Rosnące ceny paliw wywołują coraz większe niezadowolenie kierowców. Zwłaszcza, że na niektórych stacjach za litr benzyny bezołowiowej 95 trzeba płacić już ponad 8 złotych. Dlatego pojawił się pomysł ogólnopolskiej akcji protestacyjnej polegającej na blokadzie stacji paliw.
Organizatorzy, a dokładniej inicjatorzy, gdyż proszą o tego typu określenie nie ukrywają, że inspiracją do działań było niedzielne wydarzenie, jakie miało miejsce w Bielsku-Białej, gdzie kierowcy zablokowali wjazd do jednej ze stacji płockiego koncernu. Pomysł szybko zyskał popularność i wiadomo już, że podobne blokady zostaną zorganizowane w różnych miastach.
-Nie podoba nam się polityka Orlenu, który mimo kursu dolara i cen za baryłkę ropy śrubuje ceny na polskim rynku paliw. Dlatego też chcemy zamanifestować swoje niezadowolenie ze sztucznie wywindowanych cen paliw. Uczestnicy akcji zbiorą się przed wybranymi stacjami, a następnie utworzą sztuczną kolejkę w ten sposób blokując obiekt – przekazano nam.
Obecnie wiadomo, że nie ma jednego terminu na przeprowadzenie akcji protestacyjnej. W niektórych miastach mowa jest o najbliższym weekendzie, a w innych o różnych dniach tygodnia. W większości bowiem są to oddolne inicjatywy. W Lublinie planowana blokada stacji ma się odbyć w środę o godz. 15: 00 na stacji paliw przy ul. Głębokiej.
-Nie możemy siedzieć bezczynnie i patrzeć na to, co się dzieje. Rząd zapewnia, że paliwo w Polsce jest jednym z najtańszych w Europie. Jednak nie zwraca uwagi na fakt, iż płace w poszczególnych krajach znacznie się różnią. Dlaczego nie podadzą, że Polak zarabiając przykładowo 2 tys. zł może kupić 250 litrów paliwa, a Niemiec z pensją 2 tys. Euro kupi już tysiąc litrów. A Orlen tylko podnosi marże. Na początku lutego wynosiła ona 2,7 dolara a teraz ponad 24 dolary – wskazuje pan Grzegorz, jeden z kierowców.
Analitycy rynku paliw wskazują, że na ceny paliw wpływ ma wiele czynników. Oprócz cen surowca, czyli ropy naftowej, niezwykle ważny jest kurs złotego, gdyż nabywana jest ona głównie w dolarach. Nie bez znaczenia jest także wzrost zapotrzebowania na rynku na paliwa oraz niedobory surowca. Specjaliści dodają również, że istnieje ryzyko, iż paliwo może być jeszcze droższe. Rozpoczyna się bowiem sezon wakacyjny, kiedy co roku wzrasta zapotrzebowanie na paliwa, a w ślad za tym ceny.
(fot. lublin112)
146 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
J E B @ Ć PIS
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo jak zwykle PełO prezentuje bardzo wysoki poziom. Komentarz super.
W europie oraz na innych stacjach w Polsce oczywiście ceny paliw spadają
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stefanek w 2012 roku przy inflacji 4,1 % benzyna była po 6,20 zł.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tyle że min krajowa był 1111,86 zł netto czyli 179l za te 6,20 teraz masz 2363 zł netto za 7,90zł ;/ masz 299l ! szach i mat lewaku pełowski!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego porównujesz wszystko do minimalnej krajowej, nie każdy tyle zarabia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to na innych stacjach jest taniej że blokują orlen.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Synku, jak PO wróci do władzy to jeszcze zatęsknisz za PiS.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
?♀️?♀️?♀️chyba ty, normalny pracujący, nie patologia i dzieciorób 500+ odetchnie od pislandu.