Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W lubelskiej hurtowni handlowali kontrabandą

Takiego obrotu sprawy nie spodziewali się celnicy, którzy postanowili skontrolować jeden z samochodów. Po nitce do kłębka dotarli do jednej z hurtowni, gdzie handlowano kontrabandą. Funkcjonariusze służby celnej patrolując okolicę dawnej giełdy towarowej w Lublinie zauważyli zaparkowany nieopodal samochód osobowy w którym siedziało dwóch mężczyzn. Ponieważ wcześniej już kilkukrotnie kontrolowali ten pojazd, i ujawniali w […]

Takiego obrotu sprawy nie spodziewali się celnicy, którzy postanowili skontrolować jeden z samochodów. Po nitce do kłębka dotarli do jednej z hurtowni, gdzie handlowano kontrabandą.

Funkcjonariusze służby celnej patrolując okolicę dawnej giełdy towarowej w Lublinie zauważyli zaparkowany nieopodal samochód osobowy w którym siedziało dwóch mężczyzn. Ponieważ wcześniej już kilkukrotnie kontrolowali ten pojazd, i ujawniali w nim towary pochodzące z przemytu, tym razem także postanowili dokonać sprawdzenia auta oraz znajdujących się w środku osób. Okazało się, że i tym razem się nie pomylili, gdyż znaleziono w środku alkohol i papierosy bez polskich znaków akcyzy.

Kierowca posiadał 211 paczek papierosów zaś pasażer 9 litrów alkoholu. Gdy celnicy poinformowali mężczyzn, że będą odpowiadali za przemyt, ci chcąc ratować swoją skórę, oświadczyli że nie przemycili tych towarów, tylko kupili je w znajdującej się obok hurtowni chemicznej. Zaskoczyło to funkcjonariuszy, jednak po ustaleniach postanowili sprawdzić uzyskane informacje i dokonać kontroli w hurtowni.

Jak się okazało mężczyźni mówili prawdę, gdyż w jednym z pomieszczeń odkryto skład z wyrobami akcyzowymi. -Na trzech paletach ustawionych było kilkaset 4,5-litrowych plastikowych pojemników wypełnionych alkoholem o mocy 90%. Poza 1.638 litrami spirytusu celnicy znaleźli też 2,4 litra 40% wódki oraz 893 paczek papierosów oznaczonych zagranicznymi znakami akcyzy- wyjaśnia Izabela Wojcieszuk-Kukiełka z Izby Celnej.

Właścicielka hurtowni oświadczyła że towar należy do niej. Jednak wyjaśniła, że spirytus to „uzdatniacz do spryskiwaczy”. Kiedy jednak funkcjonariusze chcieli zobaczyć dokumenty zakupu nie potrafiła ich okazać, nie wiedziała także skąd pochodzi rzekomy „uzdatniacz”. Pobrane zostały próbki alkoholu a następnie odesłano je do laboratorium celnego, gdzie zostaną dokładnie przebadane. Kobieta usłyszała zarzut popełnienia przestępstwa skarbowego.

null
null

(fot. Izba Celna)
2014-02-12 18:58:06

1 komentarz

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy