Do zdarzenia doszło w środę około godziny 5:15 na ul. Zana w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Filaretów samochód osobowy uderzył w słup sygnalizacji świetlnej.
Kierowca renaulta jechał od strony ul. Nadbystrzyckiej, zdarzenie miało zaś miejsce przed samym budynkiem IV komisariatu policja a także przed siedzibą lubelskiej drogówki. Jak się okazało, mężczyzna był pijany.
Badanie alkomatem wykazało, że miał on 2,8 promila alkoholu w organizmie. Do tego nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Niebawem 41-latek usłyszy zarzuty.
Za kierowanie pojazdem po pijanemu, grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Musi się również liczyć z dodatkowymi kosztami. Będzie bowiem musiał pokryć koszty naprawy szkód, które wyrządził a także opłacić holowanie auta na policyjny parking.
(fot. nadesłane)
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma zastanowić łba do picia.
Pierś*****a wirażka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mieszkanie w mieście patologii i libacji w końcu do czegoś zobowiązuje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
LU i wszystko jasne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo fajnie jednego mniej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kumulacja ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj tam po świętach to trochę trzymało A że rano głowa nie ta to seta walnął w słupa wielkie alo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wiosna. Rowerzyści wyjeżdżają na drogi samochodami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po pijaku, bez prawa jazdy. To musi być rowerzysta, tylko, że pojazdy pomylił.