We wtorek na placu Litewskim w Lublinie z mieszkańcami spotkał się kandydat na Prezydenta RP Adrian Zandberg. Przyjechał on do naszego regionu aby poruszyć, jak to określił sprawy bieżące, a jednocześnie wesprzeć zbiórkę podpisów pod rejestracją jego kandydatury. Wcześniej odwiedził pracowników kopalni w Bogdance, gdzie rozmawiano o przyszłości dla przemysłu w naszym regionie. Zaznaczał, iż przebudowa polskiej gospodarki musi oznaczać nowe, porządnej jakości miejsca pracy w przemyśle. Wskazał, że niestety obecny rząd nie ma pomysłu na to, jaka ma być przemysłowa przyszłość kraju.
Zandberg skupił się jednak na planach wprowadzenia dopłat do kredytów. Tłumaczył, iż są to dopłaty dla developerów, które skończą się wzrostem cen mieszkań. Określił, że partia Razem będzie głosowała przeciwko tego typu dopłatom, gdyż pomysł ten będzie służył tylko i wyłącznie garstce firm a uderzy w interesy całego młodego pokolenia, które już teraz nie jest w stanie kupić sobie mieszkania, a tym samym zdobyć dachu nad głową.
– Najpierw pan minister Krzysztof Paszyk zmarnował środki europejskie, gdyż przez nieróbstwo w ministerstwie rozwoju i technologii środki z KPO nie będą mogły zostać wykorzystane na mieszkalnictwo. Następnie kolejnego dnia Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że rząd będzie wracać do złego, kretyńskiego i szkodliwego pomysłu dopłat dla developerów, które skończą się tak, że ceny mieszkań znów pójdzie w górę – mówił Adrian Zandberg.
Polityk zaznaczał, że Polska potrzebuje prezydenta, który zawetuje kolejne przywileje dla developerów, dla banków i który stanie po stronie młodego pokolenia oraz jego prawa do dachu nad głową. Obecnie prawo to ma być prawem nierealizowanym przez polskie państwo.
– Mamy rząd, który doszedł do władzy ponad rok temu obiecując zmianę. Tymczasem w sprawie mieszkań nic się nie wydarzyło. Nie ma żadnych nowych sensowych programów mieszkaniowych, a zamiast tego premier Kosiniak-Kamysz zapowiada powrót do złej i skompromitowanej koncepcji dopłat, które trafiają na konta firm developerskich. Aby realnie zmienić sytuację mieszkaniową nowego pokolenia Polska potrzebuje wydawać 30 razy więcej niż dziś. Pan minister Paszyk nie robi niczego w ministerstwie któremu podlega mieszkalnictwo, więc przez to nieróbstwo dzisiaj są realnie zagrożone unijne środki, które moglibyśmy wydać na budowę mieszkań w modelu społecznym – dodał Zandberg.
Kandydat na Prezydenta RP zasugerował, iż zbliżające się wybory prezydenckie są dobrym momentem, aby wysłać sygnał rządzącym, że społeczeństwo nie jest zadowolone z tego, jak po roku nowej władzy wygląda nasz kraj, a obiecane zmiany się nie dokonują. Tu wymienił m.in. obiecywane krótsze kolejki do lekarzy czy też właśnie publiczny program mieszkaniowy. Zaznaczał jednocześnie, że trzeba iść na wybory włośnie po to, aby pokazać władzy, iż nie ma zgody na kolejne przywileje dla developerów, dla milionerów czy na nieróbstwo, gdyż zmiana naprawdę jest możliwa.




21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Paszyk leń? A to nowina. Władek, daj coś na ruchy. Tylko nie to samo co sam bierzesz, bo nie działa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wiemy doskonale jak wyglądają „rządy” czerwonych przez ponad 60 lat po wojnie ! nigdy wiecęj komuchów !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Duński drwal” nawiedził Lublin. Coś niebywałego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
L3wusy won.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda nawet dołować faceta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Potęga wyborcza .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
On z całym elektoratem jeździ Wybory ma w kieszeni
Zandberg na prezydenta
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Adryjan na prezydenta Zimbabwejczyków ale to na Czechów występ trza było przenieść.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo poważny kandydat.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście, tak jak i ty.