Miejskim urzędnikom nie udało się zawrzeć porozumienia z wykonawcą projektu hali wielofunkcyjnej z funkcją stadionu żużlowego, jaką planowano zbudować w rejonie ul. Krochmalnej i Nadbystrzyckiej, na terenie, gdzie niegdyś znajdował się m.in. Lubelski Klub Jeździecki. W sierpniu 2022 r. miasto zawarło umowę z konsorcjum firm: Kavoo Invest z Poznania i Sybilski, Wesoły and Partners Constructions z Wrocławia, które to miało przygotować kompletną dokumentację obiektu, a także uzyskać niezbędne pozwolenia.
Zgodnie z warunkami kontraktu, do 19 lipca ub. roku wykonawca miał dostarczyć kompletną dokumentację i opinię geotechniczną oraz hydrogeologiczną, projekty budowlane, a także projekty rozbiórek i informacje BiOZ. Kolejny termin upłynął 19 maja, chodzi o dokumentację środowiskową wraz z raportem oddziaływania na środowisko. Biuro Projektowe miało również we własnym zakresie pozyskać pozytywne uzgodnienia, decyzje i opinie dokumentacji projektowej od środowisk sportowych, gestorów mediów oraz właściwych urzędów. Jednak jak już kilkukrotnie informowaliśmy, tak się nie stało.
– Pomimo wielokrotnych ponagleń, projektant hali wielofunkcyjnej z funkcją stadionu żużlowego nie dostarczył kompletnej dokumentacji projektowej wraz z kosztorysem inwestycji, co uniemożliwia kontynuację prac. W obecnych warunkach dalsza współpraca nie daje gwarancji realizacji zadania zgodnie z zawartą umową oraz oczekiwaniami Miasta wynikającymi z udzielonego zamówienia publicznego. W związku z tym Miasto Lublin odstępuje od umowy – wyjaśnia Justyna Góźdź z lubelskiego ratusza.
Z kolei Tomasz Fulara, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju zapewnia, że decyzja ta nie była łatwa, jednak nie było innego wyjścia i do wykonawcy skierowano już oficjalne pismo w tej sprawie. Podkreśla jednocześnie, że Miasto dołożyło wszelkich starań, by nowy obiekt sportowy mógł powstać. Wskazuje tu na próby aneksowania umowy, czy też zgodę na wydłużenie terminu, co miało umożliwić rozpoczęcie prac budowlanych jeszcze w tym roku. Niestety, mimo tych ustępstw, do dziś nie wpłynęła kompletna dokumentacja.
Tym samym pojawia się poważny problem dla żużlowego Motoru Lublin. Od dawna pojawiają się informacje, że władze PGE Ekstraligi przymykają oko na sporą listę niedociągnięć na obiekcie przy Al. Zygmuntowskich. Wszystko dzięki zapewnieniom o budowie nowego stadionu. W obecnej sytuacji owa taryfa ulgowa może dobiec końca.
Wszystko wskazuje na to, że miasto liczy się z tym, gdyż jak przekazał Tomasz Fulara, obecnie w porozumieniu z Ekstraligą i klubem sportowym skoncentrowano się na modernizacji stadionu przy Al. Zygmuntowskich. Mają też zostać zabezpieczone środki na niezbędne remonty. Wkrótce przedstawiony zostanie również konkretny plan na zagwarantowanie żużlowcom odpowiedniej infrastruktury.
– W pierwszej kolejności opracowany zostanie program funkcjonalno-użytkowy, który będzie podstawowym dokumentem określającym wytyczne dla modernizacji stadionu przy Al. Zygmuntowskich. Zakres opracowania obejmie m.in. tor, trybuny dla gości, oświetlenie i sanitariaty. Zadanie zostanie zrealizowane w formule „zaprojektuj i wybuduj”, co pozwoli skrócić czas realizacji inwestycji dzięki wyborowi generalnego wykonawcy w jednym postępowaniu. Projekt będzie realizowany etapami – analogicznie jak miało to miejsce w przypadku modernizacji stadionów w Krośnie czy Rybniku-dodaje zastępca prezydenta.
Wiadomo już, że na razie miasto nie będzie ogłaszało nowego przetargu na nowy obiekt.
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale dziadostwo. Na żużel na stadion muzeum, zabytek klasy zerowej chodziłem z dziadkiem w latach 60-tych ubiegłego wieku. Ten stadion to największy obciach Lublina 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego prywatnej firmie która na żużlu zarabia pieniądze buduje się lub odnawia obiekty z publicznych pieniędzy. Ludzie w jakim w świecie żyjecie. Klub żużlowy to nie jest klub miasta tylko prywatny Pana Kępy tak samo jak drużyna piłkarska też jest prywatna. Jeżeli ktoś prowadzi taki biznes to niech obiekty sportowe sam sobie buduje a nie z naszych podatków. Z myśleniem ludzie mają problem dają się tak manipulować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
po bane żondzi, ogórki i wafelki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro właścicielem Motoru jest Jakubas to niech sam buduje stadion jak mu ten nie pasuje a nie jeszcze najbiedniejszy region Polski ma dokładać do biznesu multimilionera. A do modernizacji dotychczasowego stadionu też dokłada albo [podpisze wieloletnią umowę na wynajem. Trump pokazuje jak się robi biznesy, ktoś musiał pokazać, że USA nie będą cały czas sponsorem całego świata. Może i Rzuk ze swoją bandą też to zrozumie a nie szasta kasą ściągniętą z biednych pakując ją w bogatych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i dobra, niech kamikadze jeżdżą gdzie jeździli. Zgody na nowy stadion po dawnym LKJ nie ma i nie będzie zgody mieszkańców. 200 metrów w linii prostej od bloków ! NIGDY !!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ile w krzywej linii? 😛
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
huk ci do tego dzbanie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W siatkówkę trzeba inwestować, a nie w hałas i spaliny
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak nie będzie stadionu to niech miasto sprzeda teren pod budowę bloków. Przynajmniej ludzie będą mieć pracę przy ich budowie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mieszkańcy w dziadogrodzie mają tyle do gadania co żyd za niemca. Staną nowe bloki to już postanowione. Zamiejskie radne będą miały gdzie psy wyprowadzać na spacer