W ostatnim czasie powrócił pomysł budowy drogi ekspresowej nr 46, która miałaby prowadzić od granicy z Czechami przez Opole, Częstochowę, Kielce i Lublin do wschodniej granicy Polski w rejonie Włodawy. Na czwartkowej sesji Rady Miasta Kielce radni jednogłośnie przyjęli rezolucję w sprawie poparcia realizacji tej inwestycji. Jest to apel o wpisanie jej do Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych. Tym samym jest to już trzeci samorząd — po Częstochowie i Opolu — który wnioskuje do ministerstwa o podjęcie działań w tym zakresie.
Jak zaznaczyli kieleccy radni, brak tej inwestycji w dokumentach strategicznych państwa stanowi realne zagrożenie dla rozwoju regionów południowej i centralnej Polski, bezpieczeństwa państwa oraz spójności komunikacyjnej kraju. Wskazali jednocześnie, że planowana droga ma fundamentalne znaczenie dla Kielc. Połączenie z Częstochową, Opolem, autostradą A1 oraz siecią dróg ekspresowych mogłoby stworzyć dla miasta realną alternatywę dla przeciążonej A4. Do tego dochodzi zwiększenie dostępności komunikacyjnej stolicy województwa świętokrzyskiego, poprawa bezpieczeństwa transportowego, a także wzrost atrakcyjności inwestycyjnej regionu.
We wrześniu ubiegłego roku Rada Miasta Częstochowy, a miesiąc później Rada Miasta Opola również przyjęły stanowiska wzywające rząd do wpisania budowy drogi ekspresowej S46 do Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych. Podkreślano w nich, że budowa tego korytarza drogowego — w obliczu konfliktów targających współczesnym światem — nabiera nowego znaczenia. Ma bowiem fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa militarnego, umożliwiając szybkie przerzuty i logistykę wojskową. Szlak połączy ważne ośrodki przemysłowe i usługowe południowej oraz centralnej Polski, ułatwi transport towarów, obniży koszty logistyczne i zwiększy atrakcyjność inwestycyjną obszarów położonych wzdłuż planowanej trasy.
Warto zaznaczyć, że pomysł budowy tej drogi nie jest nowy. Trasa S46 była nawet wpisana do harmonogramu budowy autostrad i dróg ekspresowych na lata 2007–2013. Szlak Staropolski — bo tak brzmi jej nazwa — miał stać się częścią transeuropejskiego korytarza łączącego Kijów przez Polskę, Czechy, Niemcy i Francję z Santiago de Compostela w Hiszpanii. Na początku 2005 roku stanowisko w sprawie wprowadzenia drogi tranzytowej Wschód–Zachód do Narodowego Planu Rozwoju podpisali prezydenci Wrocławia, Częstochowy, Kielc, Opola oraz Lublina.
– Istniejące i planowane trasy tranzytowe przebiegają przez zatłoczone i wysoko zurbanizowane aglomeracje śląską, krakowską i warszawską. Wpisanie dróg krajowych nr 43 i 46 do układu dróg ekspresowych to pomysł na szybszy rozwój regionów lubelskiego i świętokrzyskiego, które cywilizacyjnie odstają od najprężniejszych gospodarczo części Polski. Ekspresowa trasa przebiegająca przez około 30 miast byłaby dla nich szansą oraz najdogodniejszym połączeniem Ukrainy przez Polskę z krajami Europy Zachodniej — wyjaśniali wówczas włodarze miast.
W 2008 roku również poseł Andrzej Pałys wystosował w tej sprawie interpelację do ministra infrastruktury. Podkreślał, że droga ta będzie stanowiła dogodne połączenie Ukrainy z Europą Zachodnią. Szlak Staropolski ma więc łączyć nie tylko wschód z zachodem Polski, lecz także szerzej — Europę Wschodnią i Zachodnią. Ma sprzyjać również rozwojowi turystyki, gdyż przebiega przez ważne regiony, m.in. Kotlinę Kłodzką, Jurę Krakowsko-Częstochowską, Góry Świętokrzyskie oraz Roztocze. Trasa ma być także istotna dla rozwoju gospodarczego, m.in. w kontekście przyciągania inwestorów i rozwoju handlu.
W znacznej części trasa miałaby przebiegać w ciągu obecnej drogi krajowej nr 46, która wiedzie przez województwa dolnośląskie, opolskie i śląskie, a kończy się w Szczekocinach. Dalej w kierunku województwa świętokrzyskiego prowadziłaby śladem drogi krajowej nr 78 — przez Nagłowice i Jędrzejów do drogi ekspresowej S7, a następnie do Kielc. Stamtąd na Lubelszczyznę wzdłuż drogi krajowej nr 74 przez Opatów, Annopol i Kraśnik, dalej wspólnym przebiegiem z drogą ekspresową S19 do Lublina, a następnie przez Łęczną do Włodawy ciągiem drogi krajowej nr 82.
Jaka jest szansa na realizację tego pomysłu? Na razie trudno to określić. Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec w rozmowie z Portalem Samorządowym wyjaśnia jednak, że aby możliwe było rozpoczęcie realizacji tego typu inwestycji, musi ona zostać ujęta w Rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych, który obecnie obowiązuje do 2030 roku, z perspektywą do 2033. Trasa S46 nie figuruje w tym programie, jednak w przyszłości — po ukończeniu zadań już w nim zapisanych — możliwe będzie podjęcie dalszej dyskusji dotyczącej jej budowy.
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pisiory zbudują autostradę do budapesztu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
może się uda za PISu to jednostkę wojskowa w Poniatowej obiecali albo stadion żuzlowy w Lublinie ale jak jak PIS jak obieca to obieca i tyle z tego a na koniec Tusk winny