Przed kilkoma dniami pracownikom zakładu produkcji mebli Black Red White przy ul. Kilińskiego w Zamościu zakomunikowano, że niebawem nastąpi koniec jego funkcjonowania. Wygaszenie działalności zaplanowano na początek czerwca. Produkcja ma zostać przeniesiona do oddziałów firmy w Biłgoraju i Mielcu, a także do jej partnerów.
Jak wyjaśniają przedstawiciele BRW w rozmowie z „Tygodnikiem Zamojskim”, decyzja o wygaszaniu produkcji nie jest oceną pracy zespołu w Zamościu. Podjęto ją po analizie aktualnej sytuacji rynkowej, kosztów prowadzenia biznesu oraz dalszych planów produkcyjnych firmy. Chodzi m.in. o osłabienie eksportu, wzrost kosztów energii, transportu, wynagrodzeń i podatków, co powoduje konieczność dalszej optymalizacji działalności. Zapewniono jednak, że w Zamościu utrzymana będzie działalność logistyczna i magazynowa.
Warto wskazać, iż jest to jeden z największych pracodawców w mieście. Na razie nie podano jednak oficjalnych danych na temat skali zwolnień, choć sygnały, iż w zamojskim zakładzie planowana jest redukcja załogi, pojawiły się już wcześniej. We wrześniu ubiegłego roku do Powiatowego Urzędu Pracy w Biłgoraju wpłynęło zgłoszenie zamiaru przeprowadzenia zwolnień grupowych z powodu trwającej w firmie restrukturyzacji.
Z przekazanych wtedy informacji wynikało, że BRW zamierza ograniczyć zatrudnienie o 800 osób. Z tego do zwolnienia wskazano ok. 150 osób z powiatu biłgorajskiego, kolejne z Zamościa. Likwidacja miejsc pracy dotyczyła też: Bartoszyc, Bydgoszczy, Chorzowa, Gorzowa Wielkopolskiego, Iławy, Jastrzębia-Zdroju, Katowic, Konina, Krakowa, Leszna, Lubartowa, Lublina, Mysłowic, Nidzicy, Rudy Śląskiej, Sopotu, Sosnowca, Stargardu Szczecińskiego, Świlczy, Wągrowca, Wielunia oraz Zgierza. Zamknięty został jednocześnie zakład w Lubaczowie na Podkarpaciu, gdzie pracę straciło 300 osób.
– Zdajemy sobie sprawę, że proces zmian jest wymagający, ale niezbędny. Jako zarząd czujemy pełną odpowiedzialność nie tylko za pracowników Black Red White, ale również za wszystkich zatrudnionych w spółkach zależnych i u podmiotów współpracujących – to łącznie ponad 10 tys. osób. Naszym priorytetem jest stabilność całej Grupy i jej partnerów biznesowych. Jednocześnie konsekwentnie realizujemy zobowiązania wobec klientów, zapewniając ciągłość dostaw i poprawę dostępności naszych wyrobów – wskazał w komunikacie Dariusz Formela, prezes zarządu Black Red White.
BRW od dłuższego czasu zmaga się z problemami finansowymi. Spółka 2024 rok zakończyła stratą netto na poziomie 137 mln zł. W związku z tym wdrożony został plan naprawczy. W tym roku firma przekazała, że za ubiegły rok odnotowano znaczące pogorszenie wyniku finansowego, jednak dzięki wdrożonym działaniom restrukturyzacyjnym sytuacja systematycznie się poprawia. Zarząd BRW prognozuje wzrost wyniku EBITDA o 100 mln zł do końca 2026 r. w porównaniu do roku 2025 oraz poprawę płynności finansowej o ponad 150 mln zł, m.in. dzięki sprzedaży aktywów niepracujących.
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Warto było zostac na rosyjskim rynku jak widać. Ruble im nie śmierdziały, wiec mi ich nie żal.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To są jeszcze odbijające się czkawką efekty rządów poprzedniej ekipy. KO musi to teraz sprzątać i wyprowadzić na prostą. Potrzeba jeszcze paru kadencji KO aby było normalnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeszcze dwie kadencję i pozostanie pustynia …i to bez piasku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ile lat jeszcze bedą wychodzic, dadzą rade przed oddaniem wladzy?