Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nocą rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Nieoficjalnie – wleciały na teren naszego regionu

Nocą, na teren naszego kraju, zza wschodniej granicy wleciały dwa drony. Armia zapewnia, że obiekty od razu zostały wykryte i znajdowały się pod pełną kontrolą. Mieszkańcy naszego regionu zapewniają, że je słyszeli.

fot. MON

W czwartek Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych poinformował, że w nocy z środy na czwartek zanotowano dwa naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Mowa tu o dronach, jakie wleciały na teren naszego kraju zza wschodniej granicy. Generał Maciej Klisz nie chciał jednak wskazać lokalizacji, w jakiej miało to miejsce zasłaniając się danymi operacyjnymi. Zaznaczył, że cały czas są one analizowane, a zostaną ujawnione, gdy zajdzie taka potrzeba.

Nieoficjalnie wszystko wskazuje na to, że incydent miał miejsce w naszym regionie. Dokładnie chodzi o powiat hrubieszowski. Mieszkańcy sygnalizowali bowiem, że właśnie tej nocy słyszeli charakterystyczne odgłosy silnika jakiejś niewielkiej maszyny przemieszczającej się w powietrzu. W przeciwieństwie do samolotów, nie miała ona też żadnych świateł. Jednak z uwagi na ciemności, nie dostrzegli co to mogło być. Po pewnym czasie słychać było zaś myśliwce.

Przedstawiciele wojska podkreślają, że drony zostały od razu wykryte, zaś ich lot znajdował się pod pełną kontrolą. W działaniach brały udział zarówno Polskie, jak też sojusznicze siły w postaci samolotów holenderskich, oraz innych państw, jakie wykonują działania zarówno rozpoznawcze, jak też zabezpieczające. Obce statki powietrzne po pewnym czasie opuściły polską przestrzeń nie wyrządzając żadnych szkód.

Szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła zaznacza, iż po sytuacji, jaka miała miejsce w nocy z 19 na 20 sierpnia, kiedy to w Osinach spadł rosyjski dron wyciągnięto odpowiednie wnioski i do ochrony polskiego nieba zaangażowano znaczne dodatkowe siły. Są to m.in. cztery holenderskie myśliwce F-35, które od 1 września do końca roku będą stacjonować w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu.

Generał Kukuła zapewnił, że obiekty, które wleciały do Polski, na pewno nie były żadnymi rakietami manewrującymi. Zostały bowiem „dokładnie zważone i zmierzone”, jednak na razie, z uwagi na działania operacyjne, wojsko nie będzie udzielać szczegółowych informacji na ten temat. Przypomniał, że odbiorcami tego typu danych są Federacja Rosyjska i jej analitycy, dlatego też nikt nie chce ułatwiać im działania.

59 komentarzy

  1. ///
    Odpowiedz

    NIE JESTEŚMY BEZPIECZNI. PO RAZ KOLEJNY RUSKIE COS WLECIAŁO A TE SIEROTY Z WOJSKA NIE POTRAFIĄ TEGO ZESTRZELIC.
    GENERAŁKU NIE PRZYSZŁO CI DO TEGO ZAKUTEGO ŁBA ŻE RUSCY WAS SPRAWDZAJĄ DZBANIE ? BYŁY HELIKOPTERY 12KM NAD POLSKĄ , BYŁA RAKIETA POD BYDGOSZCZĄ I, PRZEWODOWO, BALONY , I DRONY W TYM JEDEN Z ŁADUNKIEM A WY NIC. MACIE TĄ BROŃ Z PLASTIKU JAK SAMI JESTEŚCIE !!!!!!!!!!!!!!

  2. MokraDorota
    Odpowiedz

    Ja bardziej podejrzewam ukraińskie drony wlatują w naszą przestrzeń, tak jak z rakietą jakiś czas temu było – co dwóch rolników zginęło na polu.
    Szoszony na ruskich zganiali, a po kilku miesiącach wyszło że zabłąkana ukraińska bladzia się szwędała.
    Tu podobna sytuacja ale prawdy nie powiedzą.

  3. Paweł
    Odpowiedz

    Nie dość, że nas podpalają, wjeżdżają do naszego kraju pod różnymi pretekstami, manipulują, przeprowadzają ataki hakerskie, rozpieprzają okna dronami….
    Wydaje mi się, że nasz kraj po prostu boi się stanowczej reakcji. Chyba raczej nie jesteśmy tak przygotowani jak trąbią w mediach

  4. Huka56
    Odpowiedz

    Może leciały do Kielc, trochę nie w porę, ale zawsze, targi to targi.

  5. Górnik z Bogdanki
    Odpowiedz

    Powinniśmy wypowiedzieć ruskim wojnę byśmy ich rozdeptali karaluchy cczerwone

  6. Stefan75
    Odpowiedz

    Chańba kosiniak z tuskiem do dymisji natychmiast

  7. Rydyg
    Odpowiedz

    Teraz nie ujawniają danych bo strona rosyjska… A wtedy kiedy eksplodował ten dron w Osinach to to samo wojsko przekazało stronie rosyjskiej że niczego nie wykryło :))) następna sprawa jak wleciały to dlaczego nie zostały strącone? Czyżby dlatego, że F35 nie nadaje się do zwalczania takich dronów? Idealne byłyby śmigłowce Apache ale wielu, hmmm, mądrych inaczej krytykuje ich zakup. O ruskich trollach komentujących, że to dron ukraiński, nie wspomnę bo nie będę zniżał się do ich poziomu.

    1. WAS
      Odpowiedz

      Nie zostały zestrzelone, bo na taki cel szkoda wielokrotnie droższego pocisku, a próba zestrzelenie uderzeniowego drona ogniem z działka mogłaby źle się skończyć dla strzelającego. I właśnie tu, jak słusznie zauważyłeś, jest pole do popisu dla dobrze uzbrojonych i opancerzonych śmigłowców. Być może, z braku zakontraktowanych AH-64, możnaby do tego celu wykorzystać resztki naszych Mi-24.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy