W czwartek około godziny 19 dyżurna ruchu stacji Lublin Tatary zwróciła uwagę na mężczyznę, który wjechał na teren kolejowy dostawczym pojazdem, następnie skierował się pod pryzmę podkładów kolejowych. Z uwagi, że już wcześniej dochodziło w tym miejscu do kradzieży, od razu powiadomiła o wszystkim Straż Ochrony Kolei.
Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce zastali mężczyznę, który ładował podkłady kolejowe do samochodu marki Mercedes Sprinter. W pojeździe znajdowało się już 20 szt. drewnianych podkładów. 53-letni mieszkaniec gminy Michów w powiecie lubartowskim został przekazany policjantom.
Przedstawiciel spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, do której należały podkłady wyjaśnia, iż wcześniej w tym samym rejonie skradziono ich około 200 sztuk. Co więcej, nie były to podkłady przeznaczone do utylizacji, lecz oczekiwały na dalsze wykorzystanie.
Funkcjonariusze podejrzewają, iż poprzednie kradzieże również mogą być dziełem zatrzymanego mężczyzny. Dlatego też prowadzone są dalsze czynności w tej sprawie.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czemu blokujecie wiadomości
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A dobrze robił szkoda że go złapali lepiej niech ma on niż oddać za darmo upaninie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jest dobry opał, w piecu aż huczy i ciepło moment.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… a z komina unosi się niezwykły aromat.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co mnie to, co się unosi. Myślisz, że to takie łatwe ogrzać dom 300m? Jak się dorobisz, to pogadamy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak ktoś się dorobił to spokojnie go stać na ogrzewanie większego domu i nie płacze na forum.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe czy zabierając ten syf spowodował szkody czy może właściciel nielegalnie próbował sprzedawać toksyczne odpady.