Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przejeżdżał przez przejazd dla rowerów, został potrącony. Mężczyzna trafił do szpitala (zdjęcia)

W poniedziałek po południu na ul. Bohaterów Monte Cassino doszło do zdarzenia drogowego z udziałem rowerzysty. Kierujący jednośladem został przewieziony do szpitala.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 17:30 na ul. Bohaterów Monte Cassino, na pasie w kierunku al. Kraśnickiej, na wysokości skrzyżowania z ul. Krasińskiego. Służby ratunkowe otrzymały informację o potrąceniu rowerzysty. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych informacji wynika, że kierowca pojazdu osobowego marki Audi, poruszając się od strony ul. Armii Krajowej, potrącił mężczyznę jadącego rowerem przez przejazd dla rowerów. Poszkodowany cyklista został przewieziony do szpitala na badania.

W rejonie wypadku nie ma utrudnień z przejazdem. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. lublin112.pl)

43 komentarze

  1. gg
    Odpowiedz

    Ciekawe ilu kierowców wykształcił ten sam instruktor w szkole nauki jazdy do której uczęszczał sprawca wypadku? Ciekawe jaka to szkoła?

  2. razi
    Odpowiedz

    Słońce ciągle razi jak to mówią, nawet pod drzewem w cieniu

  3. Greg
    Odpowiedz

    Ciekawe czy kierujący kałdi by się tak pchał jakby tam był przejazd kolejowy. Nie jesteśmy dziczą ruska, że silniejszy ma pierwszeństwo. A jak ktoś nie zna i nie respektuje przepisów, jakie by one nie były to niech nie jeździ i odda prawo jazdy.

  4. Franio
    Odpowiedz

    Wyprzedzanie, czy omijanie tym razem? A Policjanci w tym czasie roznoszą ulotki po szkołach.

  5. ef
    Odpowiedz

    Czy w Polsce musi być wszystko spie..ne? Są kraje, które wcześniej zmagały się ze zgraniem ruchu samochodów i rowerów. Np.Holandia. Tam nie ma takich przejazdów jak ten z artykułu. Zwyczajnie w tak niebezpiecznych miejscach jest sygnalizacja. Polecam sprawdzić sobie jak to wygląda na mapach Googla.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Warto podkreślić, że w Niderlandach, w każdej kolizji auto-rower z automatu winny jest kierujący samochodem. U nas, na przykładzie choćby tego forum, w sytuacji gdy rowerzysta przejeżdżający na zielonym, ulegnie potrąceniu przez auto wjeżdżające na czerwonym, wyczytamy, że rowerzysta mógł bardziej uważać.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Połowie kierujących samochodami by żyłka pękła, gdyby ruch drogowy wyglądał tak jak w Holandii.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Otóż to.
        Tam rowerzysta to prawdziwa, a nie „wyimaginowana przez kierowców”, „święta krowa”.

        Ale my jesteśmy jakieś 40 lat mentalnie za zachodem, może nasze wnuki pojmą to, co oczywiste.

  6. Oton
    Odpowiedz

    Kiedyś uczyli dzieci że sie schodzi z rowera przed przejściem zatrzymuje patrzy w lewo prawo lewo i przechodzi. Nie jedzie ,nie biega. A teraz to jakaś nowa moda na te przejazdy dla rowerów ale ja dzieci ucze po staremu bo ja tak robiłem i żyję i jak przechodzę to obserwuję kierujących czy któryś sie nie przygapi szczególnie na dwóch pasach. Zdrowia i ostrożności wszystkim.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Wolałbym nie wiedzieć czego Cię jeszcze uczono, skoro twierdzisz, że: rowerem jeździ się po chodniku, a pomiędzy chodnikami rower przeprowadza się.

    2. Franio
      Odpowiedz

      A co wtedy, gdy: zejdziesz z roweru, zatrzymasz się, popatrzysz, zaczniesz przechodzisz, a przy schodzeniu zostaniesz potrącony, bo gdy wchodziłeś samochodu potrącającego nawet nie widziałeś?

    3. no tak
      Odpowiedz

      To tak samo jak z wypalaniem trawy.
      Dziadek wypalał, ojciec wypalał to i ty wypalasz i uczysz tak dzieci.
      I nieważne jakie dzisiaj mamy przepisy w wielu dziedzinach.
      Jak tłumok nie potrafi czegoś zrozumieć to nadal będzie żył jak w średniowieczu.

  7. Pawcio
    Odpowiedz

    ty uważaj żeby ciebie NIE popchali buhahahha

    1. no dobra
      Odpowiedz

      Pawcio daj już spokój.
      Zwróciłeś na siebie uwagę i wszyscy wiedzą, że masz problem z głową.
      Jeśli to nieuleczalne to przykro… ale nie prowokuj już aby ktoś śmiał się z ułomnego.

  8. Kajfasz
    Odpowiedz

    Dwóch kierowców jakoś dało rady się bez problemu zatrzymać i ustąpić pierwszeństwa, tylko jeden głąb zignorował przepisy i potrącił rowerzystę.

    Dlaczego zmieniać przepisy i dostosowywać je do najgłupszych uczestników ruchu jeżdżących samochodami? Czy jak jeden kierowca wjedzie na skrzyżowanie na czerwonym świetle, wymusi pierwszeństwo na drugim i doprowadzi do wypadku, to powinniśmy zlikwidować sygnalizację świetlna na wszystkich skrzyżowaniach, bo pół promila głąbów się do niej nie stosuje?

    1. Franio
      Odpowiedz

      Szkoda gadać. Zadałem tysiące podobnych pytań i nigdy jeszcze nie doczekałem się odpowiedzi.

  9. Pawcio
    Odpowiedz

    Noo skoro nie trzeba zsiadać jak się przejeżdża to później jak widać się jedzie do szpitala .. Skoro myślenie boli A nie powinno to później boli co innego .. mimo wszystko zdrowia dla kolegi

    1. Franio
      Odpowiedz

      A, gdy pojazd porządkowy, albo rozlepiający billboardy przejeżdża przez PdP, to też wszyscy muszą wysiąść z samochodu i go przepchać przez pasy?

    2. Censeo
      Odpowiedz

      wcioPa, skoro się wsiada za kierownicę bez pojęcia o przepisach, to potem boli kara…

    3. ha
      Odpowiedz

      A ty musisz koniecznie wszystkich przekonywać jakim jesteś głąbem?
      Skoro interpretujesz przepisy po swojemu to wcześniej lub później albo ty kogoś zabijesz albo ciebie zabiją.
      Już teraz mając pierwszeństwo wysiadaj z samochodu i poproś takiego samego głąba jak ty, aby pomógł popchać auto.

  10. Jean Lui Piccard
    Odpowiedz

    Potrącony został mój kolega, rozmawiałem z nim przez telefon zanim zabrali go do szpitala. To przejście z oddzielnym przejazdem dla rowerów, gdzie nie trzeba zsiadać aby przejechać. Kierowca mimo, iż inni zahamowali, ruszył do przodu…..Nikt nie wyskakiwał zza żadnego zakrętu, to duże przejście z bardzo dobrą widocznością. Po prostu zignorował fakt, że inni kierowcy się zatrzymują i nie patrzył na pasy. Tyle w temacie.

    1. JK
      Odpowiedz

      No ale jak można jechać rowerem przez przejazd nie patrząc na samochody. Też jeżdżę i zawsze zatrzymuję się i zawsze patrze na każdy pas czy samochód zatrzymuje się.
      Co z tego, że mam pierwszeństwo. To ja będę poszkodowany i być może problemy do końca życia.

      Durni politycy wymyślili przepis ale nie znaczy że mam z niego korzystać bez myślenia.

      1. biegły sądowy
        Odpowiedz

        O patrz, a jak to się dzieje że samochody się zderzają na skrzyżowaniach, no przecież ten co ma pierwszeństwo nie patrzył, że cieżarówka wyjeżdża z podporządkowanej, co mu życie nie miłe, pod większego się pcha, cmentarze są pełne kierowców co mieli pierwszeństwo. Ludzieeeee XXI wiek a my na takim poziomie dyskutujemy. Ale to nic, ostatnio dziadek na przejeździe rowerowym się ze mną kłócił że mam rower przeprowadzić, najlepsze że jego pas był dla mnie ostatnim, nie wyjechałem mu nagle zza zakrętu, po prostu on uważał inaczej i ja mam się jego słuchać a nie przepisów państwa polskiego.

      2. Franio
        Odpowiedz

        „Co z tego, że mam pierwszeństwo. To ja będę poszkodowany i być może problemy do końca życia.” – zgaduję, że wjeżdżając osobówką na skrzyżowanie robisz tak samo. Mam rację?

      3. Jasio
        Odpowiedz

        a skąd taka pewność , że rowerzysta nie rozglądał się ?

        1. Franio
          Odpowiedz

          A gdy jeździsz samochodem to omijasz/wyprzedzasz, bo nie masz pierwszeństwa. Logiczne.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy