Kierowca skody, który wczoraj wieczorem doprowadził do wypadku na ul. Zemborzyckiej w Lublinie, był kompletnie pijany. Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce około godziny 21 przy skrzyżowaniu z ul. Granata. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o zderzeniu dwóch samochodów osobowych. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak ustalili funkcjonariusze, oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, w od strony Zalewu Zemborzyckiego. Kierujący Kią widząc czerwone światło zatrzymał się przed sygnalizatorem. Po chwili w tył jego auta wjechał kierowca Skody.
Mężczyzna widząc co narobił, wyskoczył z rozbitego samochodu i zaczął uciekać. Poszkodowany ruszył za nim, ujął go i przekazał przybyłym policjantom. Badanie alkomatem wykazało, że 52-latek miał 3,3 promila alkoholu w organizmie.
W wypadku poszkodowane zostały dwie osoby podróżujące Kią. Wśród nich jest dziecko. Przetransportowano je do szpitala. Wiadomo już, że na szczęście nie doznały one poważniejszych obrażeń ciała. Teraz sprawcę zdarzenia czeka odpowiedzialność karna. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ci przed pijakiem też mogli zrobić coś więcej,