W minioną sobotę po południu puławscy policjanci zauważyli w miejscowości Mareczki motocyklistę. Po chwili dali mu sygnał do zatrzymania. Kierujący jednośladem przyśpieszył, ominął mundurowych i podjął próbę ucieczki.
Policjanci ruszyli za nim. Jeden z nich wyprzedził motocyklistę, dając mu sygnały, żeby się zatrzymał. Wówczas kierowca hondy, próbując uciekać, skręcił w boczną drogę. Tam również został dogoniony przez funkcjonariusza. Podczas kolejnej próby ucieczki, 32-latek nie zapanował nad pojazdem i przewrócił się, uderzając w policjanta na motocyklu.
Mężczyzna porzucił motocykl i piechotą próbował uciekać przez pola. Po kilkunastu metrach został zatrzymany. Jak się okazało 32-latek miał w organizmie niemal promil alkoholu. Co więcej w kieszeni spodni miał marihuanę.
Mieszkaniec gminy Wąwolnica trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał już zarzuty, za swoje czyny odpowie wkrótce przed sądem.
(fot. Policja Puławy)
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Typowy motocyklista.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za to ty jesteś typowym trollem niewiele różniącym się od tego debila na motocyklu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To bandyta, pewnie wyciągał te marihuanę , dobrze że go złapali ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mowienie o nim bandyta to przesada. To jest po prostu kretyn.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kretynem jest kierowca, który w panice (nie mając powodu) ucieka przed Policją.
Natomiast każdy pijany kierowca jest „drogowym bandytą”.
Powtórzyć?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak jeszcze jest się pijanym to najwyżej można skończyć jako sok z buraków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Próbować uciec motocyklem przed radiowozem to jeszcze można próbować, ale na ucieczkę przed policyjnymi jednośladami to już nawet czasu szkoda.