Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję środowiskową, jaką Urząd Miasta wydał dla planowanej spalarni odpadów przy ul. Tyszowieckiej 12 w Lublinie. Inwestycję zamierza realizować należąca do Zbigniewa Jakubasa spółka Centrum Nowych Technologii. Inwestor wybrał to miejsce gdyż jest to obszar przemysłowy, do tego posiadający niezbędną infrastrukturę techniczną. Nie bez znaczenia jest również doskonale rozwinięta sieć dróg.
Cały projekt określono jako nowoczesna i ekologiczna elektrociepłownia. Zgodnie z założeniem zakład ma produkować prąd i ciepło z odpadów komunalnych nienadających się do recyklingu. Plany mówią o tym, że spalanych ma tam być miesięcznie od 8 do 12,5 tys. ton odpadów. Przyjmując, że naczepa ciężarówki ma ładowność 24 ton, oznacza to od 330 do 520 ciężarówek pełnych odpadów. Mają ona pochodzić głównie z Lublina, lecz również z ościennych gmin.
Zakład jest nastawiony na produkcję prądu i ciepła. Instalację zaplanowano tak, aby wytwarzała 16 MWe energii elektrycznej i 45 MWt energii cieplnej. Przedstawiciele inwestora wskazali, że koszt wytworzenia prądu i ciepła byłby tańszy głównie z uwagi na fakt iż paliwem byłyby odpady, a tego typu instalacje nie są obciążone kosztami emisji CO2.
Planowana inwestycja została oprotestowana przez mieszkańców oraz organizacje społeczne. Na terenie miasta organizowane były pikiety w tej sprawie, dodatkowo decyzję środowiskową zaskarżyły Stowarzyszenie Ekologiczny Lublin oraz Towarzystwo Na Rzecz Ziemi z Oświęcimia. Wskazano na szereg nieprawidłowości w trakcie procedowania dokumentu. M.in. chodzi o brak konsultacji społecznych, pominięcie tematu możliwości wystąpienia zagrożeń dla zdrowia mieszkańców, czy też niezgodności z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ostatecznie SKO zgodziło się z zastrzeżeniami przeciwników inwestycji. Oczywiście nie kończy to jeszcze sprawy, gdyż od decyzji przysługuje odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Jest to już druga, podobna sprawa wygrana przez społeczników. Wcześniej Stowarzyszenie Ekologiczny Lublin i Towarzystwo na Rzecz Ziemi zaskarżyło decyzję dotyczącą środowiskowych uwarunkowań dla planowanej budowy spalarni odpadów przy ul. Metalurgicznej. Obiekt ten planuje zbudować firma Eko Energia Lublin należąca do grupy Kom-Eko.
Podniesiono wówczas, że planowany przez Kom-Eko obiekt ma mieć 43 metry wysokości co oznacza, że jego szczyt znajdzie się na wysokości 235,2 m n.p.m. Tym samym budynek zdeklasuje historyczną dominantę miasta, co jest wbrew zapisom Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które dla tego terenu przewiduje maksymalną wysokość nowej zabudowy na poziomie 25 metrów.
Przeciwnicy budowy w Lublinie spalarni odpadów od dawna wskazują, że Lublin nie jest miejscem na tego typu inwestycje. Wskazują, że trzy zaplanowane do budowy zakłady mają zgodnie z planem przetwarzać 280 tys. ton śmieci, przy czym w Lublinie powstaje ich zaledwie 30 tys. ton. To oznacza, że pozostałe 250 tys. ton będzie przywożone z innych miejsc w kraju. Zaznaczają, że jest cementownia w Chełmie, gdzie obecnie spalane są odpady i może ona przerabiać nawet 500 tys. ton odpadów rocznie. Tymczasem odpadów komunalnych, które można spalać, powstaje w województwie lubelskim 300 tys. ton.


16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin potrzebuje spalarni żeby się rozwijać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Chełmie powinna być? To bardzo dobra koncepcja,bo u nas wiatry wieja przeważnie z kierunku zachodniego albo południowo -zachodniego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Chełmie już jest od lat i utylizuje śmiecia nie tylko z Polski . Teraz cement to efekt uboczny spalania śmieci .