to dla „swoich” albo wtajemniczonych więc jest cieniutko. Czarno przyszłość widzę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co o tym sądzicie?
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz stwierdził, że w ciągu ostatnich 20 lat Niemcy „zbyt mocno przyzwyczaili się do wygodnego życia”, ale ta era się skończyła i „nie możemy po prostu żyć dalej jak dotychczas.
W Polsce również się żyje za wygodnie i czas na miskę ryżu Morawieckiego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dom trzeba kupywać na terenie lublina lub bardzo bliskich obrzeżach zeby było dobrze skomunikowane z mpk tu jest tyle firm ze trudno odgonić sie od pracy