W piątek poinformowano o odkryciu kolejnych dziesięciu ognisk choroby w naszym regionie. Na podstawie wyników badań przeprowadzonych w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach wirusa wykryto w powiatach chełmskim, włodawskim, bialskim i parczewskim. Chorobę potwierdzono zarówno w małych gospodarstwach, jak też w dużych tuczarniach.
W trzech gospodarstwach w gminie Dorohusk utrzymywano 1, 79 oraz 292 świnie, w gminie Podedwórze 25 i 352 świnie, w gminie Hanna 154 świnie, w gminie Sosnówka 34 świnie, w gminie Dębowa Kłoda 16 świń, w gminie Jabłoń 591 świń zaś w tuczarni w gminie Dębowa Kłoda 1240 świń. W każdym z nich wdrożone zostały procedury związane z likwidacją choroby. Wiąże się to z wybiciem całych stad.
Cały czas znajdowane są również padłe dziki. Każdy z nich jest sprawdzany pod kątem występowania choroby. W zdecydowanej większości wyniki są pozytywne. O ile wciąż najwięcej tego typu przypadków występuje w powiatach położonych przy wschodniej granicy kraju, to wirus rozprzestrzenia się wgłąb województwa. W ostatnim czasie ognisko choroby stwierdzono w gminie Jeziorzany w powiecie lubartowskim, a teraz zarażonego dzika znaleziono w Dorohuczy powiecie świdnickim.
(fot. lublin112)
2018-06-29 19:02:38
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wszystkie te środki zapobiegawcze g …. warte bo i taka choroba….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to nie asf to rozwalenie Polskiej gospodarki i polskiego chłopa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Otóż to…