Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jedno przejście, dwie ofiary w ciągu miesiąca. Kierowcy zawinili, ale u pieszych zabrakło ostrożności

Dwie osoby nie żyją, trzy niemal identyczne wypadki w ciągu zaledwie miesiąca i jeden wspólny mianownik. Analiza nagrań z kamer pokazuje, że choć kierowcy ponoszą odpowiedzialność za tragedie, również piesi popełniali ten sam, niezwykle niebezpieczny błąd.

fot. lublin112.pl

Trwa śledztwo w sprawie dwóch tragicznych w skutkach wypadków, do których doszło w ciągu ostatniego miesiąca na al. Sikorskiego w Lublinie. Na tym samym przejściu dla pieszych, na wysokości łącznika z ul. Żołnierską, życie straciły dwie osoby. 12 czerwca potrącony został tam 68-letni mężczyzna, zaś 8 lipca – 35-latek. Obaj, na skutek odniesionych obrażeń ciała, zmarli w szpitalu.

Co do okoliczności zdarzeń nie ma żadnych wątpliwości. Wszystko dlatego, że przebieg obu wypadków został zarejestrowany m.in. przez kamery zamontowane w pojazdach. Dzięki temu bez problemu udało się ustalić, jak doszło do tragedii. W pierwszym przypadku kierujący Volkswagenem 55-letni obywatel Ukrainy, poruszając się w kierunku al. Solidarności, wjechał na oznakowane przejście dla pieszych, na którym znajdował się mieszkaniec Lublina zmierzający na drugą stronę jezdni.

Kierowca nawet nie hamował. Siła uderzenia była tak duża, że pieszy przeleciał w powietrzu kilkanaście metrów. Pojazd zatrzymał się dopiero ponad 200 metrów dalej, a podróżujące nim osoby uciekły pieszo. Kierowca usłyszał zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy osobie poszkodowanej. Za popełnienie tych czynów grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.

Jeżeli chodzi o drugi wypadek, kierujący Toyotą, jadąc lewym pasem również w kierunku al. Solidarności, zignorował fakt, że poruszająca się po prawej stronie ciężarówka zatrzymała się przed przejściem dla pieszych. 58-latek ominął pojazd i wjechał w przechodzącego z prawej na lewą stronę pieszego. Również w ogóle nie hamował. Życia potrąconego 35-latka nie udało się uratować.

Przeanalizowaliśmy nagrania obu zdarzeń i choć wina kierowców jest tu bezsprzeczna, wyraźnie widać jeden fakt. Mianowicie to, że piesi w ogóle nie zwrócili uwagi, czy coś nie nadjeżdża. Mieli świadomość, że mają pierwszeństwo, jednak należy pamiętać, iż nie daje ono nieśmiertelności.

Nowelizacja przepisów z 2021 roku wprowadziła pierwszeństwo pieszych nie tylko wtedy, gdy znajdują się oni już na pasach, ale także wtedy, gdy wyraźnie zamierzają na nie wejść. Należy jednak pamiętać, że choć piesi korzystają z uprzywilejowanej pozycji na przejściu, nie zwalnia to ich z konieczności przestrzegania przepisów. Prawo o ruchu drogowym precyzyjnie określa nie tylko ich uprawnienia, ale również obowiązki.

– Pieszy również jest zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności. Nie wolno mu wkraczać na przejście bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, w sposób uniemożliwiający kierowcy reakcję. Pieszy powinien także ocenić sytuację na drodze i podejmować decyzję o wejściu na pasy odpowiedzialnie, niezależnie od posiadanego pierwszeństwa – tłumaczą funkcjonariusze drogówki.

Opinie na temat pierwszeństwa pieszych są podzielone. Z pewnością znaczna część kierowców napotkała na swojej drodze osoby, które wchodziły na pasy, w ogóle nie rozglądając się, czy nic nie nadjeżdża. Niestety do takich sytuacji dochodzi bardzo często. Zaczęło funkcjonować nawet określenie: „Mam pierwszeństwo… na cmentarz”. Co ważne, dotyczy to zarówno osób młodych, jak i seniorów.

Realizując powyższy materiał, mieliśmy również okazję zapoznać się ze szczegółami kolejnego tego typu zdarzenia, do którego doszło na terenie Lublina. Chodzi o wypadek z minionej środy, 8 lipca, kiedy to na ul. Jana Pawła II piesza została potrącona przez pojazd komunikacji miejskiej. Jego przebieg również został zarejestrowany przez kamerę.

Okazuje się, że kierowca trolejbusu zjeżdżał ze skrzyżowania, kiedy sygnalizacja wskazywała już czerwone światło. Po chwili piesi otrzymali zielony sygnał. Młoda kobieta, widząc zielone światło, od razu ruszyła przed siebie, wchodząc wprost przed nadjeżdżający pojazd.

Tu warto zaznaczyć, że towarzyszący kobiecie partner, zanim postawił krok na jezdni, spojrzał w lewą stronę. Widząc nadjeżdżający trolejbus, zdołał jeszcze chwycić kobietę, chcąc odciągnąć ją do tyłu. Niestety było już zbyt późno.

To wszystko wyraźnie pokazuje, jak ważne jest zachowanie ostrożności. Pamiętajmy, że pierwszeństwo nie oznacza bezpieczeństwa i nie jest gwarancją, że inny uczestnik ruchu nam go ustąpi. Pierwszeństwo chroni prawnie, ale nie chroni przed rozpędzonym samochodem. Jedno krótkie spojrzenie przed wejściem na jezdnię może uratować życie.

48 komentarzy

  1. Franio
    Odpowiedz

    „ale u pieszych zabrakło ostrożności” – tak. U tych dwóch zabrakło. Ale nikt nie policzył ile takich wypadków udało się uniknąć, właśnie dzięki ostrożności pieszych. Bo o takich sytuacjach (uniknięcie rozjechania), których artykuły nie powstają.
    A policja przerzucają odpowiedzialność ze sprawców na ofiary niech pochwali się tym ile mandatów nakłada rocznie za omijanie/wyprzedzania bądź za nieustąpienie pierwszeństwa pieszych czy innym NURDom.

  2. XYZ
    Odpowiedz

    czy redakcja ma nagrania wideo? prosze o kontakt – jestem jednym z braci poszkodowanego

  3. war 321
    Odpowiedz

    bo te nowe przepisy to bzdura nie ma np w niemczech takich przejsc ze przy prdkosci 50km/h nie ma swiatel.

    1. Pawel
      Odpowiedz

      W Niemczech zebra to wyjątek a u nas standard co 50 metrów ,tam większość to przejścia sugerowane i sygnalizacją świetlną

    2. Franio
      Odpowiedz

      W Niemczech nie byłoby takiej drogi prowadzącej przez miasto/obszar zabudowany. A nawet, gdyby była, to przed PdP byłoby zwężenie do jednego pasa, żeby nie dało się omijać/wyprzedzać na PdP.

  4. Kempes
    Odpowiedz

    Kto udostępnił redakcji materiał dowodowy w postaci nagrań?

    1. Obiektywny niezwyczajny
      Odpowiedz

      Z racji swojego zawodu każdego dnia pokonuję około 400 500 km. Naturalne jest więc, że co pewien czas jestem świadkiem różnych zdarzeń na drogach. Nigdy jednak już nie zdecyduje się na przekazanie policji nagrań z kamerki. Po pierwsze musiało być ono na płycie, gdzie obecnie w laptopach już nawet napędu CD nie ma. Po drugie musiałem jechać na przesłuchanie, a później byłem wzywany do sądu. Dwa razy musiałem brać wolne w pracy. A utraconych przez to dochodów nikt mi nie zwrócił. Dlatego wolę wysłać nagranie do redakcji, wiem że przekażą policji, a ja mam święty spokój.

    2. redakcja
      Odpowiedz

      Jeżeli chodzi o ścisłość, to redakcja udostępniła policji materiał dowodowy w postaci nagrań.

      1. Kierowca trucka
        Odpowiedz

        Kłamstwo. Skąd macie nagranie z mojej kamery z ciężarówki?

        1. redakcja
          Odpowiedz

          A gdzie zostało wskazane, że nagranie pochodzi z ciężarówki??? Staramy się pisać materiały tak, aby były one zrozumiałe. Jednak jak widać niektórym sprawia problem czytanie ze zrozumieniem. Chyba ze jest to kolejny komentarz w stylu „muszę się do czegoś przyczepić bo inaczej będę chory”.

        2. i.
          Odpowiedz

          😀 😀 twojej ciężarówki ??? 😀 :D, świetny żart! 😀 dawno się tak nie obśmiałem :D.
          Idź wysmarkaj nos i może „pomyśl” o wyjściu na dwór :D.

  5. andrzej555
    Odpowiedz

    tamto przejście jadąc od kraśnickich jest złe, raz że po po lekkim łuku, dwa z góry na nierównej nawierzchni, zawsze tam ciężej wyhamować. Można wymienić asfalt może by trochę pomogło, ale najlepiej to przesunąć przejście w inne miejsce.

    1. aa
      Odpowiedz

      Asfalt do hamowania jest słaby, a do zapieprzania już nie?
      Oba dzbany nawet nie hamowały.

      1. jj
        Odpowiedz

        czas najwyższy zwinąć ten asfalt…

  6. Emeryt Milicjant
    Odpowiedz

    Po prostu nie potraficie jeździć a rwiecie się siadać za kierownicę. Jesteście za tępi do tego i tyle. Tak jak to babsko co doprowadziło do kolizji z tym Mustangiem. Wam strach dać nawet taczkę pchać.

    1. Hahah
      Odpowiedz

      Ty tez nie umiesz jezdzic a tylko pierdzielisz bez powodu do tego nie pytany. Kiedy sie w koncu widzimy? Bo na inne bzdety odpisujesz, a tu sie boisz.🙃

      1. Emeryt Milicjant
        Odpowiedz

        Jak cie wypuszcza z psychiatryka mamlasie.

        1. Hahah
          Odpowiedz

          tak myślałem, że obsrałeś zbroję capie. Siedź dalej w tej piwnicy i pisz głupoty.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy