Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Najechał na pieszego. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu

W piątek w Skierbieszowie Kolonii doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Dostawcze iveco najechało na pieszego. Mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia.

Do wypadku doszło w piątek po godzinie 21 w Skierbieszowie Kolonii. Policjanci ustalili wstępnie, że kierujący pojazdem marki Iveco, 56-letni mieszkaniec Zamościa, na prostym odcinku nieoświetlonej drogi w terenie zabudowanym, najechał na pieszego.

Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Niestety 54-letni mieszkaniec gminy Skierbieszów w wyniku doznanych obrażeń ciała poniósł śmierć na miejscu.

Kierującego iveco był trzeźwy. W czasie, kiedy doszło do zdarzenia widoczność na drodze była znacznie ograniczona z uwagi na panujące zamglenie. Policjanci pod nadzorem prokuratora, wyjaśniają szczegóły oraz okoliczności tego zdarzenia.

68-115178

68-115179

2017-10-22 11:41:41
(fot. Policja Zamość)

44 komentarze

  1. Bzduropis
    Odpowiedz

    Pusta, prosta droga. Dlaczego mam jechać tutaj tylko 50/60?
    To już ma odpowiedź. Bo np drogą mogą poruszać się piesi, a świateł mijanie oni nie muszą posiadać.

    1. gen. Światło
      Odpowiedz

      bo jest ciemno, mgła a widzisz przed sobą tylko kilkadziesiąt metrów. Przy prędkościach 80km/h i więcej dysatns który widzisz przejeżdżasz w czasie ok sekundy, może dwóch. Nie masz czasu na reakcje ani możliwości szybko wyhamować. Jak warunki pozwalają, to czemu nie, ale zawsze z zarośli może dzik wyskoczyć…

      1. Bzduropis
        Odpowiedz

        80 km/h w zabudowanym, w nocy i w złych warunkach? to nic dziwnego, że się pieszych rozjerzdzą?

    1. ili
      Odpowiedz

      Czy pieszy miał odblask? Czy był widoczny dla kierowcy? Jeśli nie, to samobójca.

      1. Michał_
        Odpowiedz

        Teren zabudowany w świetle prawa nie musiał mieć odblasków ale za to musiał ustąpić pojazdowi…

    2. Janusz XL
      Odpowiedz

      Jadziu, ostrożnie z takimi osądami. Pierwsza fotka: widać na masce wgniecenia na środku i po lewej stronie auta więc chyba musiałby jechać prawą stroną po rowie, żeby go nazwać mordercą. Jak już, to pieszy samobójca. Generalnie auto widać i słychać z daleka i chyba korona nikomu z głowy nie spadnie, jak chwilowo nawet zejdzie całkiem na pobocze, a tu to wygląda tak, jakby pieszy środkiem pasa sobie beztrosko szedł.
      Więc zluzuj szelki.

  2. Kuba
    Odpowiedz

    Ciekawe na ile biegły ustali prędkość Iveco.
    50km/h to raczej to nie było patrząc po śladach hamowania.

    1. Janusz XL
      Odpowiedz

      Gdzie tu mistrzu widzisz ślady hamowania tego iveco? Chyba na wstecznym musiałoby jechać, nawet gdyby takie ślady były. Ale Ty już nawet prędkość oceniłeś po nieistniejących śladach, brawo. To co widać oznaczone na jezdni, to prawdopodobnie jakieś przedmioty, które niósł pieszy, które się rozleciały jezdni po uderzeniu.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Widzisz zabezpieczone ślady na ostatnim zdjęciu?
        Jak nie, to dyżur okulista ma przy Chmielnej.

        1. Michał_
          Odpowiedz

          Geniuszu słupki są co 100m, a widać tylko jeden więc ciężko ocenić tę Twoje PONAD 100m, ponadto zdjęcia oddalają więc to foto to żaden dowód na Twoją tezę, po trzecie dlaczego te policyjne znaki na jezdni są przed autem dostawczym? No i uważam, że aparaty które mają w lublin112 nie zrobią zdjęcia nocą na ponad 100m… To teraz napisz czym się sugerowałeś podając taką odległość… Czekam 🙂

          1. Michał_

            To Ty chyba nigdy nie hamowałeś awaryjnie w nocy w taką pogodę… Światła mijania powinny oświetlać drogę co najmniej 40 m przed pojazdem przy dobrej przejrzystości powietrza. Tak mówi rozporządzenie, a pogoda była kiepska mógł mieć kiepskiej firmy opony (dobry bieżnik ale śliska opona), no i myślę, że światła w takim aucie też nie są za rewelacyjne… Wiem napiszesz, że skoro w takim stanie auto miał to powinien dostosować prędkość ale z drugiej strony to jeśli nie przekroczył prędkości, a i opony bieznik miały odpowiedni to prawa nie złamał, a denat owszem bo winien ustąpić pierwszeństwa…

          2. Kuba

            Nie, 40 metrów to więcej niż wystarczająco, żeby dostawczakiem wyhamować jeszcze przed dostrzeżoną przeszkodą, która znajdzie się w zasięgu świateł mijania.

          3. Michał_

            To teraz pytanie: skoro pojazdem osobowym kierowanym przez kierowcę z super refleksem przy dobrych warunkach droga hamowania wraz z reakcją (kierowcy i układu hamowania) wynosi minimum 28m przy prędkości 50km/h to czy dla pojazdu dostawczego na mokrej nawierzchni z nie wiadomo jakim refleksem te 40m to dużo?

          4. Kuba

            No dobrze, jest tam mniej niż 100 metrów (od miejsca wykonania zdjęcia do aut).
            Tyle, że nawet w światłach mijania widać na te 40-50 metrów… a tu mamy już ślady stanowiące dowody w sprawie.

          5. Michał_

            Ok, a co do reszty się nie wypowiesz?

          6. Kuba

            Może auto jest już po próbie dynamicznej (próbie hamulców), którą rutynowo przeprowadza się w przypadku wypadków śmiertelnych?
            Ustala się miejsce początku hamowania, sadza za kierownicą policjanta z sekcji dochodzeniowej, rozpędza samochód do 50km/h, po czym w wyznaczonym miejscu depcze hamulec do oporu, żeby sprawdzić, czy samochód (a raczej jego układ hamulcowy) był sprawny.

    2. Michał_
      Odpowiedz

      Śladów bardzo nie widać a odległość nie jest duża… Reakcja to ok 15m plus hamowanie ok 13m to razem 28 dla osobówki i kierowcy z BARDZO dobrym refleksem… Tu masz mokrą nawierzchnię i auto dostawcze dodatkowo nie wiesz jaka była reakcja kierowcy… Więc nie pisz głupot bo już nie pierwszy raz Cię zagasiłem ale widać, że nic się nie uczysz…

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Głupoty to sam sobie wydumałeś.
        Ja widzę ponad 100 metrów zabezpieczonych przez Policję śladów i jestem ciekawy opinii biegłego.

        1. wpw
          Odpowiedz

          Skończ już pajacować synku. słupki są co 50 metrów a widać tylko jeden więc skąd te 100 metrów? A na Twój temat mam do powiedzenia jedno – zdaj prawo jazdy zacznij jeździć i dopiero po 100 tys km przejechanych zacznij się wypowiadać dzieciaku.

          1. ....

            Sorki ale na prostej są co 100 metrów

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy