Decyzją Sądu Okręgowego w Zamościu uchylony został tymczasowy areszt wobec Wiesława H. podejrzanego o dokonanie zabójstwa. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce na początku lipca w jednym domów przy ul. Kościuszki w Biłgoraju. Natrafiono tam na zwłoki 57-letniej kobiety oraz rannego, o rok starszego mężczyznę.
Śledczy ustalili, że 58-latek pozbawił życia swoją byłą małżonkę zadając jej szereg ciosów nożem. Następnie targnął się na swoje życie. Udało się go jednak uratować, po czym w poważnym stanie trafił do szpitala. Z uwagi na bardzo poważny stan zdrowia Wiesława H., prokurator nie mógł mu przedstawić zarzutów. Jednak skierował do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego, do którego sędzia się przychylił.
Z decyzją nie zgodził się jednak adwokat 58-latka. Podniósł on, że śledczy nie poinformowali go o wniosku, tym samym nie miał on możliwości zapoznać się z materiałem dowodowym oraz być stroną w sprawie. Dlatego też, z uwagi na uchybienia proceduralne, Sąd Okręgowy w Zamościu postanowił wydać decyzję uchylającą areszt. Wskazał jednocześnie, że wniosek prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego powinien zostać jeszcze raz rozpatrzony.
To oznacza, że 58-latek oficjalnie może wyjść na wolność. Przebywa on na oddziale szpitalnym Aresztu Śledczego w Radomiu. Prokuratura zapewnia jednak, że nie pozwoli aby mężczyzna przebywał na wolności i w najbliższych dniach ponownie będzie się ubiegać o tymczasowy areszt.
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszystkich zabójców niech wypuszczą z więzienia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Będą teraz na siłę naprawiać błąd, ale winny zaniedbań proceduralnych po stronie prokuratury przecież nie beknie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech wszystkich morderców wypuszczą na wolność
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prokuratura to sobie może😅 decyduje sąd😁🤓
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba Giertych go broni sądząc po skuteczności
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie, mamy wysyp prawników, którzy wiedzą, że będą prokuratorami, notariuszami czy sędziami w momencie zdania matury. A efekty później mamy właśnie takie. Znam przypadek, że adwokat, syn swojego tatusia zgodził się w ramach ugody na wypłatę połowy roszczenia, mimo, że to się przedawniło. Sędzia się śmiał i to przyklepał. Problem, to ma ten, co z usług takiego ananasa korzysta. I w prokuraturze, też takich synków pełno, procedur nie zna i w sądzie wychodzą takie kwiatki.