Dokładnie 29 lipca ubiegłego roku miały się zakończyć prace związane z budową Dworca Metropolitalnego w Lublinie. Termin ten był już kilkukrotnie przesuwany, a co więcej, wykonawca niedawno otrzymał dodatkowy czas na ukończenie robót. Obiekt ma być gotowy do 20 października. Za każdym razem jako przyczyny wskazywano konieczność wykonania nieplanowanych prac, których nie przewidywał projekt. Teraz do tego dochodzi roszczenie Budimexu związane z zapłatą dodatkowych pieniędzy.
Firma wystąpiła do Urzędu Miasta o zwiększenia wynagrodzenia już w lipcu ubiegłego roku. Chodzi o waloryzację stawek w ramach zawartej umowy na realizację zarówno dworca jak też przebudowy okolicznych ulic. W roszczeniu wskazano na znaczący wzrost kosztów materiałów budowlanych oraz kosztów pracy. Koszty, jakie w związku z tym musiał ponieść wykonawca określone zostały na kwotę 49 mln zł.
Jak wyjaśnia Justyna Góźdź z kancelarii prezydenta Lublina, wraz z otrzymaniem roszczenia miasto musiało obrać jedną z dwóch dróg dalszego postępowania. Pierwsza z nich to droga sądowa, które związana była z ryzykiem wstrzymania realizacji tej ważnej dla całego regionu inwestycji, dofinansowanej ze środków europejskich, druga z kolei to mediacje przed Prokuratorią Generalną. Zdecydowano się na drugie rozwiązanie które w tego typu sytuacjach wybrały także inne samorządy, czy też takie podmioty, jak GDDKiA.
– Ponieważ orzecznictwo sądowe w podobnych sprawach skłaniało się do uznawania roszczeń wykonawcy, a miasto na czas trwania sprawy musiałoby zamrozić środki na poczet potencjalnie uznanych w przyszłości roszczeń, zdecydowaliśmy się na mediacje przed niezależną instytucją zewnętrzną – Prokuratorią Generalną. Szczególnie w obecnej sytuacji gospodarczej tego typu działania są rzeczą powszechną, a mediacje przy udziale służb zewnętrznych zapewniają obiektywną oceną przedstawianych przez strony argumentów. W naszej ocenie, zawarcie ugody przed mediatorem chroni interes miasta oraz gwarantuje szybsze zakończenie sporu – dodaje Justyna Góźdź.
Mediacje podjęto pomimo tego, że zawarta w grudniu 2020 roku umowa z Budimexem nie przewidywała waloryzowania wynagrodzenia wykonawcy z uwagi na nadzwyczajny wzrost cen materiałów i innych kosztów niezbędnych do realizacji umowy. Jednak na skutek obecnej sytuacji gospodarczej i inflacji, takie rozwiązanie wprowadzono później w ustawie Prawo zamówień publicznych. Jak jednak zaznaczają urzędnicy, w zmianach pomyślano o ochronie wykonawców a zapomniano o inwestorach nie przewidując np. dla nich rekompensat.
Jak wskazują miejscy urzędnicy, od dnia zawarcia umowy wzrost cen stali w sierpniu 2021 r. przekracza 60%, a w maju 2022 r. wynosił już ponad 100%. Tymczasem stanowi ona kluczowy materiał budulcowy dla lubelskiego Dworca Metropolitalnego, to na niej w głównej mierze opiera się konstrukcja obiektu. Według pierwotnego kosztorysu elementy stalowe miały pochłonąć niemal 44 mln zł netto, co stanowiło prawie 1/3 wartości kontraktu.
-Stanowiska Prokuratorii Generalnej, Urzędu Zamówień Publicznych, a także obowiązujące obecnie przepisy kodeksu cywilnego wskazały, że jesteśmy zmuszeni uwzględnić roszczenie wykonawcy. W ramach mediacji przy Prokuratorii Generalnej strony uzgodniły wysokość ostatecznej rekompensaty dla Wykonawcy bazując na wskaźnikach GUS i uwzględniając proporcje użytych materiałów, a następnie na tej podstawie wypracowując obiektywne rozwiązanie sporu. Takie wyjście z sytuacji jest dla Miasta korzystniejsze biorąc pod uwagę przyjęte wskaźniki bazowe do waloryzacji oraz podział ryzyka pomiędzy stronami kontraktu. Zawarta ugoda będzie posiadała walor prawomocnego wyroku sądowego w przypadku zatwierdzenia jej przez sąd powszechny w drodze postanowienia na posiedzeniu niejawnym – mówi Mecenas Zbigniew Dubiel, Koordynator Biura Obsługi Prawnej Urzędu Miasta Lublin.
Na najbliższą sesję Rady Miasta Lublin skierowany zostanie projekt autopoprawki do budżetu miasta i wieloletniej prognozy finansowej, co ma na celu zabezpieczenie środków na ten cel.
(fot. UM Lublin/archiwum)
44 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie ma to jak za prószkowskiego było , cisz spokój tylko przeprowadzka z osiedla motor do domku za pieniądze ciemnego ludu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To pokazuje jakich mamy specjalistów, prosty dworzec autobusowy i żeby tak spartolić. Przecież tam jest tylko jeden budynek a reszta to zadaszenie dla autobusów i już na samym początku był błąd w projekcie i musieli ciąć płytę fundamentową a zdania nie chciała się podjąć żadna firma, żałosne .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tyle inwestycji w mieście. Ile tutaj się dzieje. Jaki ten Żuk to gospodarz. Tylko naiwniak i głupek tak powie. Lublin za Żuka jest już bankrutem. Zadłużony gdzie się da. Spirala narasta. Kto wie czy w tym co się dzieje z dworcem nie ma jakiegoś powiązania. Duże pieniądze = duże łapówki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Qurwa Szok! Trza było w terminie oddać to materiały by nie zdążyły zdrożeć ! A ile miasto policzyło kar tyk [***] ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
LUBLIN Miasto inspiracji
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Warto podkreślić, że prezydentowi i urzędnikom nie ubędzie z kieszeni… za to mieszkańcom już tak…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeszcze łysy narobi długu na koniec kadencji biedni ludzie co mieszkają w Lublinie prawnuki będą spłacać długi dziada z peło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejne wałki deweloperocwaniaka gdzie peło tam długi i szambo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podejście pracowników na budowie ich tempem to może na 2025 rok zdążą.
Czy ktoś kontroluje ich pracę.
A może osoby trzecie mają w tym dobry interes z budimexem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wahania cen stali tak?
To tak duża firma nie wie, że można dostawy stali zakontraktować na przyszłość po z góry ustalonej cenie?
A może ilość potrzebnej stali też ich zaskoczyła podczas budowy…