Przejdź do treści
czwartek, 15 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Brawura przyczyną wypadku. BMW uderzyło w drzewo, kierowca był zakleszczony we wraku

Hrubieszowscy policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło wczoraj w miejscowości Witków w gminie Dołhobyczów. BMW uderzyło tam w drzewo, kierowca został zakleszczony we wraku pojazdu.

Do wypadku doszło wczoraj w miejscowości Witków w powiecie Hrubieszowskim. Przybyli na miejsce strażacy zastali wrak pojazdu, a wewnątrz kierowcę. Mężczyzna był zakleszczony w rozbitym BMW.

Strażacy za pomocą specjalistycznego sprzętu uwolnili mężczyznę z pojazdu. Następnie zespół ratownictwa medycznego przetransportował poszkodowanego do szpitala.

– Jak się okazało ten sam mężczyzna został minionej nocy zatrzymany na Drogowym Przejściu Granicznym w Dołhobyczowie. Chciał przekroczyć granicę nie posiadając ważnych badań technicznych pojazdu. Straż Graniczna poinformowała o tym fakcie policję. Policjanci zatrzymali 21-letniemu obywatelowi Ukrainy dowód rejestracyjny pojazdu i zezwoli na dalszą jazdę w celu wykonania wymaganych badań pojazdu informuje asp. Edyta Krystkowiak z hrubieszowskiej Policji.

Funkcjonariusze ustalili, że pojazd marki BMW poruszał się od strony miejscowości Mircze w kierunku Dołhobyczowa.

– W miejscowości Witków kierowca próbował kilkukrotnie wyprzedzać busa. Kiedy za zakrętem rozpoczął manewr wyprzedzania i zjechał na lewy pas ruchu, kontynuował jazdę tym pasem, pomimo że miał możliwość zjazdu na prawy pas. W pewnym momencie kierujący pojazdem zaczął zjeżdżać na pobocze, a następnie uderzył w przydrożne drzewo – relacjonuje zdarzenie asp. Edyta Krystkowiak.

Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności tego zdarzenia.

2017-06-23 12:09:19
(fot. Policja Hrubieszów)

35 komentarzy

  1. Ola
    Odpowiedz

    Problem z brakiem ważnych badań technicznych rozwiązał się sam. Szkoda, że w podobny sposób nie rozwiązał się problem z bandytą drogowym.

  2. Normalny
    Odpowiedz

    Chyba jakieś e36, progi pordzewiałe… no poniosło chłopaka.

    Apel do bimmera:

    Tak wiemy ze jestes homoseksualistą i puszczasz wszystkim oczko w swoim zayebystym e60 co nikt niema tylu pinnindzy żeby sobie takie kupić. Świat cie kocha i podziwia, przestań już tu pisać bzdur wyswiadczysz społeczeństwu przysługę.

  3. Gamoń, ale realnie myslący
    Odpowiedz

    Jechał lewym pasem, a potem zaczął zjeżdżać na pobocze – wyraźnie szukał stosownie grubego drzewa.
    Nie zaprzeczam, że efekt takiego toku myślenia osiągnął zupełnie niezły, mnie sie natychmiast to podoba sie

  4. niko
    Odpowiedz

    To Ukrainiec może robić badania techniczne na terytorium Polski ?

    1. Stefanek
      Odpowiedz

      To jest nie ważne
      Czy Brawurka byłą sama ?
      Gdzie w tym czasie była Bujka i Bajka
      Może któraś z nich kierowała na dopingu 😉

    2. lokalny gamoń
      Odpowiedz

      Jezeli porusza sie pojazdem na polskich numerach to musi robić je w Polsce. A co do jazdy na polskich blachach to porusza sie amerykanów bardzo dużo w ten sposób…

    3. Chichot Losu
      Odpowiedz

      Nie, „nico” tym co pozostało po autku nie może robić badań technicznych nie tylko w Polsce, ale i na „bratniej” Ukrainie.

    4. Fan TDI
      Odpowiedz

      Może miał polskie blachy

    5. Anzelm Dwunasty
      Odpowiedz

      Dobrze się stało, że zakleszczył się w tym co niedawno było samochodem, nie mógł zwiać i mówić, że go tam nie było.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy