Przejdź do treści
środa, 14 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

– Prawo jazdy mam od lat, na parkingu przed marketem dowiedziałem się, że nie umiem jeździć. Zaskakujący finał kolizji dwóch aut

Jak należy uważać przemieszczając się po parkingach przed marketami, pokazuje przykład naszego czytelnika. Z poszkodowanego, stał się sprawcą kolizji. Co więcej, obaj uczestnicy nie mogą otrzymać odszkodowania.

Wszystko miało miejsce w sobotę 21 lipca na parkingu przed hipermarketem przy ul. Turystycznej. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: opel i citroen. Kierujący oplem jechał głównym ciągiem komunikacyjnym w stronę ul. Turystycznej. W pewnym momencie z jego prawej strony wyjechała kierująca citroenem kobieta. Doszło do zderzenia obu pojazdów.

Patrząc na oznakowanie, jakie jest namalowane na parkingowych alejkach, winę za kolizję ponosiła kierująca citroenem. Od samego początku przepraszała za spowodowanie zdarzenia, jak tłumaczyła, zagapiła się podczas jazdy i nie zauważyła, że musi ustąpić pierwszeństwa przejazdu. Zaproponowała również, że sporządzi oświadczenie o spowodowaniu przez nią kolizji.

Ponieważ nasz czytelnik poruszał się firmowym autem, które miało zaledwie kilka lat, a uszkodzenia były dość poważne, obawiał się, że firma ubezpieczeniowa może zakwestionować oświadczenie i stwarzać problemy przy wypłacie odszkodowania. Dlatego też zadecydował, ze niezbędny będzie przyjazd policji.

Kiedy na miejscu pojawili się funkcjonariusze drogówki, kierowca opla przeżył niemały szok. Policjanci bowiem to właśnie jego uznali za sprawcę kolizji. Z interpretacji przepisów ruchu drogowego przytoczonych przez mundurowych wynikało bowiem, że znaki poziome nie są obowiązujące, jeżeli nie są poparte znakiem pionowym. Określa to rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

Zgodnie z nim, znak P-13 „linia warunkowego zatrzymania” wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu w celu ustąpienia pierwszeństwa przejazdu wynikającego ze znaku pionowego A-7. Dlatego też na terenie parkingu przed tym hipermarketem skrzyżowania są równorzędne i należy się stosować do zasady pierwszeństwa z prawej strony. Jako przykład podano okres zimowy, kiedy pod śniegiem namalowane na nawierzchni linie nie są widoczne.

Nasz czytelnik, choć nie został ukarany mandatem karnym, nie odpuścił. Udał się do hipermarketu, aby ustalić, jak to jest z organizacją ruchu na ich terenie. Dowiedział się, że zgodnie z regulaminem parkingu, znajdował się na drodze z pierwszeństwem przejazdu, i to właśnie on powinien być poszkodowanym a nie sprawcą kolizji. Sam parking jest zaś oznakowany zgodnie z zatwierdzonym projektem i spełnia wymogi bezpieczeństwa

Poprosił również o nagranie z kamer monitoringu, które zarejestrowały całe zdarzenie. Po dwóch tygodniach otrzymał pismo, w którym poinformowano go, że zapis kamer jest przechowywany przez trzy dni, więc nie ma możliwości aby znajdowało się jeszcze na twardych dyskach systemu.

Teraz okazało się, że problem mają obaj kierowcy uczestniczący w kolizji. Ubezpieczyciel opla odmawia pokrycia kosztów naprawy auta, gdyż policjanci uznali go sprawcą zdarzenia. Z kolei firma, w której ubezpieczony jest citroen, również nie zamierza wypłacać odszkodowania zasłaniając się tym, że zgodnie z regulaminem parkingu, to jego kierowca spowodował kolizję.

Sprawa ostatecznie znajdzie swój finał w sądzie. To, który z kierowców jest winien kolizji będzie musiał określić powołany specjalnie w tym celu biegły.

100
(fot. lublin112)
2018-09-04 22:10:40

94 komentarze

  1. Boss
    Odpowiedz

    Na prawku uczyli: najpierw sygnalizacja świetlna, potem pionowa a na końcu pozioma. Coś się zmieniło czy psiarskie jeszcze glupsze niż ustawa przewiduje???

    1. QWERTY
      Odpowiedz

      Kiepsko uczyli. Nie występował tam gdzieś jeszcze „kierujący ruchem czynnik białkowy”?
      Co do oznakowania poziomego i pionowego, też się mylisz… 🙂

  2. sd
    Odpowiedz

    Już nie ważne kto jest winny, ale proszę o podanie nazwy firmy ubezpieczeniowej która robi z siebie szmatę i wypina się na notkę policji.

    1. otoja
      Odpowiedz

      KAŻDA firma ubezpieczeniowa robi tak samo. Wypłaci kasę jak skończy się sprawa w sądzie a wyrok będzie prawomocny.

  3. ten kraj jest popier....
    Odpowiedz

    Czyli według panów policjantów znaki namalowane na jezdni sa nie ważne ,bo nie ma znaków pionowych …no brawo za taką durną interpretację …

    1. Olo
      Odpowiedz

      To znaczy że jak jest strzałka na pasie do skrętu w lewo a znaku pionowego nie ma to mogę pojechać prosto? 🙂

      1. Bywalec
        Odpowiedz

        Zawsze jest tablica, taką duza niebieska z kierunkami ruchu z kazdego pasa……

    2. M.
      Odpowiedz

      to nie wina policjantów, tylko prawa…

    3. Szpak marcel
      Odpowiedz

      Milicjanci są gupi.
      Znaki namalowane są ważne bez stojących pionowych ale tylko do pierwszego śniegu.
      Później już jest reguła zmienna którą okresla art 2025 PORD gdzie jest napisane jasno ze jak spadnie snieg to wtedy sprawdzamy czy nasza prawą wolna. Rzeczywiście durna interpretacja.
      Za to ty jesteś mądry …

      1. Remindelon
        Odpowiedz

        A do przyjazdu mundurowych śnieg stopnieje lub gapie rozdepczą i z twojej racji wychodzi twoja wina. Film z kamerki nie nie jest obligatoryjnie dowodem i moźna go nie dopuścić.

        1. ktosik
          Odpowiedz

          Remindelon.. odrobine dystansu. ” reguła zmienna art 2025 PORD” ..i zrozumienia.

  4. SWF
    Odpowiedz

    Ja bym podał do sądu E.Leclerca skoro się bawią w regulamin parkingu, malowanie pasów i znaków to niech to robią dobrze czyli w komplecie ze znakami pionowymi. Stosując się do ich regulaminu człowiek łamie przepisy ruchu drogowego i naraża się na wypadek a nawet na uszczerbek na zdrowiu którego można doznać podczas kolizji.

  5. Franio
    Odpowiedz

    Przejeźdźcie się starą BMC, tą na osiedlu Sławinek. Wszystkie skrzyżowania równorzędne, ale „nie pisane” pierwszeństwo ma ulica BMC, przed ulicami dochodzącymi prostopadle. Jest to tzw. pierwszeństwo szerszej i „główniejszej” ulicy w strefie dróg równorzędnych.

    Odnośnie geniuszu naszych kierujących to jeszcze rok temu na skrzyżowaniu ul. Krasińskiego – Namysłowskiego nie było znaków określających pierwszeństwo przejazdu. Teraz już Krasińskiego ma pierwszeństwo, ale wcześniej było to skrzyżowanie dróg równorzędnych.
    Kto z Was drodzy posiadaczy Praw Jazdy jadąc do BMC ustępował wyjeżdżającym z Namysłowskiego?
    Sami wyjeżdżający z Namysłowskiego często byli zdziwieni, że Franio ich wpuszcza „z grzeczności”.

    1. Franio112
      Odpowiedz

      Wpuszczałeś, bo twój trójkołowy rowerek na plastikowych kółkach przy konfrontacji z samochodem nie miał by szans, tyle w temacie.

    2. Kuba
      Odpowiedz

      Ja jestem z Dziesiątej… czasami odpuszczam sobie pierwszeństwo, żeby blacharza i OC sprawcy nie uruchamiać… a połowa skrzyżowań na dzielnicy (najbidniej) równorzędna.
      A co do twoich okolic – kiedyś wyjeżdżałem w lewo z Jasińskiego w BMC… no i musiałem (tj. nie musiałem, ale z racji tego, że bardzo blisko było do kolizji, czułem się zobowiązany) strąbić bałwana, co od lewej wymusił. A ten zahamował i wysiadł, z japą do mnie. Gdybym nie wysiadł, to by pewnie się dłużej pluł. A tak grzecznie wrócił do swojego 20-letniego szrota i odjechał 🙂

  6. chory kraj ,chore przepisy
    Odpowiedz

    Polska to jednak zdrowo popier…dolony kraj …nigdy nie miałem, co do tego wątpliwosci ,a ten przykład tylko to potwierdza

  7. gorszysort
    Odpowiedz

    Prawo o ruchu drogowym mowi jasno..tak samo jest pod OBI na Zwycięskiej,Tesco i innych tego typu parkingach…A jeśli nie jesteś pewny to odczekaj aż będziesz mieć wolne…

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Przy Tesco zdaje się dostawili znaków ostatnio.

  8. Franio
    Odpowiedz

    „nie zamierza wypłacać odszkodowania zasłaniając się tym, że zgodnie z regulaminem parkingu, to jego kierowca spowodował kolizję” – nie regulamin parkingu określa zasady ruchu drogowego.
    Zarządca terenu może wprowadzić swoją organizację ruchu, ale ona musi być zgodna z zasadami ogólnymi – czyli m.in. znaki poziome muszą być potwierdzone pionowymi.
    Słusznie policjanci podali przykład zalegającego śniegu czy wytarcia znaków. Co wtedy? Zmienia się pierwszeństwo? Od jakiej grubości warstwy śniegu się zmienia?

    1. Henio
      Odpowiedz

      „- A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był… to wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może Wasza matka!
      – Jak ja mogłem przejechac moją matkę na szosie jak moja matka siedzi z tyłu?”

      Typowe myślenie zatwardziałego PRLowca.

      1. mnich
        Odpowiedz

        „To jakiś lepszy cwaniak. Matkę wozi w samochodzie”

  9. Kuba
    Odpowiedz

    Rację miała babka z Citroena.
    Gdybyście nie zauważyli, to ostatnio, na parkingu przy Tesco na Orkana, przy Carrefourze przy Witosa i w kilku innych miejscach nastawiano znaków A-7. Widać na Turystycznej nie zdążyli.
    Całości nie oznaczono jako „droga wewnętrzna”, więc kierujący ma prawo uważać, że jest na drodze publicznej, gdzie obowiązują przepisy PORD.

  10. Paweł
    Odpowiedz

    Od kiedy to regulaminy są ważniejsze od ustawy?
    Niestety syf w leclercu nie jest jedynie syfem powierzchownym, w papierach również jest to samo.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy