Jednym z najpopularniejszych sposobów komunikacji polityków z wyborcami jest cały czas Facebook. Platforma ta służy też do przekazywania informacji, czym obecnie wybrańca społeczeństwa zajmuje się zarówno w parlamencie czy też jakie działania prowadzi na rzecz regionu, który reprezentuje. Politycy są w tej kwestii często bardzo aktywni dodając nawet po kilka postów dziennie. Dlatego też właśnie to medium społecznościowe wzięliśmy pod uwagę sprawdzając, czy posłowie, tak jak społeczeństwo, potrafili się zjednoczyć w kryzysowej sytuacji i podjęli jakiekolwiek działania na rzecz poszkodowanych w powodzi.
Okazuje się, że znaczna część posłów z Lubelszczyzny zaangażowała się w pomoc organizując zbiórki najbardziej potrzebnych rzeczy. I tak Kazimierz Choma (PiS) apeluje do przynoszenia do jego biura poselskiego w Kraśniku artykułów o długim terminie przechowywania. Tak samo Przemysław Czarnek (PiS), przy czym zbiórka prowadzona jest w jego biurze poselskim przy ul. Rayskiego w Lublinie. Jacek Czerniak z Lewicy zbiera przy ulicy Beliniaków w Lublinie wodę butelkowaną, suchą żywność, a także środki czystości i higieny osobistej. Magdalena Filipek-Sobczak (PiS) prosi o dostarczenie do jej Biura Poselskiego mieszczącego się na ul. Chopina w Lublinie wody, trwałej żywności w postaci słoików, konserw, gotowych dań do szybkiego przyrządzenia, zupek, dań instant oraz lekarstw i środków czystości.
Krzysztof Hetman (PSL-TD) prowadzi zbiórkę darów dla powodzian w sali konferencyjnej PSL przy ul. Kapucyńskiej w Lublinie. Chodzi o żywność długoterminową, artykuły higieniczne, środki czystości i wodę. Bożena Lisowska (KO) wskazała, iż wszyscy musimy okazać solidarność i wsparcie powodzianom dlatego włączyła się w ogólnopolską akcję posłanek i posłów Koalicji Obywatelskiej mającą na celu przeprowadzenie zbiórek najbardziej potrzebnych rzeczy dla powodzian z południa Polski. Dary można przynosić do jej biura poselskiego przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Sławomir Skwarek (PiS) prowadzi zbiórkę wody w butelkach, środków czystości, artykułów spożywczych z długim terminem ważności, koców, śpiworów oraz latarek przy ul. Piłsudskiego w Łukowie.
Niezwykle długą listę aktualnie najbardziej potrzebnych rzeczy wymieniła Joanna Mucha (Polska2050-TD). Znajdują się na niej: woda pitna w opakowaniach 5 litrowych, suchy prowiant, papier toaletowy, płyny dezynfekujące do rąk, maści odkażające, ręczniki jednorazowe i bawełniane, chemia gospodarcza w tym środki odkażające i odgrzybiające, proszki do prania, płyny do mycia naczyń, miotły, mopy, wilgotne chusteczki, pieluchy dla dzieci oraz pieluchy dla dorosłych w mniejszych ilościach, koce, kołdry, poduszki, poszewki na pościel, śpiwory, karimaty, konserwy, osuszacze oraz agregaty prądotwórcze. Nie zapomniała również o zwierzętach, dla których potrzebna jest karma zarówno sucha jak też mokra. Wszystko to zbierane jest w jej biurze przy ul. Staszica w Lublinie. Z kolei Bartłomiej Pejo (Konfederacja) ogłosił, aby pomagać potrzebującym zachęcając do wspólnej akcji i zbiórki darów w biurach poselskich.
Sylwester Tułajew (PiS) w biurze poselskim przy ul. Chopina w Lublinie zbiera artykuły z długim terminem przechowywania. Marta Wcisło (KO) podkreśliła, że w tym trudnym czasie musimy sobie wzajemnie pomagać, dlatego ruszyła ze zbiórką dla osób poszkodowanych powodziami. Dariusz Stefaniuk (PiS) w biurze poselskim przy ul. Francuskiej w Białej Podlaskiej prowadzi zbiórkę artykułów z długim terminem przechowywania oraz wody pitnej, łopat, gumowców i rękawice, a zebrane artykuły przekaże do biur kolegów z województw opolskiego i dolnośląskiego w celu dalszej dystrybucji wśród potrzebujących. Tomasz Zieliński (PiS) apeluje o dostarczanie do jego biura przy ul. Lwowskiej w Tomaszowie Lubelskim środków higieny osobistej, środków higienicznych dla dzieci oraz środków czystości w tym chemii
Także Krzysztof Grabczuk (KO) zwrócił się z gorącym apelem o pomoc dla osób, które ucierpiały w wyniku ostatnich powodzi. Poprosił o wsparcie zbiórki zorganizowanej przez Miasto Chełm, przy czym najbardziej potrzebne są: artykuły higieniczne i środki czystości, woda, napoje w butelkach i żywność długoterminowa, karmy dla zwierząt, środki higieny osobistej oraz duże worki foliowe. Także Anna Dąbrowska-Banaszek (PiS) zaapelowała o wsparcie zbiórki prowadzonej przez miasto Chełm. Monika Pawłowska (PiS) w swoim biurze poselskim przy ul. Bazyliańskiej w Zamościu zbiera wszystko, co ma długą datę przydatności do jedzenia, koce i ubrania. Marcin Romanowski (PiS) poinformował ogólnie o zbiórce darów dla poszkodowanych przez powódź. Dary należy dostarczać do jego biura przy ul. Kościuszki w Biłgoraju.
Wiesław Różyński (PSL-TD) ogłosił zbiórkę żywności z długim terminem przydatności, środków higienicznych, chemii gospodarczej i wody butelkowanej, jaka odbywa się w biurze poselskim przy ul. Kościuszki w Biłgoraju. Małgorzata Gromadzka (KO) w swoim biurze poselskim przy ul. gen. Komorowskiego w Biłgoraju zbiera żywność i napoje, środki higieniczne i medyczne, koce, śpiwory, ręczniki a także artykuły codziennego użytku. Natomiast Sławomir Ćwik (Polska2050-TD) zachęca do partycypacji w zbiórce darów, organizowanej w obu jego biurach poselskich znajdujących się w Zamościu i w Chełmie. Apeluje o przynoszenie artykułów spożywczych, artykułów higienicznych i chemii gospodarczej a także kuchenek turystycznych i butli gazowych do nich, pojemników na wodę pitną, taśm klejących i izolacyjnych, latarek i power banków, baterii, świeczek oraz naczyń i sztućców jednorazowych. Ogłosił, że na razie nie zbierana jest odzież, obuwie, pościel oraz wszelkie inne tekstylia.
Żadnej reakcji na temat dramatycznej sytuacji mieszkańców południowej Polski nie ma z kolei ze strony: Anny Baluch (PiS), Michała Krawczyka (KO), Michała Moskala (PiS), Henryka Smolarza (PSL-TD), Jarosława Sachajko (Kukiz15), Witolda Tumanowicza (Konfederacja) oraz Sławomira Zawiślaka (PiS). Kilka słów o powodzi znaleźliśmy w mediach społecznościowych Krzysztofa Bojarskiego (KO). Natomiast Jan Kanthak (PiS) wykorzystał sytuację jedynie do opublikowania postów atakujących premiera Donalda Tuska. W przypadku Artura Sobonia (PiS) jego profil na Facebooku jest nieaktywny.
37 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Apeluja, zbieraja, wskazuja, informuja. Oto aktywnosc pasozytow.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pisowskie mendy , pokażcie jaką pomoc zorganizował kościół czy rydzyk tak hojnie obdarowywani przez bandę kaczora
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak trwoga to do Boga won gnido.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Natomiast Jan Kanthak (PiS) wykorzystał sytuację jedynie do opublikowania postów atakujących premiera Donalda Tuska.” On nic więcej nie umie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polskie państwo na pomoc ukraińskiemu banderowskiemu rządowi wydało 130 miliardów zlotych, a na pomoc dla powodzian muszą zbierać ludzie. Państwo opiekuńcze: tylko dla kogo?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
spytaj Jarka
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Soboń najlepszy , konto nieaktywne a wisiał na każdym płocie w powiecie świdnickim. No ale teraz ciepła posadka w banku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polacy jak zwykle pokazali, że nie są narodem myślącym. Kto mądry buduje się na terenach zalewowych?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
cyt:
„Podobna sytuacja miała miejsce w 1997 r., czemu na przyszłość postanowiono wtedy zapobiec. Pięć lat temu renomowana poznańska firma inżynieryjna Sweco Consulting sp. z o., na zlecenie Wody Polskie opracowała projekt zapobieżenia falom powodziowym w Kotlinie Kłodzkiej. W różnych wariantach branych pod uwagę zbiorników mogłoby być nawet 16 (Bolesławów, Orliczka, Konradka, Skrzynczana, Goszów, Radochów, Nagodzice, Wilkanów, Pławnica, Nowa Bystrzyca, Stary Waliszów, Długopole Górne, Gorzanów, Bystrzyca Kłodzka, Ścinawka Górna, Sarny). Do realizacji projektanci z firmy Sweco zarekomendowali natomiast dziewięć zbiorników: Długopole Górne, Wilkanów, Bolesławów, Goszów, Radochów, Konradka, Skrzynczana, Ścinawka Górna, Sarny. Jeden z projektowanych zbiorników miałby powstać m.in. w Radochowie, prawie w centrum wsi i zająłby obszar 64 ha, wysokość zapory miałaby prawie 18 metrów.
Problem w tym, że większość z projektowanych zbiorników zlokalizowana została na terenach zabudowanych. Niezależnie od projektowanych zbiorników retencyjnych, cztery były już w budowie (w Boboszowie, Roztokach, Szalejowie Górnym i Krosnowicach) i aktualnie w górnej części Nysy ograniczają one do niej dopływy. Natomiast żaden z tych projektowanych zbiorników nie został zrealizowany. Na przeszkodzie stanęły protesty mieszkańców, którzy musieliby być wysiedleni z przewidzianych do zalania terenów. Ponieważ jesteśmy państwem demokratycznym, w którym wola zainteresowanych jest wiążąca dla władz, odstąpiono od tego projektu.”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech każdy tych posłów przeznaczy na wymienione artykuły swoją 1 pensję jaka dostaje jako poseł w parlamencie RP czy Unijnym i dopiero czeka na datki od ludzi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Woda też jest potrzebna wystarczy się uśmiechać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
###ać ryżego szubrawca.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uwaga nie bać pis to opłacony troll działajacy na wielu forach.