Przejdź do treści
czwartek, 15 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Hrubieszów: Potrącił pieszą na przejściu i uciekł. Kobieta nie żyje

W niedzielę wieczorem w Hrubieszowie doszło do tragicznego wypadku. Nie żyje kobieta potrącona przez pojazd osobowy. Trwają poszukiwania kierowcy.

Do wypadku doszło w niedzielę przed godziną 20 w rejonie skrzyżowania ul. Królowej Jadwigi z ul. Dwernickiego w Hrubieszowie, na wysokości sklepu Jagiellon. Kierowca pojazdu osobowego potrącił kobietę przechodzącą przez przejście. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, niestety w wyniku odniesionych obrażeń poszkodowana zmarła. Sprawca potrącenia uciekł z miejsca wypadku.

W chwili obecnej trwają jego poszukiwania. W rejonie wypadku występują utrudnienia w ruchu. Na miejscu pracują policjanci, trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia. Jak udało nam się ustalić poszukiwany pojazd to volkswagen, może on być znacznie uszkodzony.

2017-11-26 20:38:32
(fot. ilustr. lublin112.pl)

52 komentarze

  1. wt
    Odpowiedz

    Niestety Arrroon ma dużo racji, ze swojego doświadczenia wiem, że piesi, którym media wbijają do głowy, że są uprzywilejowanymi uczestnikami ruchu uważają siebie za święte krowy. Jak było w tym przypadku pokaże śledztwo ale ja bym z góry nie osądzał kierowcy bo niektórzy po takim zdarzeniu na szok reagują ucieczką i jeżeli po ochłonięciu sami zgłaszają się na policję to jest to jakaś forma usprawiedliwienia. Fakt jest taki, że zginęła kobieta i nikt już jej życia nie zwróci ale przynajmniej powinna to być przestroga dla innych i kierowców i pieszych.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Uciekł, bo był niewinny i trzeźwy (w momencie potracenia). Upił się później w wyniku szoku.
      Nie masz racji zupełnie – piesi to nie są samobójcy i wiedzą co znaczy wejście przed nadjeżdżający pojazd. Statystyki wypadków potwierdzają to. 3/4 wypadków na PdP jest z winy kierujących.
      Jakby ten kierowca przejechał Twoją Matkę, miał 5 promili i miał pięć innych potrąceń na koncie to byś to samo napisał.

      1. wt
        Odpowiedz

        W żadnym wypadku nie bronię kierowcy nie znając faktów ale sprzeciwiam się takim osądom zakładającym z góry winę jednej czy drugiej strony nie znając szczegółów zdarzenia. Lublin112 podaje fakty a komentatorzy dopisują swoją historię zdarzenia jednoznacznie wskazując winnego i to przeważnie w niewybredny sposób.
        Sam piszesz, że 3/4 wypadków na przejściach to wina kierowców ale co czwarty jest winy pieszego więc mało to czy dużo?

        1. cycu123
          Odpowiedz

          Od czasu gdy zacząłem systematycznie zaglądać na lublin 112 i czytać o tych wypadkach na przejściach i czytać te komentarze powstał u mnie syndrom pasów… zebry. Codziennie spotykam ich dziesiątki na swojej drodze do pracy, często nocą i jak zbliżam się do przejścia, to dostaję gęsiej skórki, nadmiernie zwalniam, mam czasami zwidy,że coś tam mignęło w ciemnościach, Na dłuższą metę chyba nie dam rady tak jeździć.

        2. Franio
          Odpowiedz

          Ucieczka i nie udzielenie pomocy z prawdopodobieństwem 100% to też za mało?

  2. Xyz
    Odpowiedz

    Rozumiem, że byłeś i widziałeś że się nie rozejrzala?

