Do sprawy doszło w minionym tygodniu. Do Komendy Powiatowej Policji we Włodawie zgłosiła się 62-letnia mieszkanka miasta, która poinformowała funkcjonariuszy o przemocy ze strony syna. Z jej relacji wynikało, że mężczyzna od dłuższego czasu miał dopuszczać się wobec niej agresji zarówno słownej, jak i fizycznej.
Jak ustalili policjanci, 39-latek będąc pod wpływem alkoholu wszczynał awantury domowe. W trakcie nich wyzywał matkę, poniżał ją, a także stosował przemoc fizyczną — miał ją szarpać, popychać oraz wyganiać z domu. Podczas ostatniego zdarzenia kobieta doznała obrażeń ciała, co stało się bezpośrednim powodem zgłoszenia sprawy organom ścigania.
Mundurowi zatrzymali mężczyznę i osadzili go w policyjnym areszcie. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu znęcania się nad osobą najbliższą. Śledczy ustalili również, że podejrzany działał w warunkach recydywy, co oznacza, że był już wcześniej karany i popełnił kolejne przestępstwo w okresie przewidzianym przez przepisy prawa karnego.
W piątek Sąd Rejonowy we Włodawie, po rozpoznaniu wniosku Prokuratora Rejonowego we Włodawie, zdecydował o zastosowaniu wobec 39-latka tymczasowego aresztowania. Już następnego dnia mężczyzna został przewieziony do zakładu karnego, gdzie będzie oczekiwał na dalsze decyzje procesowe.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu karnego za znęcanie się nad osobą najbliższą grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. W przypadku działania w warunkach recydywy sąd może jednak wymierzyć surowszą sankcję, sięgającą nawet 7 lat i 6 miesięcy więzienia.
Sprawy dotyczące przemocy domowej należą do szczególnie trudnych i wymagają stanowczej reakcji ze strony służb. Każde zgłoszenie jest analizowane indywidualnie, a podstawą działań są przede wszystkim bezpieczeństwo i ochrona osób pokrzywdzonych. W tego typu postępowaniach istotne znaczenie mają zeznania świadków, dokumentacja medyczna oraz interwencje podejmowane wcześniej przez policję.
Służby podkreślają, że przemoc w rodzinie często ma charakter długotrwały i narastający. Osoby jej doświadczające nierzadko przez długi czas nie decydują się na powiadomienie odpowiednich instytucji, obawiając się konsekwencji lub reakcji sprawcy. Tymczasem szybka reakcja może zapobiec eskalacji zagrożenia dla zdrowia, a nawet życia pokrzywdzonych.
Funkcjonariusze przypominają, że w sytuacjach przemocy domowej pomoc można uzyskać nie tylko na policji, ale także w specjalistycznych punktach wsparcia dla osób doznających przemocy. Każde zgłoszenie jest traktowane poważnie, a działania podejmowane przez służby mają na celu odizolowanie sprawcy od ofiary i zapewnienie bezpieczeństwa osobom pokrzywdzonym.
Postępowanie w sprawie 39-latka prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie na Harnasia nie chciała dać ze swojej bieda emerytury …a rura smali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miała matka syna
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kim trza być żeby na własne dziecko donieść
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie dziecko. To wypasiony i rozwydrzony byczek . Za długo go w domu trzymała
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Głupie pytanie. Odwrotnie; z kim trzeba się zadawać, żeby stać się takim idiotą, pijakiem i chamem. Zazwyczaj z kolegami, którzy akceptują cię takim, jakim jesteś, to znaczy dokładnie: mają frajera do towarzystwa i dojenia go z kasy.