Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Piękny złocisty kolor, chrupiąca skórka oraz niepowtarzalny zapach. Dziś cebularz lubelski ma swoje święto (zdjęcia)

Na Placu Po Farze w Lublinie trwa właśnie druga edycja Dnia Cebularza. Na mieszkańców, jak też odwiedzających miasto turystów czeka sporo atrakcji.

fot. lublin112.pl

Cebularz lubelski to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli kulinarnych regionu Lubelszczyzny. Jego historia sięga XIX wieku i jest silnie związana z obecnością społeczności żydowskiej w Lublinie i okolicznych miasteczkach. Jest to jednocześnie żywa pamiątka wielokulturowego dziedzictwa Lublina, którą z dumą kultywują kolejne pokolenia. Cebularz doczekał się nie tylko renomy, oficjalnego certyfikatu Unii Europejskiej, ale i własnego muzeum. Ma też swoje święto.

W Lublinie, na Placu Po Farze, trwa właśnie druga edycja Dnia Cebularza. Na mieszkańców, jak też odwiedzających miasto turystów czekają m.in. spacery z przewodnikami o tematyce kulinarnej, warsztaty kulinarne i ciekawe konkursy z nagrodami. Do tego warsztat bębniarski i występ sztukmistrzów. Nie brakuje oczywiście degustacji.

Tradycyjny cebularz to okrągły, płaski placek z delikatnego ciasta drożdżowego, na który nakłada się aromatyczne nadzienie z drobno siekanej cebuli i maku. Dawniej wypiekano go w piecach chlebowych — jako przekąskę sprzedawaną na targach i ulicach. Zapach świeżego cebularza kusił przechodniów, a jego prosty skład i wyjątkowy smak sprawiały, że stał się ulubionym przysmakiem mieszkańców różnych kultur — Polaków, Żydów i Rusinów.

Po II wojnie światowej tradycja wypieku cebularza przetrwała dzięki lubelskim piekarzom, którzy pielęgnują starą recepturę przekazywaną z pokolenia na pokolenie. W 2007 roku cebularz lubelski został wpisany na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a w 2014 roku znalazł się na liście produktów chronionych w Unii Europejskiej jako Gwarantowana Tradycyjna Specjalność (GTS). To oznacza, że tylko wypieki spełniające tradycyjne wymagania mogą nosić tę nazwę.

Dziś cebularz można kupić niemal w każdej lubelskiej piekarni, a turyści chętnie odwiedzają Muzeum Cebularza, gdzie poznają jego historię, legendy i samodzielnie przygotowują swoje placki.

10 komentarzy

  1. Yotek
    Odpowiedz

    Za kilka lat będą robaki zamiast cebulaka

  2. Cebulak
    Odpowiedz

    Najlepszy cebularz z kefirem. Albo podgrzewany w piekarniku z serem szynką i ketchupem.

  3. Gosc
    Odpowiedz

    I od 10zl za cebularza….

  4. Bonifacy Swiszczypala
    Odpowiedz

    Dziś zapomniałem, ale jutro zjadłbym, gdzie byście polecili? W 3 miejsca bym zajechał sterować; a zaczne od greki za rogiem…

  5. jyiuuiy
    Odpowiedz

    dzisiaj kupic dobrego cebularza , to jak biedak mialby utonac na jachcie.

  6. pietrek
    Odpowiedz

    Brak ceny za ten ,,oryginalny,,. Bałem się pójść żeby zobaczyć.

  7. J
    Odpowiedz

    Tutaj wyglądają na trochę lepiej wypieczone,bo w sklepach to z reguły obrzydliwa zakalcowa ciapa która jest efektem eurokołchozowego zielonego wała i dodatkowych opłat w cenie energii.

    1. roro
      Odpowiedz

      Tylko Orlikowski i piekarnia w Trawnikach. Tu są cebularze

    2. WAS
      Odpowiedz

      To, co bywa w sklepach, to raczej spłaszczone bułki ze śladami cebuli, a nie cebularze.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy