We wrześniu, jak co miesiąc, na przejściach granicznych w naszym regionie najwięcej było prób przemytu wyrobów tytoniowych. Funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego zarekwirowali blisko 265 tys. paczek papierosów o wartości rynkowej około 3,7 mln zł.
Przykładowo na przejściu drogowym w Dorohusku w ciągu zaledwie jednego dnia i jedynie trzech kontroli funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 6,6 tys. paczek wyrobów tytoniowych. We wszystkich przypadkach kontrabandę próbowali wwieźć do Polski obywatele Ukrainy. Papierosy ukryte były w kołach jezdnych, kołach zapasowych, zbiornikach paliwa oraz drzwiach samochodów osobowych. Przemytnicy, oprócz przewożonych papierosów, stracili także samochody, którymi się poruszali. Wszystko dlatego, że dokonano w nich przeróbek służących właśnie do ukrywania kontrabandy.
Również w Dorohusku, tym razem na przejściu kolejowym, podczas kontroli wagonów pociągu wjeżdżającego z Ukrainy, funkcjonariusze znaleźli ponad 1,2 tys. paczek papierosów. Kontrabanda ukryta była w jednym z pustych wagonów. W kołach jezdnych samochodu ciężarowego, którym kierował obywatel naszego kraju, funkcjonariusze z Koroszczyna ujawnili natomiast blisko 2,4 tys. paczek wyrobów tytoniowych. Z kolei na przejściu granicznym w Zosinie wpadł obywatel Ukrainy, który próbował wwieźć do Polski blisko 17 kg bursztynu. Co ciekawe, ukryty w specjalnej skrytce w tunelu środkowym osobowej toyoty ładunek, znalazł pies wyszkolony do wykrywania wyrobów tytoniowych. Kilka dni wcześniej, w podłużnicach osobowego renaulta, znaleziono blisko 12,5 kg bursztynu.
Na przejściu drogowym w Dorohusku, w trakcie kontroli pojazdu ciężarowego, funkcjonariusze zainteresowali się przewożonymi paletami EURO. Podejrzenia wzbudził sposób ich wykonania, był niezgodny z oryginalnymi, produkowanymi według określonych norm. Jak się okazało, 756 palet było podrobionych co narusza prawa własności intelektualnej. W tym samym miejscu, podczas kontroli autobusu rejsowego relacji Kijów – Warszawa, funkcjonariusze ujawnili toporek o długości 35 cm. Obywatel Ukrainy, w bagażu którego znaleziono niebezpieczny przedmiot, został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej.
W kontrolowanym na przejściu granicznym w Dołhobyczowie samochodzie osobowym marki Volkswagen, którym kierował obywatel Ukrainy, funkcjonariusze znaleźli zaś przedmioty o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym. Były to: celownik noktowizyjny, celownik termowizyjny oraz termowizor. Na obrót tego typu towarami niezbędne są odpowiednie dokumenty, których mężczyzna nie okazał podczas kontroli.






(fot. KAS)
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby nie bylo mozliwosci sprzedazy na bazarach przemyt spadlby o 80% a skoro na bazarze mozna kase zarabiac ze sprzedazy lewych fajek to jak tu nie przemycac. Na granicy lapia a na bazarach interes kwitnie. Nie bedzie gdzie sprzedawac to i nie oplaci sie miec stodoly fajek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
toporek konfiskować ? bez przesady przecie to mozna kupić bez problemu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nawet palety podrabiają i przemycają
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobra paleta wytrzyma wiele, natomiast nisko kosztowa, jest jednorazówką.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak konfiskują samochody,to czemu nie konfiskują pociągu w którym też są wykonane skrytki i służą do przemytu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niby tyle konfiskują fajek na granicy,a handel kwitnie w najlepsze:-)