Najsłynniejszymi sokołami wędrownymi w Polsce są ptaki mieszkające na kominie Elektrociepłowni Wrotków w Lublinie. Transmisje z umieszczonych w gnieździe kamer budzą ogromne zainteresowanie internautów — wszystko z uwagi na niezwykle burzliwe losy sokolej rodziny. Jak w popularnej telenoweli nie brakuje tu wątków miłosnych, a niestety także tragicznych zdarzeń.
Z szacunków wynika, że podgląd z lubelskiego gniazda śledzi nawet kilkadziesiąt tysięcy osób. Nie należy także zapominać o ogromnej, gdyż 50-tysięcznej społeczności facebookowego profilu Sokole Oko, zrzeszającego miłośników tych ptaków.
Aż dziwne, że w ostatnim czasie Ziuta i Czajnik — tak nazywa się para zamieszkująca budkę lęgową — wiedli spokojne, wręcz monotonne życie. Rozpoczęły się porządki w gnieździe i wszystko wskazywało na to, że ptaki przygotowują się do nadchodzących toków. Natura jest jednak nieprzewidywalna.
Z dnia na dzień wszystko się jednak zmieniło. Ziuta nagle zniknęła, a zachowanie Czajnika sugerowało, że w pobliżu pojawił się nowy sokół. Tak też się stało. Internauci obserwujący życie ptaków dostrzegli nową samicę w gnieździe. Początkowo nieśmiało zaglądała do środka, jakby oceniając warunki w nowym „M1”, jednak najwyraźniej lokum przypadło jej do gustu, bo z czasem pojawiała się przy kominie coraz częściej.
Okazało się, że bezimienna samica przyleciała z Niemiec — dokładnie z Nadrenii Północnej-Westfalii. Ustalono to dzięki odczytaniu obrączki. Ptak został zaobrączkowany w 2019 roku, około 1050 km od Lublina. Warto też przypomnieć, że Ziuta pojawiła się w lubelskim gnieździe w podobnych okolicznościach. Przegoniła w walce ówczesną samicę Wrotkę.
Jak potoczą się dalsze losy lubelskich sokołów? Czy Ziuta wróci i będzie walczyła o gniazdo oraz partnera? A może nowa samica stworzy parę z Czajnikiem i doczekają się młodych? Na razie to pytania bez odpowiedzi. Pewne jest jedno — przed miłośnikami tych ptaków zapowiada się bardzo emocjonujący czas.
25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Był czas aby się tego pozbyć teraz będzie tylko gorzej… przecież to poluje na zwierzęta domowe, gołębie (to akurat dobrze xD) etc. ogólnie strach coś mniejszego jest od jakiegoś czasu wypuścić na dwór… niech ktoś się tym przerośniętym wróblem gownojadem zajmie…