Prokuratura Regionalna w Lublinie zakończyła śledztwo w sprawie znanego adwokata Michała K. Przedstawiono mu zarzuty dokonania łącznie 61 przestępstw. Z tego 60 dotyczy oszustwa, a jedno prania brudnych pieniędzy. Mowa tu o środkach w kwocie 316,5 tys. zł, pochodzących z przestępstwa, w którym poszkodowanych jest co najmniej 12 osób.
Jak wyjaśniają śledczy, Michał K. został wpisany na listę adwokatów Izby Adwokackiej we Wrocławiu w 2001 roku, a indywidualną kancelarię prowadził na terenie Oławy. Wykonywał czynności w sprawach cywilnych i karnych, a ponadto uczestniczył w kanonicznych procedurach karnych. Co najmniej od 2013 r. podejmując się reprezentowania w konkretnej sprawie, pobierał od klientów, w tym zakonów, prowincji, kurii czy diecezji, środki pieniężne, tytułem rzekomych opłat procesowych, przyszłego poręczenia majątkowego, zabezpieczenia majątkowego, zadośćuczynienia bądź innych kosztów postępowania zapewniając, że będą stanowiły „depozyt sądowy”. Jednakże było to działanie wprowadzające w błąd klientów, a pieniądze przeznaczał na własne potrzeby.
O adwokacie było już głośno kilkukrotnie. Często reprezentował on Kościół w sprawach związanych z wykorzystywaniem seksualnym dzieci przez duchownych. Bronił m.in. siostry z ośrodka Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek w Zabrzu, gdzie dochodziło do maltretowania i gwałcenia nieletnich; oskarżanego o gwałt i nakłanianie 14-latki do aborcji wikarego parafii w Legionowie, czy też proboszcza parafii w Wojnowicach odpowiadającego za gwałt na niepełnosprawnej 16-latce. Zajmował się sprawą Tomasza Komendy.
W 2020 roku Okręgowa Rada Adwokacka wydała wobec niego roczny zakaz wykonywania zawodu adwokata, a Wyższy Sąd Dyscyplinarny Adwokatury zakazała mu pracy w zawodzie na trzy lata. Był to efekt jego działania, kiedy to będąc obrońcą jednego z księży zgłosił się do jego ofiary i zaproponował nastoletniemu chłopcu zadośćuczynienie finansowe i ugodę.
Śledztwo wobec adwokata ruszyło na początku roku, kiedy to Diecezja Zamojsko-Lubaczowska złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodziło o wprowadzenie jej przedstawiciela w błąd, co do konieczności ustanowienia depozytów sądowych związanych z toczącymi się postępowaniami sądowymi.
W trakcie prowadzonego postępowania wyszło na jaw, że pokrzywdzonych jest więcej. Wymieniono tu m.in. przedstawicieli zgromadzeń zakonnych, diecezji oraz samych księży. Łączna kwota poniesionych przez te instytucje oraz osoby szkód wyniosła co najmniej 3,5 mln zł.
– Przesłuchany w charakterze podejrzanego Michał K. przyznał się do dokonania zarzucanych mu przestępstw. Złożył wyjaśnienia zbieżne z pozostałymi dowodami w sprawie oraz wniosek o skazanie go bez przeprowadzenia rozprawy – wyjaśnia prokurator Beata Syk – Jankowska z Prokuratury Regionalnej w Lublinie.
Akt oskarżenia w tej sprawie przesłano już do Sądu Okręgowego w Zamościu. Michał K. zaproponował dla siebie karę 5 lat pozbawienia wolności oraz grzywny w wysokości 20 tys. zł. Do tego dochodzi zakaz wykonywania zawodu adwokata na okres 10 lat, oraz obowiązek naprawienia szkody na rzecz wszystkich pokrzywdzonych.
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ukradł jakieś drobne, to pewnie beknie, nie to co Giertych. Jak ktoś jest cwany, to nie musi prosić o ułaskawienie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie zasłaniaj tego przestępcy Giertychem, dupku