W środę pojawiła się informacja o objęciu przez Olgę Lenarczyk, córkę wiceprzewodniczącej Rady Miasta Marty Wcisło, funkcji wiceprezesa w Miejskiej Korporacji Komunikacyjnej. Spółka ta należy do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, które to z kolei należy do miasta.
Zajmuje się głównie zarządzaniem miejskim targowiskiem przy ul. Ruskiej, a także pawilonami handlowymi przed cmentarzem na Majdanku. Dodatkowo pod swoją opieką ma dworce dla busów przy ul. Ruskiej i Dworcowej. Oprócz tego zapewnia usługi ochrony i dba o bezpieczeństwo podczas organizowanych przez miasto imprez plenerowych, ochrania lubelskie przystanki, a także oferuje usługi porządkowe.
Przez ostatnie lata w zarządzie Miejskiej Korporacji Komunikacyjnej znajdowały się dwie osoby: prezes i wiceprezes. Niedawno utworzono stanowisko kolejnego wiceprezesa, które objęła właśnie Olga Lenarczyk. Spółka wyjaśniała, że było to związane z rozwojem przedsiębiorstwa, a nabór na tą funkcję został przeprowadzony wśród pracowników. Miasto z kolei zapewniało, że spółka MKK nie podlega bezpośrednio urzędowi, nie ma też żadnego wpływu na zatrudniane tam osoby.
Sama zainteresowana w środę nie zabierała głosu w tej kwestii. Dzisiaj poprzez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne rozesłała stanowisko w tej sprawie. Jak wyjaśnia, w związku z krytyką, jaka pojawiła się na łamach mediów, a dotyczącą jej powołania na członka zarządu do MKK, złożyła dzisiaj rezygnację z tej funkcji.
– Po ponad rocznej bardzo efektywnej pracy w spółce, ten awans był docenieniem mojej dotychczasowej pracy i wysiłku, który włożyłam w jej rozwój. Mam za sobą kilkuletni staż pracy, w tym na stanowiskach kierowniczych. Ukończyłam także prestiżową uczelnię – zapewnia Olga Lenarczyk, dodając jednocześnie, że pragnie wyrazić ubolewanie wobec niesłusznych ataków z jakimi zetknęła się zarówno osobiście, jak też jej rodzina.
(fot. lublin112)
2018-08-02 19:40:44
39 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ci, którzy powołali ją na takie stanowisko wykazali się brakiem profesjonalizmu i powinni być osunięci z tych stanowisk. Chyba, że dostrzegli w niej jakieś szczególne zalety, których osoby postronne nie widzą – to muszą mocno uzasadnić swoje racje żeby udowodnić swój profesjonalizm.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hehe i haha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prezes od mopów i wiaderek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I bardzo dobrze. Urobiła się aż po same pachy . Jakoś przeciętny człowiek który zasuwa od rana do nocy za o wiele mniejsze pieniądze nie dostaje ot tak sobie takiego awansu ledwie po roku pracy . Zazwyczaj wcale go nie dostaje . A tu proszę , od razu na viceprezesa , a co, sami swoi . Oczywiście ratusz , mamusia itd., nie mieli z tym nic wspólnego . Udają głupich .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
najgorsze w tym wszystkim jest to, że „znajomi królika” zwykle uważają się za super wyjątkowych i akuratnych na przygotowane dla nich stanowiska… a Ty weź człowieku tyraj aby coś osiągnąć, bo jakoś w „Polish dream” NIKT, NIC nie chce dać za darmo. A ludzie z nazwiskami uważają, że te posady co im spadają „z nieba” to się należą, jak psu kość bo przecież są tacy wyjątkowi…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
25 lat, prestiżowa uczelnia, kilka lat pracy, stanowiska kierownicze – prezesem powinna pani zostać a nie wiceprezesem.tytan intelektu i pracowitości . I tylko faktów brak
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobre 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to stare powiedzenie głosi: „Pluj świni w twarz to Ci powie, że deszcz pada”…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„a nabór na tą funkcję” – TĘ funkcję. A dlaczego w tagach nie ma hasła „nepotyzm”?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kogo to obchodzą twoje tłumaczenia, o prestiżowych szkołach, niby skąd dostałaś od razu stołek prezesa, za ładny uśmiech, nepotyzm kwitnie, rączka rączke myje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Partyjni koledzy wściekli się i jest klops. Nawet wyborcza pisze, więc nie było partyjnego błogosławieństwa.