W sobotę wieczorem, na trasie S17 pomiędzy węzłami Ryki Południe a Parafianka, policjanci zauważyli samochód stojący na pasie awaryjnym z włączonymi światłami awaryjnymi. Zatrzymali się, aby sprawdzić sytuację. Z auta wybiegł mężczyzna, który wyjaśnił, że wiezie swoją żonę do szpitala, gdyż jej stan zdrowia wymaga pilnej pomocy lekarskiej. Zwrócił się do funkcjonariuszy o pomoc.
Młodszy aspirant Kamil Piskała oraz posterunkowy Szymon Nakonieczny natychmiast podjęli decyzję o eskortowaniu pojazdu. Powiadomili oficera dyżurnego, a także przekazali informację do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Puławach, który przygotował się na przyjęcie pacjentki. Przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, mundurowi bezpiecznie eskortowali mężczyznę z żoną do szpitala, co pozwoliło kobiecie na szybkie otrzymanie profesjonalnej pomocy medycznej.
Dzięki szybkiej reakcji policjantów, 38-latka trafiła na czas do szpitala, gdzie otrzymała niezbędną pomoc. Jak podkreślają funkcjonariusze, „Pomagamy i chronimy” – to hasło, które doskonale oddaje charakter ich interwencji.
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak brzmiałby nagłówek artykułu, gdyby ten samochód został zmieciony z drogi przez inny?
Że auto zatrzymało się tam, gdzie nie powinno, czy, że nie było ustawionego trójkąta?