Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Potrącenie pieszej na trasie Lublin – Lubartów

W poniedziałek rano na drodze krajowej nr 19 doszło do potrącenia pieszej. Są spore utrudnienia w ruchu na trasie Lublin - Lubartów.

Do zdarzenia doszło przed godziną 7 na drodze krajowej nr 19 w miejscowości Niemce. Na wysokości Leonowa pojazd osobowy marki Renault potrącił pieszą. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Kobieta w poważnym stanie trafiła do szpitala w Lublinie.

Po wypadku zablokowany jest częściowo jeden pas ruchu. Pojazdy przepuszczane są wahadłowo. Utrudnienia mogą potrwać do godziny 9:30. Na miejscu pracują policjanci, trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia.

Potrącenie pieszej na DK19

2017-12-11 07:29:23
(fot. lublin112.pl)

58 komentarzy

  1. jurek
    Odpowiedz

    Tak jeżdzą stodolaki z Lubartowa.Ludzie z Lubartowskiej wsi powinny żyć w zgodzie z naturą , jezdzić kuniami a nie autami:)

    1. Lubartowska wieś
      Odpowiedz

      Znalazł się lubellak … Zaraz z dumy się tak wygniesz że gałkę sobie sam spolerujesz

  2. Zdzichu
    Odpowiedz

    A my nie! 🙂 Ja jechałem o 5.15 rano to jeszcze nic się nie działo. I również jeżdżę tamtędy codziennie.

  3. Ewa
    Odpowiedz

    Zaraz ludki z niemiec zazadaja tam sygnalizacji i na amen sparalizuja ruch na 19.
    Jezdze tamtedy kilkanascie razy tygodniowo i trzeba byc totalnie slepym i glupim by sue tam wpakowac pod samochod. Chybaze kobieta samobojca to nie ratujcie.
    Szkoda kierowcy – znowu niewinny beknie za glupote pieszych.
    Jade objazdem a wy?

    1. Si
      Odpowiedz

      Zbyt srogie piguly masz Ewooo…

    2. marko 1978
      Odpowiedz

      Jeżdzić tamtędy a przechodzić przez to przejście to dwie różne sprawy,polecam spróbować pokonać to przejscie w godzinach najwiekszego ruchu a dopiero pisać brednie, wtedy może ktoś o tobie napisze żeś Slepa i głupia jak cmokniesz logo auta .

    3. Gość
      Odpowiedz

      Te koluniu. Po pierwsze nikt chlopkom sygnalizacji świetlnej nie zrobi bo to droga krajówa. A po drugie co się wpierd.. Byłeś widziałeś jak było.? Jutro cie pstryknie np.Tir i tyle pogadasz.

    4. Damn
      Odpowiedz

      Kobieto puknij się w głowę!

    5. Zygmunt
      Odpowiedz

      Jeśli uważasz, że 19-tka jest sparaliżowana przez sygnalizację świetlną to pozdrawiam. Dalszej Twojej wypowiedzi nie ma co komentować.

    6. Dorota Kaczmarek
      Odpowiedz

      Żenujący komentarz…?

    7. Aga
      Odpowiedz

      Sama przejdź przez to przejście rano, a potem zastanów się co piszesz. Ta kobieta już prawie była na przystanku, a kierowca twierdzi, że jej nie widział. Może zdejmijcie trochę nogę z gazu w takich miejscach, bo to działa w obie strony.

      1. Surow
        Odpowiedz

        Skoro widziała nadjeżdżajacy samochód to trzeba było sp … a nie czekać na bęcki … czy wy jestescie nienormalni???

      2. jan
        Odpowiedz

        Prawie na przystanku gdyby była to samochód miałby rozbitą prawa stronę a nie lewą

    8. InSaiyan
      Odpowiedz

      Wielki paniczu z puszki – ty również jesteś pieszym i lepiej, żebyś nie natrafił na puszkę drugiego panicza podczas prawidłowego przechodzenia przez przejście.

      1. Franio
        Odpowiedz

        On jest taki mądry, że siłą myślenia hamuje nadjeżdżające pojazdy – a jak się uważanie rozejrzy to siła patrzenia wyhamuje nawet ciężarówkę.
        Nie to co ci ślepi, głupi, nie rozglądający się piesi, którzy są rozjeżdżani na PdP, chodnikach, placach zabaw itd.

    9. To ja.
      Odpowiedz

      Powiedz tępa dzido jak można nie widzieć pieszego przechodzącego od strony leonowa jadąc od lubartowa. Świadek widział pusty pas od lublina, za to renówka przyjęła pieszego bez hamowania. Poczekajmy na opinie śledczych.

      1. Janko ze młyna
        Odpowiedz

        Wszyscy psioczący na kierowcę: zdajecie sobie sprawę z tego, że na pieszym też spoczywają obowiązki przy przechodzeniu przez jezdnię, nawet na wyznaczonym przejściu? Pomijam już kwestię naturalnego instynktu przetrwania. Ja osobiście wole się zatrzymać, uskoczyć, czy przyśpieszyć kroku i ewentualnie zakląć pod nosem, zamiast udowadniać za wszelką cenę swoje pierwszeństwo.

      2. Królowa ula
        Odpowiedz

        to ja.
        Można. Wystarczy być kobieta i ogarniać tylko to co przed maską. Przyjrzyj się jak mijasz niektóre baby. Czoło na klej do szyby, oparta klatką piersiowa o kierownicę. Czy widzi cokolwiek poza 3-4 metry przed maska? wątpię.

      3. a to ja.
        Odpowiedz

        Mnie w szkole uczyli że zanim się przejdzie przez przejście dla pieszych trzeba sie 3 razy rozejrzeć, i jak nic nie jedzie mozna bezpiecznie przejść przez przejście

        1. Franio
          Odpowiedz

          Wygląda na to, że tylko to zapamiętałaś z przedszkola. A później było jeszcze kilka lekcji o zachowaniu się z punktu widzenia kierującego. Czy to kursie karty rowerowej, czy kursie prawa jazdy. Tam powinnaś poznać do czego służą PdP, jak na nich powinni się zachowywać zarówno piesi jak i kierujący.

          Sąd nie będzie przepytywał sprawcy wypadku, z tego co mu pani przedszkolanka 30 lat temu powiedziała.

        2. Franio
          Odpowiedz

          Jaka jest różnica, czy się przechodzi po przejściu, czy po nim?
          Jeżeli pieszy wszedł na PdP, to uczyli Cie, że co powinno wydarzyć się dalej:
          -kierowca ma wtedy zwolnic/zatrzymać się, celem tego, żeby pieszy ukończył przechodzenie
          -kierowca może dalej bawić się telefonem, przyspieszyć, omijać, wyprzedzać czy jeszcze coś podobnego robić?
          -kierowca ma udawać, że nie widzi pieszego, żeby nie ścierać klocków, nie marnować paliwa

          Bardzo mnie ciekawi dalsza cześć Twojej nauki ruchu drogowego z przedszkola.

        3. Ola
          Odpowiedz

          No bo tak się małym dzieciom to tłumaczy – bez wchodzenia w szczegóły i żeby te reguły były jak najprostsze w zastosowaniu.
          Ale dorośli ludzie (którzy są pieszymi czy kierowcami) mają się stosować do przepisów. Tak jak położna nie opiera swojej pracy na bajkach o bocianach przynoszących dzieci.

        4. Franio
          Odpowiedz

          A co ma zachowanie pieszego do zachowania kierowcy? Jaki ma związek bajeczki z dzieciństwa do tego, że kierowca bawi się telefonem i nie zauważa pieszego na przejściu?

    10. Kami
      Odpowiedz

      Żal mi Ciebie gościu.

        1. Ola
          Odpowiedz

          Czy Ty wiesz, że w cywilizowanych krajach jest coś takiego jak Prawo i wynikające z tego obowiązki. Nie ma racji ten silniejszy – jeżeli tak jak Ci się wydaje to jesteś w błędzie.
          Co to za głupi argument się po raz kolejny pojawia, że kierowca potrącający jest mądry, a potrącony pieszy głupi? – przecież może być zupełnie na odwrót.
          Powodujący wypadek jest głupi – a nie strona niewinna.

          1. Żmija jadowita

            Aronie – znany jesteś z tego, iż własna piersią ochronisz pieszego nawet przed jadącym 89 km/h tirem. Co jest jak najbardziej chwalebne. Ja jednak bohaterką nie chce być – jeżdżę ostrożnie, jako piesza poruszam się ostrożnie i wyobraź sobie ŻYJĘ. Może właśnie dlatego jak postrzegam ruch drogowy. Choćbyś zaklinał rzeczywistość, fizyki nie zmienisz. Samochód zawsze wygra w zderzeniu z człowiekiem, osobówka z ciężarówką. Moja życiowa filozofia – to przetrwać i tego nauczyć dzieci. Jeśli mają postrzegać drogę jak pole walki i dzięki temu nie zginą pod kołami, to niech postrzegają. Ja nie będę bohatersko przelewać krwi na przejściu za „posiadanie racji, bo ja miałam pierwszeństwo”. Nazwij mnie tchórzem … dla tej idei jednak nie chcę umierać. Pozdrawiam Cie serdecznie i wiedz, że z zapartym tchem czytam Twoje komentarze 🙂

          2. Aaron Fleischman

            @Żmija jadowita,

            ”mieć rację to za mało, by wygrywać”

            Publiczne drogi to nie pole walki, gdzie się wygrywa albo przegrywa. Jeśli tak postrzegasz ruch drogowy, to lepiej oddaj prawko, bo masz coś z głową.

          3. Żmija jadowita

            Oczywiście, zgadzam się. Ale jest taki piękny cytat, który towarzyszy mi od czasów liceum: ” mieć rację to za mało, by wygrywać”. Zatem – będąc w sytuacji pieszej, myślisz że jest szczęśliwa że dostanie kilka tys odszkodowania? Albo rodzina zabitych na przejściu – czy jest szczęśliwa, że pieszy miał rację? Bohater bo udowodnił swoje? Ja podchodzę do życia, kierując się logiką – z większym czy silniejszym NIE wygram, więc:
            – nie włażę pod nadjeżdżający samochód
            – nie wjeżdżam pod tira, który wymusił pierwszeństwo

            Myślę, że nie można pieszych zwalniać z myślenia i rozsądku. Ja mam wywalone na to, ze w niektórych sytuacjach mam pierwszeństow, skoro mogę starcić życie lub zdrowie. Jeśli pieszy tego nie rozumie, to znaczy że głupi.

    11. Anka
      Odpowiedz

      Najpierw pomysl, a potem pisz.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia