W piątek, 16 stycznia, o godzinie 14:30 przed biurowcem dawnej EDY w Poniatowej europoseł Krzysztof Hetman, wicewojewoda lubelski Andrzej Maj oraz dyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa odnieśli się do środowej konferencji posłów Prawa i Sprawiedliwości Mariusza Błaszczaka i Przemysława Czarnka oraz burmistrza Poniatowej Pawła Karczmarczyka. Chodzi o zarzuty, jakoby armia zrezygnowała z planów inwestycyjnych w tym miejscu, a dokładnie z lokalizacji na terenie miasta siedziby czwartej brygady 18. Dywizji Zmechanizowanej.
Burmistrz wskazywał, że otrzymał w tej sprawie pismo z Rejonowego Zarządu Infrastruktury. Przypominał, że zawarte zostały już odpowiednie porozumienia, a miasto przekazało w formie darowizny ponad 16 ha gruntów na rzecz Skarbu Państwa, na których miała powstać jednostka wojskowa. Zaznaczył również, że gmina była przygotowana, by przekazać wojsku kolejne tereny, na których można by zbudować m.in. bloki mieszkalne dla żołnierzy.
Krzysztof Hetman określił to mianem „hucpy politycznej” oraz „festiwalu perfidnych kłamstw”. Wskazał, że posłowie Czarnek i Błaszczak słyną z licznych manipulacji i można było już do tego przywyknąć. Dodał, że charakteryzuje ich cytat z filmu Miś: „Ten człowiek słowa prawdy nie powiedział”. Zdziwił go jednak udział w tym wszystkim burmistrza Poniatowej.
– Każdemu gospodarzowi samorządowemu powinno zależeć przede wszystkim na rozwoju jego gminy i bezpieczeństwie mieszkańców. Tą manifestacją polityczną Paweł Karczmarczyk całkowicie zaprzeczył tym wartościom i pokazał, że jest kompletnie niekompetentny i nie ma moralnego prawa do pełnienia tej jakże zaszczytnej funkcji w mieście i gminie Poniatowa – mówił Krzysztof Hetman.
Europoseł wyjaśnił, że burmistrz doskonale wiedział, jaką nieruchomość przekazuje wojsku, a także że grunty te zostały wpisane do wojewódzkiej ewidencji zabytków oraz że mogą się tam kryć masowe groby zarówno ofiar obozu jenieckiego z czasów II wojny światowej, jak i obozu pracy przymusowej, który w tym miejscu funkcjonował w czasie okupacji niemieckiej. Tym samym miał on pełną świadomość zagrożeń, jakie wiązały się z realizacją tego typu inwestycji na tym terenie.
– Perfidność pana Karczmarczyka polega na tym, że był informowany i doskonale wiedział, że wojsko nie rezygnowało z realizacji tej inwestycji. Posłowie Błaszczak i Czarnek w sposób cyniczny, będąc absolutnymi hipokrytami, wskazywali na rzekomą rezygnację wojska, choć po lekturze pisma musieli wiedzieć, że Wojsko Polskie rezygnuje jedynie z tej konkretnej działki, a nie z budowy jednostki. Burmistrz, stawiając doraźny interes PiS nad interesem swoich mieszkańców, wykazał się perfidią, z jaką dawno się nie spotkałem wśród władz samorządowych – dodał Krzysztof Hetman.
Politycy zaznaczali, że mieszkańcy każdej „małej ojczyzny” mają prawo oczekiwać od swoich włodarzy współpracy z rządem, niezależnie od tego, kto go tworzy. Wszystko po to, aby mogli czuć się bezpiecznie, a gmina mogła się rozwijać. Tymczasem burmistrz Poniatowej – ich zdaniem – swoją manifestacją polityczną wypowiedział współpracę polskiemu rządowi i Ministerstwu Obrony Narodowej w zakresie realizacji tej inwestycji.
Wicewojewoda Andrzej Maj przypomniał, że w sierpniu 2023 roku gmina Poniatowa przekazała na rzecz MON siedem działek o łącznej powierzchni 16 ha. Już wiosną 2024 roku resort wystąpił do konserwatora zabytków o ustalenie zasad realizacji planowanej inwestycji. Konserwator postawił jednak warunki, w tym konieczność przeprowadzenia badań archeologicznych oraz ewentualnych ekshumacji. W międzyczasie wojsko przygotowywało dokumentację i zbierało niezbędne opinie.
Ze względu na historię tego terenu MON nie mógł dopuścić do sytuacji, w której inwestycja zostałaby wstrzymana w połowie realizacji po odnalezieniu szczątków ofiar. Dlatego od wiosny ubiegłego roku prowadzone były intensywne poszukiwania nowej lokalizacji. Jak zaznaczał wicewojewoda, burmistrz był o wszystkim na bieżąco informowany, a nawet sam miał pomagać w poszukiwaniu alternatywnego miejsca. Stąd środowe wystąpienie burmistrza określono mianem cynizmu.
Andrzej Maj podkreślił, że nikt nigdy – ani Wojsko Polskie, ani 18. Dywizja Zmechanizowana – nie zrezygnował z planów powstania nowej jednostki. Wszystkie zaplanowane inwestycje wojskowe mają zostać zrealizowane. Jako przykład podał Wólkę Gościeradowską, gdzie budowa już ruszyła, zaznaczając, że stało się to „dzięki odpowiedzialnemu podejściu samorządu”.
Powstanie także czwarta brygada 18. Dywizji Zmechanizowanej, która będzie służyła bezpieczeństwu mieszkańców powiatu opolskiego oraz gminy Poniatowa, jednak – jak wskazano – już nie na terenie samej Poniatowej. Jak zaznaczyli politycy, istnieje kilku samorządowców, którzy w sposób odpowiedzialny podchodzą do tego typu inwestycji. Nie wskazano jeszcze konkretnej lokalizacji, jednak poinformowano, że wytypowano już kilka potencjalnych miejsc.
32 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co z tymi 16 hektarami? Skarb państwa zwróci czy przekaże w darowiźnie obajtkowi, tfuskow czy innym niezależnym?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czarnek z Błaszczakiem przyjechali się polansować prowadzić wojnę polsko-polską a smród będzie się ciągnął za burmistrzem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dzbany pisowskie ciemnocie poniatowskiej ( i nie tylko tam ) wciskają od lat banialuki a oni łykają to jak pelikany, ciemnogród chłopków roztropków, barany bosze. piściory obiecały ale kto inny jest winny bo tak powiedzieli piścielce co obiecali- jak to ktoś wcześniej określił, ziobro logiki. Jeszcze trochę a piścielce będą drugą siłą polityczną na węgrzech. Popaprańńcy wyznaniowy kaczofila, Zdrówka życzę. W poniatowej panny płaczą bo żołnierzy nie zobaczą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pisior powie prawdę tylko wtedy jak się pomyli. „Nikt nas nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne’ – JK.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech Pisior pokaże pismo z Zarządu Infrastruktury. Będzie widać, kto kłamie i dlaczego to nie jest wojsko tylko politykierzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A zabierzcie sobie to wojsko . Potrzebne jest w poniatowej jak dziura w moscie. Jeszcze wojska tu aby brakuje . Nastepne gęby do brania pieniedzy . Wystarczy ze w gminie juz napowstawalo stanowisk odpowiedzialnych za ten wymysl. Co poniatowa ma wspolnego z wojskiem ? Jeszcze nie powstalo a juz na wszelkie imprezy sciagaja tu wojskowych a my musimy placic za te ich imprezki.