Tegoroczna zima jest wyjątkowa dla właścicieli stoków narciarskich. Śnieżny i mroźny okres sprawił, że sezon jest najlepszy od wielu lat. Przez dwa miesiące ośrodki działały bez żadnego dnia przerwy. Zadowoleni są również miłośnicy zimowego szaleństwa, którzy w tym roku nie musieli jeździć w góry, gdyż na Lubelszczyźnie mieli do dyspozycji szereg ośrodków narciarskich: Chrzanów, Szopowe, Jacnia, Biała Góra w Justynówce, Kazimierz Dolny, Rąblów oraz Parchatka.
Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała ze stokiem Kumowa Dolina w Chełmie. Narciarze nie zostawiają na obiekcie suchej nitki wskazując, że kiedy we wszystkich ośrodkach trwała pełnia sezonu, oraz ściągały tam tłumy spragnionych aktywności na śniegu, tu było wciąż zamknięte.
– „A miało być tak pięknie, wyszło jak zawsze”; „Były szumne zapowiedzi i obietnice a nic się nie zmieniło”; „To jakaś kpina, otworzyli stok na kilka dni na koniec zimy”; „Zawsze twierdzili, że stok jest zamknięty bo brakuje śniegu. Teraz śnieg był, a stok też nie działał” – to tylko kilka, do tego łagodnych komentarzy mieszkańców na temat obiektu.
W poniedziałek, 23 lutego, chełmski MOSiR poinformował o zakończeniu sezonu w Kumowej Dolinie. Trudno się temu dziwić, gdyż zbliża się wiosna, a tym samym ustąpiły mrozy i zamiast śniegu pada deszcz. Tu jednak należy podkreślić, że stok zaczął w pełni działać… trzy dni wcześniej- w piątek, 20 lutego.
Samo rozpoczęcie sezonu w Kumowej Dolinie nastąpiło 13 stycznia, ponad dwa tygodnie później niż w innych ośrodkach w regionie. Narciarzom nie dane było jednak nacieszyć się otwartym stokiem, gdyż po 10 dniach doszło do awarii wyciągu.
Problemy ze stokiem narciarskim w Kumowej Dolinie istnieją od lat. Przez wiele sezonów nie był uruchamiany, a jeżeli już działał, to można było z niego korzystać jedynie przez ok. dwa tygodnie. Za każdym razem był ten sam powód – zbyt mała ilość śniegu.
Obiekt, w przeciwieństwie do innych stoków, nie posiadał bowiem armatek, które zapewniają śnieg, jeżeli brakuje tego naturalnego. Potrzeba ich montażu była wskazywana przez administrujący stok MOSiR od ok. 10 lat. Jednak za każdym razem brakowało na to środków.
W końcu sprawę w swoje ręce postanowili wziąć mieszkańcy. W ramach budżetu obywatelskiego przygotowali odpowiedni projekt, który w głosowaniu uzyskał poparcie. Miasto musiało więc w końcu zakupić armatki, które miały naśnieżać stok i zapewnić mu funkcjonowanie przez znaczną część sezonu.
To jednak nie rozwiązało problemu, mianowicie brakuje też odpowiedniej infrastruktury technicznej oraz zbiornika wodnego. Dlatego znów trzeba liczyć na sprzyjające warunki atmosferyczne. Jest jednak nadzieja, że w końcu się to zmieni. Chodzi o zapowiadaną rewitalizację Kumowej Doliny i utworzenie tam Centrum Rekreacji i Wypoczynku, które ma stać się wizytówką nie tylko miasta Chełm, ale całego regionu.
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszystko dlatego, że zapomnieli zapytać Kuma o zdanie. W końcu to jego Dolina. Kum się zdenerwował i klątwę rzucił…