Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przebudowa tego wiaduktu trwała 3 lata, 5 miesięcy i 23 dni. Prace właśnie zakończono (zdjęcia)

Prace związane z przebudową trzech wiaduktów kolejowych na terenie Lublina trwały ponad 3 lata. Tyle czasu kierowcy musieli znosić utrudnienia w ruchu. Dla porównania, szybciej wybudowano drogę ekspresową S17.

Dokładnie 3 lata, 5 miesięcy i 23 dni trwały prace związane z przebudową wiaduktu przy ul. Diamentowej w Lublinie. Wykonany został właśnie ostatni etap tego zadania, czyli montaż barier energochłonnych przy filarach obiektu. Jak nas zapewniono, tym samym kierowcy nie napotkają w tym miejscu już żadnych utrudnień w ruchu.

Inwestycja rozpoczęła się dokładnie 30 stycznia 2018 roku. Wtedy to w godzinach wieczornych zamknięto jezdnię biegnącą w kierunku ul. Jana Pawła II, zaś ciężki sprzęt zaczął burzyć rozbiórkę poszczególnych elementów obiektu. Jak zapowiadał wówczas inwestor, czyli spółka PKP PLK, prace miały potrwać do końca 2018 roku. Ostatecznie opóźnienie wobec pierwotnych planów wyniosło ponad 2,5 roku.

Jak wskazywali kolejarze, głównym powodem tej sytuacji były problemy z włoską firma Astaldi, która wygrała przetarg na przebudowę linii kolejowej z Lublina w kierunku Warszawy. Po kilku miesiącach od rozpoczęcia prac, zeszła ona z placu budowy. Zanim PKP znalazło nowych wykonawców mijały kolejne miesiące. Prace udało się wznowić dopiero w kwietniu 2019 roku.

Dla porównania w rok i 8 miesięcy wyburzono i zbudowano od nowa wiadukty w ciągu ul. Grygowej. Krócej, niż przebudowa wiaduktu przy ul. Diamentowej, trwała również budowa drogi ekspresowej S17 z Lublina do Garwolina.

(fot. lublin112)

44 komentarze

  1. Jacek kawka
    Odpowiedz

    Ale wstyd

  2. Papuga
    Odpowiedz

    Jak to – nie będzie już utrudnień na Diamentowej ???? Jak żyć jak żyć

    1. Ewa33
      Odpowiedz

      nie martw się, na Janowskiej możesz liczyć na bajzel, pewnie jeszcze parę lat potrwa, to niedaleko, zapraszam 🙂

  3. M
    Odpowiedz

    Budowa a remont to dwie inne bajki… jak to się mówi na budowie, najgorzej jest po kimś poprawiać. Łatwiej jest walnąć nową drogę niż pierdykać się z przebudową wiaduktu.

  4. Bartek
    Odpowiedz

    Do księgo rekordów Guinessa…

  5. Ferdas
    Odpowiedz

    Chyba na godziny mieli płacone. W Japonii kilka miesiecy na takie cos.

  6. rysio
    Odpowiedz

    I cyk wjezdzamy z poprwkami na 3 lata

  7. Jurny Stefan
    Odpowiedz

    „Inwestycja rozpoczęła się dokładnie 30 stycznia 2018 roku” – czy ktoś jeszcze pamięta, że przed tą datą zawijanie się na filarach tego wiaduktu było chlebem powszedni lubelskich kierowców?

    1. olo
      Odpowiedz

      Bo żaden dezban nie wpadł na to aby ustawić bariery

      1. abc
        Odpowiedz

        A może tak trochę wolniej jeździć? Bariery nie zwiększają przyczepności 😉

    2. abc
      Odpowiedz

      Spokojnie, jeszcze nie jeden tam „zaparkuje”.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy