Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Grzybiarze gubią się w lasach. Policja przypomina najważniejsze zasady bezpieczeństwa

Jesienna aura zachęca do leśnych wędrówek i grzybobrania. W ostatnim czasie na terenie powiatu janowskiego kilkakrotnie doszło jednak do zagubienia grzybiarzy. Policja apeluje o rozwagę, odpowiednie przygotowanie oraz unikanie samotnych wypraw.

fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne

Nie wybierajmy się do lasu samotnie

Podczas grzybobrania nietrudno stracić orientację, szczególnie w nieznanym terenie lub przy słabej widoczności. Dlatego do lasu najlepiej wybrać się z osobą, która zna okolicę. Przed wyruszeniem należy również realnie ocenić swoje możliwości oraz czas planowanej wędrówki.

Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest rozpoczęcie wyprawy we wczesnych godzinach. Późne wyjście na grzyby zwiększa ryzyko, że zapadający zmrok utrudni odnalezienie drogi powrotnej.

Bliskich warto dokładnie poinformować, do którego lasu się udajemy i w jakim kierunku zamierzamy iść. Podczas wypraw grupowych uczestnicy powinni utrzymywać ze sobą kontakt wzrokowy.

Telefon może pomóc w szybkim odnalezieniu

Osobom cierpiącym na różnego rodzaju choroby i schorzenia odradza się samotne spacery po lesie. Towarzysząca osoba może w razie potrzeby udzielić pomocy lub szybko wezwać odpowiednie służby.

Każdy grzybiarz powinien mieć przy sobie telefon komórkowy z naładowaną baterią. Jeśli dojdzie do zagubienia, należy niezwłocznie powiadomić Policję.

Co zrobić po utracie orientacji?

Po zorientowaniu się, że nie znamy drogi powrotnej, nie należy chaotycznie podążać w przypadkowym kierunku. W miarę możliwości trzeba spróbować wrócić znaną trasą. Jeżeli nie jest to możliwe, bezpieczniej pozostać w jednym miejscu i oczekiwać na pomoc.

Przestrzeganie podstawowych zasad, właściwe zaplanowanie wyprawy oraz zachowanie spokoju mogą znacząco zwiększyć bezpieczeństwo podczas jesiennych wizyt w lesie.

Źródło: Policja Janów Lubelski

4 komentarze

  1. Zuch
    Odpowiedz

    Pewnie nigdy nie byli w harcerstwie. Orientacja w terenie to fundamentalna umiejętność każdego harcerza.

    1. Anonimus
      Odpowiedz

      Nie byłem harcerzem, ale za dzieciaka świetnie bawiliśmy się w podchody w lasach Kozłowieckich.
      Łaziliśmy hektarami lasu na obszarze Niemce – Wandzin – Stary Tartak – Nasutów.
      Komórek oczywiście nie było, ale każdy miał przy sobie kompas i mapę.
      Nie pamiętam, by kiedykolwiek ktoś z „paczki” się zgubił..

  2. jbg
    Odpowiedz

    Byłem w niedziele i sie zgubiłem. Prawie. Przypomniałem sobie o cegle w kieszeni wyposażonej w gps.

  3. Osoba komentująca J
    Odpowiedz

    Takie barany powinny sobie wcześniej specjalne czipy powszczepiać,żeby można ich było namierzyć z samolotu albo satelity.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia