W poniedziałek przed lubelskim ratuszem aktywiści broniący górek czechowskich przed zabudową przedstawili, jak obecnie wygląda sytuacja w tej sprawie. Towarzyszyła im posłanka Klaudia Jachira, która postanowiła włączyć się w tę akcję. Przypomniano, że temat ten ciągnie się już od ponad 20 lat, a miesiąc temu powstała petycja w sprawie wstrzymania procedowania Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego i odstąpienia od projektów zabudowy tego obszaru.
Jedna z inicjatorek petycji Anna Szpyra poinformowała, że podpisało się pod nią ponad 1250 osób, co jak zaznaczyła, jest sukcesem. Wskazała, iż pokazuje to, że dla współczesnych Lublinian naturalne zielone górki czechowskie są naprawdę ważne. Zacytowała też komentarze mieszkańców, które pojawiły się pod petycją.
– Procedury demokratyczne zadziałały i mamy odpowiedź na petycję zarówno od Urzędu Miasta jak też Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Apelują do prezydenta Krzysztofa Żuka, aby wziął pod uwagę głosy współczesnych mieszkańców Lublina, dla których jakość życia w mieście jest ważna. W przebetonowanym, zakorkowanym, pozbawionym tlenu i ciasnym mieście ludzie nie chcą żyć i będą z niego uciekać, a to doprowadzi do pogłębienia się procesów demograficznych – mówiła Anna Szpyra.
Posłanka Klaudia Jachira wyjaśniała, że pierwsze co uczyniła, zanim przystąpiła do rozmów na ten temat, to udała się na górki czechowskie. Ponad godzinę spacerowała po ich terenie. To miało ją przekonać, do poparcia inicjatywy lubelskich aktywistów. Zaznaczyła bowiem, że w pełni popiera apel mieszkańców, aby tą formę właśnie takich zielonych płuc zachować i utrzymać. Wszystko jako „członkini Komisji Ochrony Środowiska, jako osoba, która brała udział w 2. edycji Ogólnopolskiej Narady o Lasach i w warszawskim zespole ds. lasów społecznych, jako osoba, dla której bardzo ważną częścią obietnic koalicyjnych jest 20 proc. wyłączenia spod gospodarki leśnej, dla której bardzo ważne jest spełnienie obietnicy dotyczące lasów społecznych„.
– Uważam, że jako ludzkość już dorośliśmy do tego, a przynajmniej mam taką nadzieję, że z jednej strony korzystamy z komfortu życia w miastach i ze wszystkich udogodnień, które daje życie w dużych miastach, ale z drugiej strony, jak tlenu, jak powietrza, potrzebujemy tych terenów zielonych, by móc się naładować, by móc odpocząć, by móc także znieść coraz cieplejsze lata – tłumaczyła Klaudia Jachira dodając, iż w naszym interesie, jak też przyszłych pokoleń, jest to, aby zadbać o te tereny zielone.
Posłanka zaznaczała, że ludzkość musi postawić sobie jasno, że tereny cenne przyrodnicze są naszym dziedzictwem narodowym. Tak jak trzeba dbać o rezerwaty przyrody, gatunki cenne przyrodniczo, dzieła sztuki czy wydarzenia historyczne, to tak samo trzeba dbać o naszą przyrodę. Wszystko dlatego, że jesteśmy jej częścią, a bez przyrody po prostu nie będzie nas. Zapewniła jednocześnie, że cały czas ma wspierać działania lubelskich aktywistów.
– W sprawie górek tak naprawdę nic jeszcze nie jest przesądzone i wszystko może się wydarzyć. Wciąż obowiązuje tam plan zagospodarowania z 2005 roku, który mówi, że 75 ha to jest zieleń naturalna, publiczna i ogólnodostępna, a 30 proc. to teoretycznie tereny inwestycyjne. Przy czym na ponad 20 proc. można zbudować tylko i wyłącznie drobną infrastrukturę do sportu i rekreacji. Przy takim planie jesteśmy w stanie zgodzić się na to, aby on pozostał, jednak absolutnie nie zgadzamy się na nowy plan, który chytrze przeciwko nam wymyślono – zakomunikowała Magdalena Nosek z Górek Czechowskich Wietrznie Zielonych.
Aktywiści dodali, iż są bardzo z tego powodu niezadowoleni. Cały proces określili jako kompletnie nietransparentny. Łącznikiem między mieszkańcami a deweloperem ma być zaś osoba, która nigdy nie była górkom przychylna, nigdy tam nie przyszła i nie chciała rozmawiać, a na każdej Radzie Miasta zachowuje się wobec nich niekulturalnie.
– My popieramy tę petycję choć wiemy, że niewiele ona zdziała. Następne nasze kroki to będą już postępowania sądowe. Więc chcielibyśmy, aby pan prezydent wykorzystał tę ostatnią szansę i coś w tej sprawie zrobił. Zarówno dla ludzi, jak też dla ofiar, które tam są poległe i cały czas leżą w zimnych dołach, a także dla zwierząt chronionych, w tym dla naszego chomika, którego wszyscy w mieście lekceważą, a na całym świecie się go bardzo chroni – dodała Magdalena Nosek.
Na koniec wskazano, że nie jest to pierwsza interwencja posłanki Klaudii Jachiry. Wcześniej zajęła się ona sprawą niemal 800 drzew, które chce z przestrzeni miejskiej wyciąć spółka gazownicza. Jeszcze dziś posłanka ma się również udać nad Bug, gdzie trwa budowa bariery elektronicznej i wzdłuż całej linii brzegowej rzeki granicznej wycięte zostały drzewa i krzewy.




54 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jachirze to powinni tam ziemiankę wybudować niechby tam zamieszkała zbratała by się z miejscowymi żulami może nawróciła by ich i na drogę cnoty
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten kraj musi upaść inaczej nie widzę tego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
lepiej już zmykaj na Białoruś
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kto to jest?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaraz, zaraz. Ona nie jest z tej samej opcji politycznej co Prezydent Żuk? Tak mocno wiało, że na wschód z Warszawy ją przywiało?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nee, ona jest z przybudówki i tak jak ostatnio dostała się do cyrku dzięki tym z początku listy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech wesprze tych co chcą budowy zbiorników retencyjnych na terenach zalewowych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeszcze jej u nas nie było…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W takim razie może byc tylko gorzej z tymi górkami xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
WAŻNE ŻE KONIEC TARGOWISKA POD ZAMKIEM JUŻ ZA DWA TYGODNIE !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Już niedługo górki będą potrzebne do odpoczynku u relaksu dla bezrobotnych których z każdym miesiącem przybywa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No tak górki będą niedługo potrzebne do wypoczynku i relaksu dla rzeszy bezrobotnych których już z każdym miesiącem przybywa.