Na środowej sesji Rady Miasta w Łęcznej radni nie zgodzili się na obniżkę wynagrodzenia burmistrza jak też swoich diet. Projekt uchwały w tej sprawie złożył burmistrz Leszek Włodarski. Wskazywał, że jest to odpowiedź na słowa radnego Piotra Kotuły, który na ostatniej sesji zasugerował, aby oszczędności zacząć od siebie. Chodzi o potrzebę zbilansowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi, w którym brakuje kwoty ok. miliona złotych, gdyż radni nie zgodzili się na podwyżkę opłat za odbiór śmieci.
Burmistrz tłumaczył, że radni do tej pory nie złożyli żadnej propozycji, w jaki sposób zbilansować ten budżet. Dodatkowo na komisji sami mieli sugerować, aby tego typu propozycja wyszła od burmistrza. Dlatego też złożył projekt obniżenia do minimum swojego wynagrodzenia, a także obniżki diet radnych. Łącznie ma to dać kwotę około pół miliona złotych.
W odpowiedzi radny Mariusz Fijałkowski zasugerował, że skoro burmistrz mówi o obniżeniu swoich poborów do minimum, to niech jego pensja wynosi 3 tys. zł, tyle ile płaca minimalna w Polsce. Propozycję Leszka Włodarskiego określił zaś teatrzykiem. Z kolei radny Grzegorz Pelica tłumaczył, że radni jako reprezentanci mieszkańców pracują społecznie, a do tego dochodzi szalejąca inflacja, która dotyka zarówno ich kieszeni, jak też burmistrza. Z kolei czas ma swoją cenę. Wskazał też, że każdy z radnych musi zawiesić lub wykreślić ze swojego życia szereg aktywności, aby mógł na poważnie zająć się tym, co należy do obowiązków radnego.
– Być może na emeryturze, jeżeli nie będę musiał zajmować się wnukami, to mój czas będzie tańszy. Natomiast teraz ma swoją cenę. Dlatego też nie podzielam tych argumentów, gdyż burmistrz też musi dostawać godziwą zapłatę za to, aby godnie reprezentować miasto i właściwie gospodarować jego majątkiem – mówił Grzegorz Pelica.
Leszek Włodarski podkreślił, że grudniowa uchwała dotycząca podniesienia diet, nie powinna być w ogóle procedowana, gdyż miała błędy formalne. Jak wyjaśniał, w jego ocenie odniesienie się w dietach radnych do płacy minimalnej było bezczelnością. Spowodowało to bowiem, że bez kolejności podejmowania uchwał w przyszłych latach, diety radnych będą wzrastać. Do grudnia ich wysokość jest już większa o 100 proc, a na przestrzeni grudzień – styczeń wzrosła znów o kolejne kilka procent. I tak będzie również w kolejnych latach.
W odpowiedzi radny Michał Targoński przypomniał, że dieta zgodnie z przepisami nie jest wynagrodzeniem dla radnych, lecz zwrotem kosztów jakie ponoszą oni na skutek pełnienia danej funkcji, w tym przypadku społecznej. Wywiązała się dyskusja, którą postanowiła zakończyć radna Danuta Szychta-Zagwodzka podkreślając, iż nie ma ona nic wspólnego z projektem uchwały, tylko radny Piotr Kotuła przerzuca się z burmistrzem argumentami, a jeden drugiemu chce udowodnić, który jest mądrzejszy i popełnił więcej błędów. Ostatecznie radni decyzją 20 głosów przeciwko odrzucili projekt.
– Z tego co pamiętam, to w 2012 roku też była podobna nagonka na radnych. Pewien urzędnik wypisywał, że mieszkańcy płacą miliony na radnych. Wtedy chodziło o próbę zastopowania wzrostu cen za wodę i ścieki. Pan Kosiarski (ówczesny burmistrz) wtedy nie mógł wytrzymać i wymyślił, aby obniżyć diety radnych. Historia zatacza koło, gdyż pan Włodarski powtarza to na siłę próbując być Kosiarskim. Wyobraźmy sobie pewną sytuację, rada dalej popiera burmistrza i funduje mieszkańcom podwyżkę za śmieci. Dzisiaj byśmy nie siedzieli w tym miejscu i nie rozmawiali o obniżce diet radnych. To jest po prostu desperacja i próba medialnego teatrzyku – komentuje Mariusz Fijałkowski.
Podczas głosowania radni również nie zgodzili się na obniżenie diet. Przeciw tego typu rozwiązaniu opowiedziało się 17 osób, a 2 wstrzymały się od głosu.
(fot. UM Łęczna)
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widzieliście grabie, co by od siebie grabiły?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Te pasożyty podwyższyły sobie pensję o 100 % ,czyli już trzy podwyżki sobie dali i czwartą podwyżkę zapewnili sobie ,to najgorszy skład jaki do tej pory był . Drogi dziurawe ,dwie biblioteki zlikwidowano bo pieniędzy nie ma a oni sobie tylko pensje podwyższają .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tanie Państwo miało być
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Było wiadome że swoich nie oddadzą.
Burmistrz jak burmistrz niech by mniej zarabiał ale radni…w życiu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To było do przewidzenia , źe nie po to się siedzi przy korycie by nie czerpać korzyści .Siedzą patrzą w koryto i czekają na dokładkę , tylko o to w tym wszystkim chodzi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo nie ma grabi, które grabiłyby OD SIEBIE!
Nie jeden/jedna z was, tutaj komentujących, postąpili byście identycznie, będąc na miejscu tych radnych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale Hamy ????? aby do wyborów!!! jak Wy się nie wstydźcie ludziom na oczy pokazać!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
’radni jako reprezentanci mieszkańców pracują społecznie, a do tego dochodzi szalejąca inflacja, która dotyka zarówno ich kieszeni, jak też burmistrza’…Tak więc wiemy już kogo wykluczyć w wyborach…bo 'nas’ zwykłych ludzi inflacja nie-dotyka. Nie musimy również pracować ooo chwało społecznie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
’Z kolei radny Grzegorz Pelica tłumaczył, że radni jako reprezentanci mieszkańców pracują społecznie, a do tego dochodzi szalejąca inflacja, która dotyka zarówno ich kieszeni, jak też burmistrza’…Tak więc wiemy już kogo wykluczyć w wyborach…bo 'nas’ zwykłych ludzi inflacja nie-dotyka. Nie musimy również pracować ooo chwało społecznie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Radny poseł senator to pasożyty które żerują na zdrowym organiźmie świat byłby piękniejszy od darmozjadów złodziei i polityków.