Lubelscy rowerzyści kontynuują tradycję rozpoczynania sezonu wraz z nadejściem kalendarzowej wiosny. Wydarzenie to organizowane jest od wielu już lat, z kilkuletnią przerwą spowodowaną pandemią Covid i wynikającymi z niej ograniczeniami. Dlatego też cykliści po raz kolejny zbiorą się aby przegonić zimę i powitać upragnioną wiosnę.
Całość rozpocznie się w sobotę o godz. 10.30 na Moście Kultury przy ul. Zamojskiej. Następnie uczestnicy wyruszą na teren BikePark Lublin przy ul. Janowskiej 74. Tam przeprowadzony zostanie konkurs z atrakcyjnymi nagrodami na najciekawsze kukły. Oczywiście oceniane będą tylko te, przygotowane z materiałów biodegradowalnych i przywiezione na dwóch kółkach na Most Kultury.
Organizatorzy, czyli Stowarzyszenie Rowerowy Lublin i Fundacja Rozwoju Sportu w Lublinie w szczególności zapraszają rodziców ze swoimi pociechami. Zaplanowano również wspólne ognisko z pieczeniem kiełbasek. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny.

20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedyś Rowerowy Lublin to była fajna jazda, dopóki KermitOZ trzymał rękę na pulsie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przedszkola już dawno z tego zrezygnowały. To głupi zwyczaj żeby kogokolwiek lub coś topić.
– raz ze względu na problemy związane z epidemią związaną z kryzysem emocjobnalnym dzieci i młodzieży w Polskich szkołach
– dwa z szacunku dla osób w kryzysie emocjonalnym. Skok do wody z mostu, a z tym to się wiąże
– a trzy to te szmaty z tej Marzanny zanieczyszczają rzeki i środowisko.
– dla mnie budzi to jeszcze skojarzenia z przemocą wobec kobiet.
Niech się jeszcze przebiorą za gruzińską mafię. No to naprawdę świetne wzorce dla dzieci. Potem dziecko zapyta. Mamo moge kogos utopić jak go nie lubię?
Przecież zamiast tego można zrobić święto wiosny.
Grtuluje pomysłu starym boomerom w ciasnych trykotach 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lubelscy rozwerzyści niech przestaną jeździć po chodnikach tyle w temacie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie. Wczoraj idąc wąskim chodnikiem przy ulicy Sławinkowskiej w stronę Stokrotki/Biedronki minęło mnie na centymetry dwóch jadących szybko rowerzystów, oczywiście chodnikiem. Sytuacja tam jest notoryczna więc juz nawet nie zwracam uwagi, żeby nie zostać zbluzganym, bo to nic nie zmieni.