W poniedziałek poseł Michał Krawczyk podsumował I półrocze 2023 roku pod względem przychodów do kasy Lublina z podatków. W spotkaniu z dziennikarzami towarzyszyli mu Radni Rady Miasta Lublin: przewodniczący Rady Jarosław Pakuła, przewodniczący Komisji Budżetowo-Ekonomicznej Bartosz Margul oraz przewodnicząca Komisji Rodziny Monika Orzechowska.
Jak wskazywał poseł, kiedy w 1989 roku dokonywano pierwszych zmian w Polsce po PRL-u wszyscy byli przekonani, że reforma samorządowa będzie jedną z kluczowych i najważniejszych. Chodzi głównie o decentralizację państwa polegającą na oddaniu decyzji dotyczących tego, co jest najważniejsze w danej gminie, mieście czy miasteczku – mieszkańcom, radnym, wójtowi, prezydentowi czy też burmistrzowi. Było to kluczowe z punktu widzenia dobrego funkcjonowania kraju. I tak też się stało.
Michał Krawczyk określił, że patrząc po latach reforma ta jest jedną z najbardziej udanych. Również samorządowcy byli zadowoleni, gdyż każdy miał jasno określone, że prawie połowa pieniędzy, które mieszkańcy oddawali w postaci PIT-u, a firmy w postaci CIT-u do budżetu państwa, wracała do samorządów i była wydatkowana zgodnie z wolą radnych czy mieszkańców.
-Wszystko funkcjonowało dobrze, aż do władzy doszedł PiS. Partia ta chce zniszczyć polską samorządność, wykańczając ją i podduszając poprzez ograniczanie możliwości finansowych. Chodzi o zmiany podatkowe, jakie miały miejsce w ostatnich latach czy też sposób naliczania środków z PIT-u dla samorządów, który od kilku lat jest absolutnie niekorzystny. To podduszanie finansowe samorządów, które ma doprowadzić do tego, aby były one coraz słabsze i miały coraz większe problemy, trwa od kilku lat – mówił Krawczyk.
Poseł wyjaśniał, że w pierwszym półroczu tego roku wpływy z podatku PIT do budżetu Lublina powinny wynieść 400 milionów złotych. Tymczasem jest to 250 milionów złotych. Oznacza to, że tylko w pierwszych sześciu miesiącach 2023 roku Lublin zanotował już stratę w wysokości 150 milionów złotych. Przy czym, jak zaznaczał Michał Krawczyk, mowa tu cały czas o pieniądzach, jakie wpłacili mieszkańcy Lublina i nie wróciły one do ich miasta na inwestycje. W ostatnich czterech latach w ten sposób miasto nie otrzymało należnych mu 560 milionów złotych.
-Teraz posłowie i ministrowie PiS-u jeżdżą po całej Polsce, przyjeżdżają też do Lublina, przywożą czeki, chwalą się tym, jak to budżet państwa dofinansowuje różne inwestycje w mieście. Oprócz tego mówią o tym, jak to ze specjalnej subwencji miastom jest wyrównywana ta strata o której państwu mówiłem. I chwalą się tym w świetle kamer. Tymczasem fakty wskazują, że 560 milionów złotych nie wpłynęło do budżetu Lublina na skutek zmian, które wprowadził PiS, a 280 milionów złotych to jest kwota, która wpłynęła właśnie z tej subwencji o której mówią posłowie i ministrowie PiS-u wpłynęła na inwestycje z budżetu państwa, które ma miasto realizować. Oznacza to, że 280 milionów złotych miasto straciło. To jest tak, jakby poseł czy minister PiS-u podszedł do kogoś z państwa, wyjął z kieszeni 560 zł, za pół roku zwołał media i chwalił się tym, że oddaje 280 zł. To jest przecież zwykłe złodziejstwo – dodał Krawczyk.
Przewodniczący Rady Miasta Jarosław Pakuła tłumaczył, że przez ostatnie 10 lat spotykał się z przedstawicielami samorządów z Ukrainy. W tym czasie cały czas wyjaśniał im, na czym polega samorządność. Teraz całość wygląda tak, że Ukraina pomimo trwającej wojny wprowadza reformy i idzie w tym kierunku, w którym my byliśmy 15 lat temu, a my idziemy dokładnie w tym kierunku, gdzie Ukraina była 15 lat temu. Działania PiS-u również określił mianem, że przywożą oni nasze pieniądze i chcą, abyśmy się z tego cieszyli. Jako przykład podał ministra Przemysława Czarnka, który w ubiegłym roku przekazał 46 mln na rozbudowę Szkoły Podstawowej nr 26. Tymczasem przez cały 2022 rok państwo nie dopłaciło Lublinowi do oświaty, co jest jego obowiązkiem, 231 mln złotych.
– Budżet miasta można porównać do budżetu domowego. Są dane koszty stałe a dopiero nadwyżki można inwestować. O ile przez wiele lat mogliśmy sobie pozwolić na szereg inwestycji, dzięki czemu miasto bardzo zaczęło się zmieniać. Kiedyś jedynym problemem było dla nas tylko na co wydać te pieniądze. A teraz stajemy przed wyborem, czy możemy cokolwiek inwestować. Wszystko dlatego, że PiS doprowadził już do tego, że koszty stałe są już większe niż przychody – wyjaśnia przewodniczący Komisji Budżetowo-Ekonomicznej Bartosz Margul.
Działanie rządu określono mianem szantażu finansowego. Wskazano tu, że samorządy, które są przychylne rządowi i z nim współpracują, mogą pieniądze uzyskać, a inne nie. A później radni i władze słyszą od swoich mieszkańców, że nic nie jest realizowane.
(fot. Michał Krawczyk)
124 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ile miasto Lublin straci pieniędzy – podpowiadam ok. 500mln zł – budując stadion dla prywatnej spółki – Speedway Lublin S.A. ???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no wlasnie zapominaja
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Temu gościu leki się skończyły?.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ile Pan pOSEŁ brał co miesiąc pieniędzy na sztucznie utworzonym etacie w spółce miejskiej MPK????????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ile to pieniędzy idzie na takich pejsbókowych darmozjadów ???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
znowu ten pie…. głupol
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak kiepsko to wywalić zuka, za dużo mamy kebabów i betonu w lublinie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nikt nigdy mnie tak nie okradł jak gang kaczyńskiego i reszty tych miernot.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
taklie cwane niech im tusek wyrowna jakie takie madrale radne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech jeszcze wybudują ze 3 zbędne dworce PKS. Bo jakoś PO nie umie tego wykończyć. Z czasem okaże się, że rząd nie zabrał a wszystko poszło na dworzec. haha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
hahaha ja nie mogę stracił ? a co za nie’rządów peło sie stało w LBN prawie 2 mld długu! przecież tego nie spłaci i 10 pokolenie ! goopie nikomu nie potrzebne inwestycje za setki mln zł ! prak ludowy 44 mln zł, dworzec 400 mln zł, arena 250 mln zł mosiry itp itd ! mln strat i dokładania co roku na utrzymanie tego ! chore!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawdziwe pieniądze robi się na drogich, słomianych inwestycjach”. … To jest miś na skalę naszych możliwości” – i można się POdzielić