    1. cycu123
      Odpowiedz

      Właśnie, jeśli nie ma nagrania z kamerki to ciężko będzie wydedukować jak do tej tragedii doszło.
      Za potrącenie pieszego na przejściu, zawsze odpowiedzialny jest kierowca, jednak każdy zastanawia się dlaczego pieszy nie był aż tak bardzo czujny, żeby uniknąć potrącenia, bo – jak tu napisano wyżej – co z tego, że kierowca winny, ze na przejściu jestem uprzywilejowany, jeśli z góry wiadomo, ze w starciu z autem jestem bez szans.
      Tutaj mamy noc, być może liche oświetlenie na tej ulicy osiedlowej i nie widać z daleka co się dzieje na chodniku, być może nadmierna prędkość i – jak ostatnio zdarzyło mi się zauważyć w mieście – niekiedy jazda bez włączonych świateł mijania (tylko pozycyjne) .Ponad to pieszy nie zdaje sobie sprawy jaką drogę w ciągu sekundy przemierza auto jadące z nadmierną prędkością i przepuszczając auto z lewej wchodzi na pasy i nie kontroluje co się dzieje z prawej bo przecież przed chwilą nic nie było z prawej. A tu wariat gna 90 km/h i zanim auto z lewej przejedzie i pieszy zrobi te pięć kroków, to ten wariat z prawie 200 metrów wjedzie na przejście i na dodatek nocą oślepiać go będą światła tego drugiego pojazdu i ów pojazd skutecznie zasłoni i pieszego i pieszemu zasłoni widok nadjeżdżającego wariata. Gdy się nawzajem zobaczą może być za mało czasu na reakcję.
      Wina kierowcy… pieszy miał prawo… ale ze względu na skutki takiego spotkania z autem powinno się mobilizować pieszych do zachowania nadzwyczajnej czujności, właśnie na przejściu i właśnie z powodu tak dużej ilości potrąceń na pasach. Jak widać apele do samych kierowców nie przynoszą spodziewanego efektu.

      1. 50/90 minus
        Odpowiedz

        1. metoda – zabrońmy pieszym korzystać z PdP
        2. metoda – egzekwujmy przepisy, montujmy fotoradary, progi zwalniające, sygnalizacje świetle, a bandytów drogowych wsadzajmy do więzienia

        Ty jesteś za 1. metodą, ja za 2. metodą – co nie oznacza to zwolnienia pieszych z zachowania ostrożności, ale pamiętajmy, że z PdP mogą korzystać: dzieci, osoby starsze, nietrzeźwe – więc nie zgodzę się nigdy, że pieszy ma nadrabiać błędy/wykroczenia/przestępstwa/zbrodnie kierowców.

    2. 50/90 minus
      Odpowiedz

      Tak widział, że mu WLAZŁA i, że się nie rozglądała.
      Widział także, że:
      -kierowca był trzeźwy
      -kierowca skupiony był na kierowaniu (nie bawił się telefonem, ani ptaszkiem swoim czy pasażera)
      -jechał z dopuszczalną prędkością (a przed PdP dodatkowo zwolnił)
      -udzielił rannej pomocy
      -wezwał pomoc
      -nie uciekł z miejsca wypadku
      Wszystkie fakty obciążają kobietą, a co do kierowcy nie ma co się przyczepić – jeżdżący drogowy ideał.

  3. Arrroon franio i ten 50/90
    Odpowiedz

    To pasy nie czynia niesmiertelnym ??? …. nie ???
    Coz z tego ze kierowcy wina ? … on zyje … a piesza nie.
    Dla mnie jasne … warto sie rozgladac !! Zawsze !!!

    1. Gość
      Odpowiedz

      Narazie żyje. Nikt niewie co mu sadzone. Jutro przypieprzy tir i żegnamy doczesny padol łez!! Ciesz się każdym dniem.

    2. 50/90 minus
      Odpowiedz

      Samo rozglądanie się to za mało – piesi bardzo rzadko giną na przejściach z powodu nie rozglądania się.

      Więc nie wiem co mam napisać, żebyś był usatysfakcjonowany moimi wpisami. Co mam jeszcze pieszym (poza oczywistą koniecznością rozglądania się) radzić:
      -rozstawcie trójkąt ostrzegawczy czy przenośną sygnalizację świetlną (taką jak na wahadłach), rozpalcie ognisko na jezdni czy co jeszcze trzeba zrobić, żeby kierujący zauważyli pieszego na PdP
      -nie przechodźcie po przejściach – bo poza nimi jest tak samo
      -teleport/katapulta/podkop na drugą stronę drogi/przejechanie taksówką na drugą stronę

      1. Aaron Fleischman
        Odpowiedz

        50/90 minus, zasadniczo pozbawiona jakiegokolwiek sensu jest wymiana zdań ze zwyrodnialcami, którzy przy okazji innego newsa usprawiedliwiali gwałcicieli młodej kobiety, która wg nich była sama sobie winna, bo „szlajała się po nocy”.

