We wtorek późnym popołudniem do specjalnie utworzonej w Lasach Janowskich zagrody adaptacyjnej dostarczone zostały pierwsze żubry. Jest to krowa żubrzyca wraz z kilkumiesięcznym bykiem. To pierwszy z kilku zaplanowanych na najbliższe dni transportów. Siedem zwierząt pochodzi z Puszczy Boreckiej w Nadleśnictwie Borki w województwie warmińsko-mazurskim, dwa kolejne z województwa śląskiego, a dokładnie z ośrodka hodowli tych zwierząt na terenie Nadleśnictwa Kobiór. Utworzą one stado założycielskie dla przyszłej subpopulacji janowskiej.
Transport żubrów odbywa się w specjalnych warunkach. Zwierzęta znacznie wcześniej są do niego przygotowywane. Wszystko po to, aby jak najlepiej zniosły przeprowadzkę na nowe tereny. Po nakarmieniu i napojeniu zostaną umieszczone w wielkich drewnianych skrzyniach. Te z kolei są następnie ładowane na naczepę ciężarówki i wtedy wyruszają w kilkusetkilometrową podróż.
Całe stado przez najbliższych kilka tygodni będzie przebywało w zagrodzie adaptacyjnej. Ma to na celu ich adaptację w nowym środowisku, a jednocześnie pozwoli to pracownikom nadleśnictwa do wdrożenia się w opiekę nad tymi zwierzętami. Zagroda powstała w takim miejscu, aby zwierzęta nie miały też kontaktu z ludźmi. Jest to praktycznie nieuczęszczany teren położony z dala od siedzib ludzkich.
Leśnicy przygotowali się już również na wypuszczenie żubrów na wolność. Aby miały one jak najlepsze warunki do życia w naturze zrekultywowano 20 ha śródleśnych łąk, na których będą żerować. Będą one dokarmiane jedynie w okresie zimowym. Przez cały czas mają mieć jednak zapewniony nadzór lekarza weterynarii.
Żubry do Lasów Janowskich trafiły w ramach projektu kompleksowej ochrony tych zwierząt w naszym kraju. Jego głównym celem jest zapewnienie trwałości populacji żubrów oraz zasiedlanie nimi kolejnych miejsc na terenie Polski. Leśnicy zaplanowali, że w kolejnych latach janowskie stado rozrośnie się ono do ok. 40 osobników. Dzięki obroży telemetrycznej nałożonej krowie-przewodniczce, będzie można na sprawdzać, gdzie zwierzęta przebywają czy też którymi trasami wędrują.





(fot, wideo – RDLP w Lublinie)
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pierszy transport kojazy mi sie z 2 wojna???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja wczoraj w ostatniej chwili ZACHAMOWAŁEM jak w okolicach Zalewu w drodze na Bychawę natknąłem się na kilkunastoosobową gromadkę DZIKÓW !!!
Jaki SENS jest zwiększać ich LICZEBNOŚĆ !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Osobowe dziki, to mi wali PO na kilometr. Chyba że to wysłannicy płaczka szli po diwę Dżoanę ministrę Móhęł.