Całkowite zaćmienie Księżyca, które miało miejsce w niedzielę, 7 września, okazało się jednym z najdłuższych tego typu zjawisk w tej dekadzie. Trwało aż 82 minuty i cieszyło się ogromnym zainteresowaniem wśród obserwatorów w całym kraju, również w naszym regionie, a także w Lublinie.
Zjawisko rozpoczęło się o godzinie 17:28, kiedy Księżyc wszedł w półcień Ziemi. O 18:27 rozpoczęła się faza częściowego zaćmienia, a o 19:32 nastąpiło całkowite zaćmienie. Jego maksimum, gdy Księżyc znalazł się w najciemniejszej części cienia Ziemi, miało miejsce o 20:13. Całkowite zaćmienie zakończyło się o 20:53, faza częściowa o 21:56, a całe zjawisko dobiegło końca o 22:56.
Dzięki sprzyjającym warunkom atmosferycznym mieszkańcy wielu regionów Polski mogli obserwować zaćmienie w pełnej krasie. Podczas fazy całkowitej Księżyc przybrał charakterystyczny czerwony odcień. Był to efekt rozpraszania światła słonecznego w atmosferze Ziemi, które następnie oświetliło powierzchnię Księżyca. To właśnie ten moment, nazywany „krwawym Księżycem”.
Osoby, które wybrały miejsca z dala od miejskich świateł, mogły cieszyć się lepszymi warunkami do obserwacji. Najlepszymi punktami okazały się otwarte przestrzenie, takie jak łąki czy wzniesienia, z widokiem na wschodni horyzont.
Zaćmienia Księżyca od wieków budziły zainteresowanie i wiązały się z wieloma interpretacjami kulturowymi. Tym razem również towarzyszyła mu symbolika – pełnia Księżyca w znaku Ryb była przez astrologów interpretowana jako moment końca pewnych cykli i początek nowych procesów emocjonalnych oraz duchowych. Całkowite zaćmienie Księżyca z 7 września 2025 roku przejdzie do historii jako jedno z najbardziej spektakularnych zjawisk astronomicznych ostatnich lat. Dzięki zdjęciom redakcyjnym oraz fotografiom nadesłanym przez naszych Czytelników możemy jeszcze raz przyjrzeć się temu niezwykłemu widowisku.
Zdjęcia lublin112.pl, nadesłane Ideastudio.pl, Czytelnik Paweł.
2 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dzięki za fantastyczne fotki. Nie oglądałem zaćmienia, bo mój stan zdrowia zmusił mnie do przyjęcia pozycji horyzontalnej na łóżeczku pod kocykiem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pod Halynką było przyjąć pozycję horyzontalną, szybciej by bóle przeszły.