        Ich logika jest prosta – jeśli pieszy jest na przejściu, to można w niego śmiało walić, bo jeśli mamy możliwość przejechania go, to znaczy, że „się nie rozejrzał” i „nie zachował szczególnej ostrożności”.

        I nie, nie trafisz do nich z argumentem, że 3/4 potrąceń na przejściu jest z winy kierowców. Dla nich winny potrącenia jest i będzie pieszy. Zawsze.

        1. Kuba
          Odpowiedz

          Z bałwanem, który niby przejawia znamiona intelektu, ale jednocześnie mnie (w innym miejscu) z góry klasyfikuje jako „BezMózgoWca” też się chyba dyskutować nie powinno.
          Robiąc sobie takie wycieczki i uogólniając na lewo i prawo nie zyskasz sobie zbyt wiele sympatii.
          A co do statystyk – blisko 100% wypadków z udziałem pieszych na przejściach dla pieszych jest z winy kierujących… tylko ustawodawstwo mamy takie, że 25% ofiar kodeks penalizuje jako tych, którzy „wtargnęli”… bo wtargnąć to może sprinter, a nie 80-letnia babcia.

          1. B.

            Taaa… a co do tych statystyk to nie jest tak że jak pieszy był na przejściu to z automatu jest wina kierowcy? Nikt nie domniema czy wtargnął na przejście czy nie? W końcu kierowca ma tak jechać że nawet jak już kołami będzie na pasach, a jakiś pieszy postanowi w tym czasie przejść do kierowca ma obowiązek przepuścić pieszego.

    3. Franio
      Odpowiedz

      Złapanie tego degenerata drogowego – to kwestia kilku/kilkunastu godzin.
      Domyślam się, że jak już będzie wiadomo, któremu wyśmienitemu kierującemu ta BABA WLAZŁA – pospieszysz z gratulacjami.
      Wszakże to z Twojego namaszczenia i z Twoim błogosławieństwem działał.

    4. Franio
      Odpowiedz

      Myliłem się, miałeś jednak rację – jutro też sobie paru pieszych potrącę, żeby dać im do zrozumienia, że trzeba się rozglądać.
      Ilu pieszych trzeba potracić, żebyście mnie przyjęli do drużyny pogromców?

      1. Gość
        Odpowiedz

        Jak mnie potracisz to tak dostaniesz w rylo że zapomnisz drogę do domu.!

    5. Aaron Fleischman
      Odpowiedz

      A skąd to domniemanie „winy” pieszego, który jakoby na pewno się nie rozejrzał? Być może piesza się rozejrzała i prawidłowo oceniła odległość od zbliżającego się pojazdu, ale wnioskując po tym, że potrącenie okazało się śmiertelne, można założyć, że sprawca poruszał się z prędkością o wiele wyższą niż dopuszczalna.

      Bez względu jednak na to wszystko, mamy kolejnego gamonia, który zabił pieszego na przejściu.

      1. Arrroon franio i ten 50/90
        Odpowiedz

        Pisze ze winny kierowca ale fakt jest taki ze on zyje i jego wina nie zwroci zycia pieszej. Tyle. Wynik 1:0 dla kierowcy.

      2. Franio
        Odpowiedz

        Aaronie – a tak właściwie, to dlaczego zabraniasz pieszym rozglądać się?

        1. ament
          Odpowiedz

          Gdzie Aaron zabrania rozglądania się..?!!? Czy osoba nie potrafiąca przeczytać ze zrozumieniem powinna się wypowiadać na forum…?

          1. Franio

            Wszyscy to doskonale wiedzą, że Aaron/Franio/50/90minus ani nikt inny nie zabraniają pieszym rozglądać się.
            Co odpowiadasz, gdy Cię ktoś pyta czy jesteś wielbłądem?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy